Jacek Rostowski; foto PAP T. Gzell |
Rostowski powiedział, że obniżeniu podatków powinno wówczas towarzyszyć także zmniejszenie wydatków. "Nie można obniżać podatków bez reformy finansów publicznych" - mówił szef resortu finansów.
Rostowski przyznał, że zmiany uchwalone przez Sejm w latach 2006-2007 były słuszne, jednak nie było reform, które by te obniżki "zabezpieczyły". Wyliczył, że obniżenie składki rentowej o 7 pkt proc. zmniejszyło wpływy do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych o 25 mld zł, ulga prorodzinna spowodowała, że wpływy są mniejsze o 6 mld zł, a obniżenie stawek PIT do 32 i 18 proc. zmniejszyło wpływy o 9 mld zł.
"Kwoty są porażające" - powiedział Rostowski. "Prawie 3 pkt proc. mniej dochodów" - podkreślił. Dodał, że w następnych latach wydatki budżetowe wzrosły o 52 mld 700 mln zł.
Elementem wieloletniego planu finansowego jest twarde trzymanie wydatków na płace w administracji centralnej, reguła wydatkowa, przyspieszenie prywatyzacji, dalsze reformy strukturalne i podwyższenie VAT na 3 lata - powiedział we wtorek w Sejmie minister finansów.
Rostowski wyjaśnił, że budżet na 2011 r. będzie skonstruowany zgodnie z regułą wydatkową; oznacza to, że wydatki, które nie stanowią już istniejących wydatków tzw. sztywnych, czyli ustawowo uwarunkowanych, nie będą mogły rosnąć więcej niż przewidywana stopa inflacji plus 1 proc. Dodał, że także nowe "wydatki sztywne" będą podlegały temu ograniczeniu.
Według ministra kluczowe jest, by Polska nie przekroczyła 55-proc. progu ostrożnościowego (stosunek długu publicznego w relacji do PKB).
Podwyżka VAT będzie trwała tymczasowo; ustawa, którą rząd przedstawi parlamentowi będzie zakładała automatyczne wygaszenie zmian w VAT po trzech latach - powiedział w Sejmie minister finansów Jacek Rostowski.
Wyjaśnił, że trzeba zbudować dodatkowe mechanizmy ochrony, które uniemożliwią przekroczenie 55 proc. progu ostrożnościowego.
"Wprowadzimy mechanizm warunkowego dalszego wzrostu VAT, gdyby w 2011 r. relacja długu publicznego do PKB miałaby przekroczyć ten próg. Wtedy VAT wzrósłby o dodatkowy 1 pkt proc. 1 lipca 2012 r. i o jeszcze jeden pkt proc. 1 lipca 2013 r." - powiedział. Podkreślił, że takie zagrożenie, choć istnieje, nie jest znaczące.
Rostowski wyjaśnił, że drugim mechanizmem chroniącym przed wzrostem długu liczonego w innych walutach jest dostęp Polski do 20 mld dolarów Elastycznej Linii Kredytowej. Zdaniem szefa resortu finansów to pokazuje spekulantom, którzy chcieliby osłabiać polską walutę, że Polska poza rezerwami w NBP ma także dostęp do takiej linii kredytowej. (PAP)
her/ bos/ jra/
Zobacz też:
» Rostowski: przeciętna cena żywności spadnie o 0,7 proc.
» Rostowski: przeciętna cena żywności spadnie o 0,7 proc.
Źródło:PAP




























































