REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rząd zaproponował nauczycielom niższe niż planowano podwyżki płac

2009-08-07 14:52
publikacja
2009-08-07 14:52
Dodaj Bankier.pl w Google
Przedstawiciele rządu zaproponowali nauczycielom niższe niż planowano podwyżki płac w przyszłym roku. W Ministerstwie Edukacji Narodowej zakończyły się rozmowy z oświatowymi związkami zawodowymi.

Szef Zespołu Doradców Strategicznych Premiera, minister Michał Boni, przekonywał, że ze względu na konieczne cięcia budżetowe, podwyżki płac dla nauczycieli należało obniżyć. Zaproponował przedstawicielom oświaty 1-procentowy wzrost pensji od stycznia przyszłego roku a następnie 3-procentową podwyżkę od września 2010. Wcześniej rząd zapowiadał, że nauczyciele otrzymają 10-procentowe podwyżki.

Minister Boni przekonywał, że mniejsze podwyżki oznaczają i tak bardzo duże nakłady na oświatę. Mają one wzrosnąć w przyszłym roku o 1 miliard 600 milionów złotych. "Nie ma takiej grupy zawodowej, której wzrost nakładów przy tak trudnym budżecie byłby tak znaczący" - powiedział minister. Szef Zespołu Doradców Strategicznych Premiera zapowiedział, że będzie dalej dyskutował ze związkowcami o wzroście płac dla nauczycieli. Następne tego typu spotkanie ma się odbyć 27 sierpnia.

Szef ZNP Sławomir Broniarz mówił wcześniej, że rząd powinien dotrzymać słowa w sprawie podwyższenia wynagrodzeń, by w polskich szkołach pracowali dobrze opłacani nauczyciele. Z kolei Ryszard Proksa z oświatowej "Solidarności" przekonywał,  że nauczyciele żądają niewielkich podwyżek. Dodał, że związki chcą się dowiedzieć, czy tak małe pieniądze, jakich domagają się środowiska nauczycielskie, są rzeczywiście nie do zdobycia.

Wiosną tego roku nauczyciele dostali pięcioprocentową podwyżkę. Drugą, również pięcioprocentową, otrzymają we wrześniu. Jak zapewnia rząd - jesienna podwyżka nie jest zagrożona.
Źródło:IAR
Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
~koko
najbardziej rozleniwiona grupa zawodowa i najbardziej roszczeniowa
najwięcej przygotowuje w domu nauczyciel wf
~Inflacja3,5%
10% rocznie przy inflacji 3,5% to dobry wynik ( oczywiście średni)
~Inflacja3,5%
Skąd bierzesz dane o inflacji ? chyba sprzed 10 lat :(
Co mogę zrozumieć, jeśli jesteś nauczycielem - dane w podręcznikach WiedzyOSpołeczeństwie są też archaiczne
Polecam strony w internecie lub roczniki GUS

http://www.money.pl/gospodarka/inflacjabezrobocie/wiadomosci/artykul/inflacja;w;czerwcu;-;drozeja;oplaty;za;mieszkania;i;zywnosc,
Skąd bierzesz dane o inflacji ? chyba sprzed 10 lat :(
Co mogę zrozumieć, jeśli jesteś nauczycielem - dane w podręcznikach WiedzyOSpołeczeństwie są też archaiczne
Polecam strony w internecie lub roczniki GUS

http://www.money.pl/gospodarka/inflacjabezrobocie/wiadomosci/artykul/inflacja;w;czerwcu;-;drozeja;oplaty;za;mieszkania;i;zywnosc,71,0,491335.html
~dm
co roku 2 podwyzki po 5%,kto ma tak dobrze?za te marne 18 godzin to i tak zarabiaja za duzo
~waldemar
A dlaczego innym grupom zawodowym nic nie zaproponowano ? Rozumiem że wkrótce coś zaproponują.
~Monika
Oczywiście, że zaproponują!
Już trwają rozmowy na temat ponownego podwyższenia wieku emerytalnego zarówno dla Pań jak i dla Panów. Czyż to nie wspaniała wiadomość!?
Ciekawa jestem tylko:
1. jak wiele osób z naszego pokolenia (urodzonych po 1980 roku) przy takim tempie życia, pracy, eksploatacji ludzkiego organizmu dożyje
Oczywiście, że zaproponują!
Już trwają rozmowy na temat ponownego podwyższenia wieku emerytalnego zarówno dla Pań jak i dla Panów. Czyż to nie wspaniała wiadomość!?
Ciekawa jestem tylko:
1. jak wiele osób z naszego pokolenia (urodzonych po 1980 roku) przy takim tempie życia, pracy, eksploatacji ludzkiego organizmu dożyje do już na tę chwilę obowiązującego wieku emerytalnego - Panie 60 lat, Panowie - 65 lat?
2. jeśli komuś się już uda dożyć do wieku emerytalnego, jak długo nacieszy się pobieraniem świadczenia w postaci emerytury?
3. Czy ZUS będzie miał środki na wypłatę świadczeń emerytalnych skoro już teraz mają z tym spore problemy?
4. Czy instytucja pt. ZUS, która obecnie pobiera od nas składki na poczet przyszłych emerytur i rent dotrwa do czasu kiedy będzie trzeba nam wypłacić emeryturę?
~Leonidas
Czy nie za wiele nauczyciele żądają ? Pensum tygodniowe - 18 godzin lekcyjnych tj. średnio 3,5 godz dziennie, wolne ferie, wakacje, dwukrotnie w ciągu całej kariery zawodowej PŁATNY ROCZNY urlop na tzw. "podreperowanie" zdrowia, możliwość załatwienia u lekarza za niewielką łapówkę tzw. "choroby" zawodowej, w Czy nie za wiele nauczyciele żądają ? Pensum tygodniowe - 18 godzin lekcyjnych tj. średnio 3,5 godz dziennie, wolne ferie, wakacje, dwukrotnie w ciągu całej kariery zawodowej PŁATNY ROCZNY urlop na tzw. "podreperowanie" zdrowia, możliwość załatwienia u lekarza za niewielką łapówkę tzw. "choroby" zawodowej, w myśl której nauczyciel pracując może pobierać rentę, a gdy przejdzie na emeryturę, wypłacana mu jest emerytura i renta z tytułu tej "choroby" - przeważnie papierosowej chrypki..

Nauczyciele mają buzie od ucha do ucha, są krzykliwi, zarozumiali i wykrzyczeli sobie takie przywileje.
Pokażcie mi inny zawód który cieszy się tak niezasłużonymi przywilejami. A w obecnych czasach - czasach żyłowania pracowników do granic wytrzymałości, czasach wszechobecnego mobbingu, żadnemu pracownikowi nie jest lekko.
Chyba ze jest się posłem, senatorem, urzędasem np. w UG, UM, UW, US, URM, ZUS - tam jest bimbanie i kawki spijanie.
~Monika
Dnia 2009-08-07 o godz. 19:28 ~Leonidas napisał(a):
> Czy nie za wiele nauczyciele żądają ? Pensum tygodniowe -
> 18 godzin lekcyjnych tj. średnio 3,5 godz dziennie, wolne
> ferie, wakacje, dwukrotnie w ciągu całej kariery zawodowej
> PŁATNY ROCZNY urlop na tzw.
> "podreperowanie"
Dnia 2009-08-07 o godz. 19:28 ~Leonidas napisał(a):
> Czy nie za wiele nauczyciele żądają ? Pensum tygodniowe -
> 18 godzin lekcyjnych tj. średnio 3,5 godz dziennie, wolne
> ferie, wakacje, dwukrotnie w ciągu całej kariery zawodowej
> PŁATNY ROCZNY urlop na tzw.
> "podreperowanie" zdrowia, możliwość
> załatwienia u lekarza za niewielką łapówkę tzw.
> "choroby" zawodowej, w myśl której
> nauczyciel pracując może pobierać rentę, a gdy przejdzie na
> emeryturę, wypłacana mu jest emerytura i renta z tytułu tej
> "choroby" - przeważnie papierosowej
> chrypki..

Nauczyciele mają buzie od ucha do ucha, są
> krzykliwi, zarozumiali i wykrzyczeli sobie takie
> przywileje.
Pokażcie mi inny zawód który cieszy się tak
> niezasłużonymi przywilejami. A w obecnych czasach - czasach
> żyłowania pracowników do granic wytrzymałości, czasach
> wszechobecnego mobbingu, żadnemu pracownikowi nie jest
> lekko.
Chyba ze jest się posłem, senatorem, urzędasem np.
> w UG, UM, UW, US, URM, ZUS - tam jest bimbanie i kawki
> spijanie.
Święte słowa, mam paru znajomych, którzy dopiero weszli do nauczycielskiego świata i jeszcze nie są zmanierowani przez starszych kolegów, którzy mówią, że to co mówia nauczyciele o tragicznie niskich pensjach i czasie pracy to jedna bajka a to co jest naprawdę to zupełnie inna. Nauczyciele nie maja źle tylko przyzwyczaili się do lepszego traktowania i ciągłego zrzędzenia, które dodaje im kolejnych przywilei. Skoro chcą więcej pieniędzy niech zaczną więcej pracować. Przypominam, że w Polsce mamy gospodarkę rynkową (nauczyciele najlepiej powinni wiedzieć czym ona się charakteryzuje). Wypłata z pracy w szkole nie wystarcza mimo, że pracuje sie tylko po kilka godzin dziennie - zawsze można pójść na pół eteatu lub nawet 1/4 do McDonald`s i dorobić (tam oferują elastyczne godziny pracy) wypracowywując w sumie w obu miejscach pełen etat. Przy każdym innym zawodzie (pomijając wymienione przez Leonidasa stanowiska urzędnicze) tak właśnie sprawa wygląda: chcesz zarobić więcej - więcej pracy i masz. Zresztą w wielu miejscach (np. sklepy) pracuje się wg 2-óch grafików (m.in pwene delikatesy w Aninie): 1 grafik dla inspekcji pracy i do wypłaty - z którego wynika, że przepracowało się 1 etat albo czasem nawet i nie(zgodnie, z którym pracuje się codziennie po 8 godz i 2 dni w tygodniu są wolne) i 2-gi według którego chodzi się do pracy - z którego wynika, że pracuje się 1,5 etatu (pracuje się 5 dni w tygodniu po 12 godz. i w sobotę 7-8 godz. mając tylko niedziele wolne) i to za wiele niższe wynagrodzenie niż nauczycielskie i przy dużo wyższym wymiarze czasu pracy. I gdzie mają strajkować tak pracujące osoby, do kogo się zgłosić - do PIP-u, US...? albo gdzie znaleźć lepszą pracę - zwłaszcza osoby młode dopiero wchodzące na rynek pracy nie mające doświadczenia. Nauczyciele oczywiście są bardzo ważni i ich praca nie jest najprostsza, ale powinni się zastaniowić czy rzeczywiście na tle innych zawodów są aż tak bardzo pokrzywdzeni tj. czy mają aż tak niskie wynagrodzenia i tak czy ogrom czasu wolnego, którym dysponują zamiast na ciągłe narzekanie nie można wykorzystać o wiele efektywniej. Zawsze można ferie przeznaczyć na urlop (a więc 2 tygodnie urlopu jak u przeciętnego Kowalskiego) a w wakacje dorobić - zawsze to 2 miesiące z powójną wypłatą.
Acha, Leonidas zapominał o jeszcze dwóch bardzo ważnych przywilejach dla nauczycieli:
- jak żadna inna grupa zawodowa maja wynagrodzenie płatne z góry - a więc jeszcze nie przepracują miesiąca a już mają pensję
- mają tzw trzynastki a więc poza 12-ma należnymi pensjami jedną dodatkową na koniec roku.
Nic tylko zostać nauczycielem ...
~sf;dlkf;lk
Przy realnej inflacji około 15% to faktycznie rarytas

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki