Jednak dzisiejszą zwyżkę na Wall Street umożliwiły przede wszystkim bardzo dobre dane na temat dynamiki amerykańskiego PKB. Po weryfikacji wstępnych danych okazało się, że w drugim kwartale gospodarka Stanów Zjednoczonych rozwijała się w tempie 3,3% r/r, przy medianie prognoz ekonomistów na poziomie 2,7%. Tak wysoki wzrost był możliwy dzięki wysokiej dynamice eksportu oraz mniejszemu importowi. Mimo że wynik ten będzie trudny do powtórzenia w następnym kwartale, to jednak znacznie osłabił obawy przed recesją w największej gospodarce świata.
Drugim czynnikiem poprawiającym nastroje na Wall Street był spadek cen ropy, która w trakcie sesji osiągnęła nawet cenę 120$ za baryłkę, by pod koniec handlu potanieć o pięć dolarów, czyli o 2,3% względem wczorajszego zamknięcia notowań.
Ponieważ dzisiaj nie pojawiły się żadne nowe informacje w kwestii kryzysu w branży finansowej, inwestorzy zabrali się za kupowanie akcji banków. Kurs Bank of America wzrósł o równe 6%, walory Citigroup zdrożały o 5,3%, zaś notowania JP Morgan Chase poszły w górę o 4,7%. Najlepszą inwestycją wśród blue chipów okazały się dzisiaj papiery grupy ubezpieczeniowej AIG, które zyskały na wartości 7,6%.
Jeszcze więcej zarobili posiadacze długich pozycji na akcjach ubezpieczycieli obligacji. Kurs MBIA wystrzelił w górę o 34,9% po informacji, że spółka ubezpieczy miejskie papiery dłużne opiewające na łączną kwotę 184 mld dolarów. Walory konkurencyjnego Ambac Financial zyskały na wartości 41,6%.
W rezultacie średnia przemysłowa Dow Jones zakończyła czwartkową sesję wzrostem o 1,85%, osiągając wartość 11.715,20 pkt. Indeks S&P500 urósł o 1,48%, osiągając ważny psychologiczny poziom 1.300 punktów. Nasdaq zwyżkował o 1,22%, kończąc dzień wynikiem 2.411,64 pkt.
K.K.





























































