2008-01-29 12:30 Źródło: Gazeta Podatkowa
Ryczałt ryczałtowi nierówny
W ostatnim czasie duże zainteresowanie budzi kwestia opodatkowania tzw. ryczałtów pracowniczych. Chodzi tu o świadczenia ponoszone przez pracodawcę na rzecz i za pracowników. Prasa podatkowa podnosi alarm, że fiskus wyciąga rękę do kieszeni pracowników, wywołując tym wśród Czytelników wiele emocji. A o co tak naprawdę chodzi?
Pakiety medyczne według fiskusa
Dotychczas organy podatkowe uznawały, że jeżeli nieobowiązkowe świadczenia medyczne dla pracowników, opłacane są przez pracodawcę ryczałtem, nie wywołują po stronie pracownika skutków podatkowych. Wskazywały, że ze względu na formę płatności, nie można zindywidualizować takiego świadczenia i przypisać go konkretnemu pracownikowi, wskutek czego nie powstaje u niego przychód opodatkowany (podobne stanowisko prezentowaliśmy na łamach naszego Wydawnictwa).
Od pewnego czasu interpretacje zmierzają jednak w przeciwnym kierunku. Wynika z nich, że gdy w momencie wykupu znana jest globalna kwota nabywanych usług medycznych, jak również wartość jednego pakietu oraz liczba pracowników, dla których wykupiono świadczenie, ustalenie przychodu przypadającego na pracownika nie stanowi problemu. Wartość pakietu przypadająca na pracownika jest dla niego przychodem ze stosunku pracy i podlega opodatkowaniu. Obecnie organy podkreślają przy tym, że w przypadku ryczałtowej formy dokonywania rozliczeń z firmą świadczącą usługi medyczne, fakt skorzystania lub nie z usług przez pracownika w danym miesiącu, pozostaje bez wpływu na sposób opodatkowania przedmiotowych świadczeń. O powstaniu przychodu decyduje bowiem samo otrzymanie przez pracownika pakietu medycznego. Takie stanowisko można znaleźć m.in. w interpretacji wydanej przez Dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie z dnia 20 grudnia 2007 r., nr IPPB2/415‑534/07-2/SR oraz piśmie Ministerstwa Finansów z dnia 2 stycznia 2008 r. stanowiącym odpowiedź na nasze redakcyjne zapytanie.
Ryczałty za inne świadczenia
Jak się okazuje, organy podatkowe nie są tak rygorystyczne w stosunku do wszystkich pracowniczych ryczałtów. Tak jest np. w przypadku opłacanego ryczałtowo dowozu pracowników z miejsca zamieszkania do miejsca pracy. W tego typu sytuacji stanowisko zajął Dyrektor Izby Skarbowej w Poznaniu w interpretacji z dnia 19 grudnia 2007 r., nr ILPB2/415-165/07-4/MT. W rozpatrywanym przez niego stanie faktycznym firma zawarła umowę z przewoźnikiem na dowóz pracowników, z którym rozliczała się ryczałtowo bez względu na ilość przewożonych pracowników, według stawki ustalonej za jeden dzień. Liczba pracowników korzystających z dowozu do pracy często się zmieniała w związku z urlopami, zwolnieniami lekarskimi oraz dużą rotacją pracowników. Z tych też względów pracodawca nie był w stanie ustalić ilości osób dowożonych do pracy, a w konsekwencji nie miał możliwości określenia kwoty przychodu jaki powinien przypadać na jednego pracownika.
Dyrektor Izby Skarbowej uznał, że w sytuacji, gdy pracodawca nie ma możliwości określenia, który z pracowników w danym dniu korzystał z przewozu do pracy, u pracownika nie powstanie przychód ze stosunku pracy.
Ciekawe podejście do świadczeń dla pracowników opłacanych ryczałtem można również znaleźć w interpretacji z dnia 21 grudnia 2007 r., nr ILPB2/415‑190/07‑3/JK wydanej przez Dyrektora Izby Skarbowej w Poznaniu. W tym przypadku chodziło o imprezę integracyjną. Według stanowiska wnioskodawcy trudno byłoby ustalić wartość takiego świadczenia przypadającą na danego pracownika, mimo że uczestnictwo poszczególnych pracowników zostało odnotowane na liście obecności. Wynika to z tego, że impreza miała charakter otwarty, a wysokość kosztów ustalona została w sposób zryczałtowany i niezależny od ilości osób biorących w niej udział.
Odnosząc się do przedstawionego stanu faktycznego Dyrektor Izby stwierdził, że za przychód ze stosunku pracy nie można uznać zakupionych od zewnętrznego podmiotu usług polegających na umożliwieniu pracownikom udziału w imprezie integracyjnej, gdy określenie przez pracodawcę wysokości danej usługi przypadającej na poszczególnego pracownika nie jest możliwe. Podkreślił przy tym, że samo odnotowanie na liście obecności, którzy pracownicy brali udział w spotkaniu, nie przesądza o możliwości zindywidualizowania kosztu usługi przypadającej na daną osobę. Uczestnicy mogli bowiem korzystać z usług (np. wyżywienia) w różnym zakresie. Wobec powyższego, organ podatkowy uznał, że pracodawca nie ma obowiązku potrącać od tych świadczeń zaliczek na podatek dochodowy.
Konsekwencja i logika
Na podstawie omówionych interpretacji można by wnioskować, że organom podatkowym brak konsekwencji. Tylko czy na pewno?
Słownikowa definicja pojęcia „ryczałtem” oznacza „obliczając, płacąc ogólnie, bez rozbicia na poszczególne sumy”. Moim zdaniem, wskazane rozbieżności interpretacyjne wynikają ze zbyt swobodnego stosowania słowa ryczałt i rozszerzania jego znaczenia. Analizując wnikliwie omówione wyżej interpretacje można dopatrzeć się logiki w argumentacji. W przypadku dowozów do pracy i imprezy integracyjnej mamy do czynienia z ponoszeniem wydatków, które rzeczywiście nie są uzależnione od ilości osób korzystających ze świadczenia, czego nie można mylić z kalkulacją ich ceny. Działalność gospodarcza z definicji nastawiona jest na osiąganie zysków. Trudno zakładać, że sprzedawca usług nie skalkuluje odpowiednio zryczałtowanej opłaty i jednocześnie, że nabywca ją uiści, gdy będzie wygórowana.
W obu podanych przypadkach faktycznie nie ma także możliwości przypisania danemu pracownikowi konkretnej wartości świadczenia. Pracodawca płaci za pewien potencjał postawiony do jego dyspozycji.
Natomiast w przypadku omówionych świadczeń medycznych łączna cena usługi jest sumą cen pojedynczych pakietów medycznych oddanych do dyspozycji poszczególnych pracowników. Pracodawca wie dla ilu osób pakiety te wykupił. Dlatego, moim, zdaniem nie można uznać, że nie ma on możliwości przypisania konkretnej wartości świadczeń poszczególnym pracownikom. Jest to sytuacja, w której samo wykazanie w fakturze globalnej kwoty za usługę i nazwanie jej ryczałtem nie jest wystarczające dla przyjęcia, że pracownik nie uzyska z tego tytułu opodatkowanego przychodu.
Bądźmy zatem ostrożni przy kwalifikowaniu świadczeń pracowniczych. Jak się bowiem okazuje, nie zawsze nazwanie płatności ryczałtem oznacza brak możliwości przyporządkowania cząstkowej wartości tego świadczenia do konkretnego pracownika.
Gazeta Podatkowa Nr 423 z dnia 2008-01-28








Dodaj komentarz