Bank inwestycyjny Merrill Lynch miał w pierwszym kwartale prawie 2 mld dolarów strat będących efektem 6,5 mld $ odpisów zmniejszających wartość posiadanych aktywów. Chociaż w przypadku Merrill Lynch rynek już od dawna spodziewał się fatalnych wyników, to jednak skala strat była wyższa od mediany prognoz analityków. W rezultacie akcje tej firmy tanieją o 1,5%, ciągnąc w dół cały sektor finansowy.
Swoimi rezultatami rozczarował też koncern farmaceutyczny Pfizer, którego przychody spadły z powodu coraz silniejszej konkurencji ze strony tanich leków generycznych. Jak dotąd swoimi osiągnięciami w pierwszym kwartale pochwaliło się 61 spółek z indeksu S&P500, a ich zyski zmniejszyły się średnio o 26% r/r. Oczywiście najgorzej wypada jak na razie branża finansowa.
Wsparcia giełdowym bykom nie dały też dane z gospodarki, gdzie w ubiegłym tygodniu wzrosła liczba nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych. Poza tym Departament Pracy zrewidował też w górę poprzednie dane. Zdecydowanie poniżej prognoz wypadł też indeks koniunktury w regionie Filadelfii, który zamiast lekkiej poprawy pokazał piąty z rzędu miesiąc jej pogorszenia.
Mimo tego po niecałej godzinie handlu Dow Jones zyskiwał symboliczne 0,06% i notował wynik 12.627,08 pkt. Indeks S&P500 pozostawał bez zmian względem wczorajszego zamknięcia notowań, zaś Nasdaq tracił 0,3%, schodząc do poziomu 2.342,39 pkt.
K.K.






























































