REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rostowski: nie spieszymy się do strefy euro

2010-05-12 11:18
publikacja
2010-05-12 11:18
Dodaj Bankier.pl w Google
12.05. Warszawa (PAP) - Kalendarz wchodzenia do strefy euro nie jest priorytetem rządu, choć jest on budowany - powiedział w środę minister finansów Jacek Rostowski. Zaznaczył, że rok 2015 jest możliwy, ale do wspólnej waluty nie spieszymy się.

Minister przyznał w Radio ZET, że to lepiej, iż obecnie nie jesteśmy w strefie euro. Porównał ją do remontowanego domu. "Za te kilka lat, jak strefa euro będzie wzmocniona, pomalowana, już błyszcząca (...), będziemy mogli do niej spokojnie się wprowadzić" - podkreślił.

"Kalendarz (wchodzenia do strefy euro - PAP) budujemy, ale on nie jest priorytetem" - powiedział. Przyznał, że możliwy jest rok 2015. "Już od dłuższego czasu mówimy bardzo jasno, że do strefy euro się nie spieszymy. Trzeba umieć elastycznie reagować na różne sytuacje" - zaznaczył.



Rostowski mówił także o sporze MF z NBP o tzw. Elastyczną Linię Kredytową z Międzynarodowego Funduszu Walutowego (FCL). "Myślałem, że to jest spór co do zasadności linii, co do polityki gospodarczej, a nie spór o to, która z polskich instytucji poniesie koszty (...). Mogę powiedzieć, że cieszę się, że NBP nareszcie zdaje sobie sprawę, że linia jest potrzebna" - powiedział.

We wtorek NBP poinformował w komunikacie, że może poprzeć rząd w staraniach o dostęp do FCL, jednak pod pewnym warunkiem. "Narodowy Bank Polski jest gotów poprzeć starania Rządu o uzyskanie dostępu do Elastycznej Linii Kredytowej MFW w przypadku, gdyby w ocenie Ministra Finansów wystąpiły czynniki fiskalne, mogące mieć wpływ na bilans płatniczy kraju" - napisał NBP.



Bank centralny wyjaśnił, że w takiej sytuacji NBP będzie pełnić wyłącznie funkcję agenta finansowego rządu, co będzie oznaczać, że NBP nie będzie zobowiązany do uiszczenia na rzecz Międzynarodowego Funduszu Walutowego tzw. opłaty za gotowość.

5 maja minął rok od podpisania z MFW umowy dotyczącej FCL. Zgodnie z nią Polska przez rok miała dostęp do ok. 20,58 mld dolarów, które zasilały rezerwy walutowe banku centralnego. Środki te nie były wykorzystywane. FCL przyznawany jest jedynie krajom o stabilnych fundamentach makroekonomicznych. Według NBP, koszt kredytu to ok. 182 mln zł, które obciążają wynik NBP. Bank centralny szacuje, że gdyby Polska faktycznie chciała skorzystać z linii kredytowej, to w przypadku wykorzystania 30 proc. przyznanych środków na pięć lat opłata wyniosłaby powyżej 1 mld zł, a przy wykorzystaniu 100 proc. środków - 1,4 mld zł.

W ubiegłym tygodniu minister finansów zwrócił się do p.o. prezesa NBP o podpis pod wnioskiem w sprawie przedłużenia dostępu Polski do elastycznej linii kredytowej.

Zdaniem ministra Rostowskiego "gospodarzem" linii, która wygasła 5 maja, był NBP. Zaznaczył, że kredyt chronił i będzie chronił zarówno złotego, jak i bilans płatniczy - za co jest odpowiedzialny NBP - i "swoją drogą jakieś ryzyka, które by istniały dla budżetu".

Rostowski dodał, że nad komunikatem NBP resort będzie musiał się zastanowić. Wyjaśnił jednak, że ustawa o NBP utrudnia rządowi, by budżet płacił za FCL. "Mówi jasno, że NBP pokrywa koszty związane z członkostwem w MFW, a jest ewidentne, że to jest koszt związany z członkostwem" - wyjaśnił. Podkreślił, że jeśli NBP będzie potrzebował pieniędzy z FCL, żeby bronić złotego, to on "nie będzie im wystawiał rachunku".

Pytany, czy nie obawia się ewentualnej prezydentury Jarosława Kaczyńskiego, Rostowski powiedział, że "bardzo".

"Obawiam się, że oznaczałoby to przedłużenie paraliżu ustawodawczego, z którym mieliśmy do czynienia przez ostatnie dwa i pół roku" - oświadczył minister. Jego zdaniem w obecnej sytuacji, potencjalnie dużych turbulencji w gospodarce światowej, Polska nie może sobie pozwolić na podział władzy na szczycie, jak było do tej pory.

Minister powiedział, że gdy w październiku 2008 r. zaczął się kryzys, Polska była w absolutnym pacie ustawodawczym przez półtora roku. "Wszystkie propozycje rządu były przez poprzedniego prezydenta odrzucane" - dodał Rostowski. Zaznaczył, że często pierwsza reakcja prezydenta Lecha Kaczyńskiego była pozytywna, ale potem zmieniał on stanowisko. Rostowski przypuszcza, że następowało to po rozmowach prezydenta z bratem.



Jacek Rostowski odniósł się także do problemu wyboru nowego prezesa NBP. Według ministra jest "absolutnie wykluczone", aby PO miała prezesa NBP. "Prezes NBP musi być autentycznie neutralny (...). Nie ktoś, kto był członkiem partii czy ministrem do przedwczoraj, a pojutrze jest prezesem NBP" - powiedział Rostowski.

Pytany, czy w związku z tym skreśla kandydaturę Leszka Balcerowicza, powiedział, że "nie". Zaznaczył, że Balcerowicz nie jest członkiem partii.

"Ja nie mówię, że nie może być ktoś, kto był kiedyś (członkiem partii i ministrem finansów - PAP), mimo że nie sugeruję w tej chwili bynajmniej Leszka Balcerowicza" - wyjaśnił Rostowski.

"Powiedziałem, że skreślam kogoś, kto był przedwczoraj członkiem partii, ministrem (...). Skreślam na pewno siebie i skreślam wiele innych osób. To jest nie do pomyślenia, musimy przerwać ten zaklęty krąg upartyjnienia Narodowego Banku Polskiego" - zaznaczył.

10 kwietnia w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem zginął prezes Narodowego Banku Polskiego Sławomir Skrzypek. Jego obowiązki w NBP i RPP przejął pierwszy zastępca - Piotr Wiesiołek. Pojawiły się jednak opinie konstytucjonalistów, że nie może on przewodniczyć RPP i zwoływać posiedzeń Rady, czy też brać udziału w głosowaniach, bo nie pozwala mu na to ani ustawa o NBP, ani konstytucja.(PAP)

mmu/ je/ gma/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (11)

dodaj komentarz
~ROSÓŁ
Zapomniałeś Rostowski ciulu jak darłeś morde na Kaczyńskich żeby natychmiast wprowadzić euro w Polsce ??!!!! Gdzie teraz jesteś ??? No pytam sie gdzie !!!!!!!!!!!!!!
~Mario
Lech Kaczyński to przewidział bo był wielkim politykiem i nie bał się nie popularnych decyzji, a teraz Rostowski rżnie głupa, że niby że tak euro ee może później no bo ten daliśmy dupy.
~Leo
obligacje i zamknać nimi olbrzymi tegoroczny dług, bo w przyszłym roku to już będzie niestety tragedia, nie bedzie chętnych na makulaturę ministerstwa finansów.
O euro to lepiej w tym kontekscie w ogóle nie mówić.
~Leszek
fiskalne sš olbrzymie, eliminujšce Polskę na lata ze starań o wejscie do strefy Euro.
Najblizsze 2 lata zdecydujš czy w Polsce nie powtórzy się scenariusz grecki i jest na to niestety olbrzymia szansa.
~ŻENADA
I JESZCZE JEDNO Grecja łatwiej by sobie poradizłą z kryzysem nie mając Euro bo można by był ozdewaluować walutę a tak tylko kolejne pożyczki do spłacenia , Polska dlatego jako tako przechodiz kryzys bo nie mamy Euro ale to w zależnosci od nagonki medialnej Tuska wykorzystywał osiedo ataków na opozycję
~JOHN
Oni zawsze na odwrót....................
Jak był kryzys to chcieli na siłę wchodzić.........
Teraz jak już prawie koniec kryzysu to mówią o 2015 roku

Od 01.01.2011 ESTONIA jako 17 kraj będzie miała EURO.................

Polacy muszą przekonać się do EURO i wejść jak najszybciej do ERM-2

POZDRAWIAM i życzę
Oni zawsze na odwrót....................
Jak był kryzys to chcieli na siłę wchodzić.........
Teraz jak już prawie koniec kryzysu to mówią o 2015 roku

Od 01.01.2011 ESTONIA jako 17 kraj będzie miała EURO.................

Polacy muszą przekonać się do EURO i wejść jak najszybciej do ERM-2

POZDRAWIAM i życzę więcej optymizmu..............
~ttgt
do .............john .............nie rzsmieszaj mnie tym koncem kryzysu ,to dopiero sie zaczyna a nie konczy
~ted
ale ty jestes vincent kretacz ,szczkales czas temu ze tylko euro nas uratuje ,dzis na odwrot ,nie wierze wam krecicie jak komunisci
~Franio
To dlaczego dwa lata temu premier Tusk trąbił o konieczności wstąpienia do euro?
Naprawdę NIKT nie wiedział, że strefa euro jest zagrożona kryzysem? NIKT nie analizował potencjalnych skutków lawinowego zadłużania się poszczególnych krajów? Jak mawiał Piłsudski: kury szczać prowadzać, a nie brać się za politykę!
~paulajna
euro może i jest fascynujące ale jeszcze bardziej te doniesienia. bo trochę to burzy ten cały obraz: http://www.youtube.com/watch?v=eFFFz9cecL8

Powiązane: Strefa euro

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki