REKLAMA

Robert Gwiazdowski: Krowy, a nowy paradygmat rynkowy

2008-06-27 16:30
publikacja
2008-06-27 16:30
Dodaj Bankier.pl w Google
„Rynku finansowego” w ogóle nie ma!!! Rynek to prawo podaży i popytu! Mówić o rynku „finansowym”, to tak, jak mówić o sprawiedliwości „społecznej” lub demokracji „socjalistycznej”. Pieniądz to miernik wartości, a nie wartość sama w sobie. Jak pisał Miltona Friedmana „…pieniądz nie jest przedmiotem konsumpcji, ale stanowi tymczasowe ucieleśnienie siły nabywczej, które może zostać spożytkowane do zakupu innych dóbr i usług…” Jednak „rynki finansowe” działają tak, jakby istniały tylko one. Ogon zaczął machać psem.


W efekcie gdy, przejściowo, późnym latem 2006 roku, zanim jeszcze zawalił się rynek nieruchomości w Stanach Zjednoczonych, potaniała ropa naftowa, prasa fachowa pisała o „złych wieściach dla sektora naftowego”. Już wielokrotnie obśmiewałem zjawisko, że jak drożeje skóra, to jest to zła wiadomość dla szewca, ale jak drożeje ropa, to jest dobra wiadomość dla „sektora naftowego” – a dokładniej dla „rynków finansowych” inwestujących w sektor naftowy. Dzieje się tak, bo sektor ów, od czasów jego prywatyzacji w latach 80-tych minionego wieku, to nie „nafciarze”, tylko finansiści. Dlatego przez bite 20 lat prawie w ogóle nie było w Europie żadnych inwestycji w infrastrukturę przesyłową i rafineryjną. Większe koncerny przejmowały za to aktywa mniejszych koncernów, co „rynki finansowe” przyjmowały z entuzjazmem i zwyżkami cen akcji tych koncernów.

Przypomina to do złudzenia stary dowcip o różnych modelach ustrojowych na przykładzie krów:

Kapitalistyczny model rynkowy – masz dwie krowy, sprzedajesz jedną i kupujesz byka, wkrótce masz pokaźne stadko i jesteś „zarobiony”.

Model socjalistyczny – masz dwie krowy, państwo zabiera ci jedną i oddaje sąsiadowi.

Model komunistyczny – masz dwie krowy, państwo zabiera obie i daje ci w zamian trochę mleka.

Model faszystowski – masz dwie krowy, państwo zabiera obie i sprzedaje ci trochę mleka.

Ostatnio Jan Krzysztof Bielecki opowiadał na jednej z konferencji o nowym modelu, który jak ulał pasuje do tego, co Soros nazywa „rynkiem finansowym” – masz dwie krowy, wnosisz je aportem do spółki zarejestrowanej w raju podatkowym i kupujesz kontrakty terminowe na mleko. Jak Ci jedna krowa zdycha publikujesz raport analityczny, że mleko może zdrożeć i podwyższasz kapitał akcyjny swojej spółki pokrywając go wcześniej nabytymi kontraktami, oczywiście według ich nowej, rynkowej, wyceny. Zanim zdechnie druga krowa emitujesz obligacje zamienne na akcje a pozyskane środki inwestujesz na rynku instrumentów pochodnych…A jak już cała ta konstrukcja się zawali, to czekasz, aż bank centralny wydrukuje więcej pieniędzy dla ratowania „rynku finansowego”, żebyś mógł zacząć dalej budować „struktury…”.

Więcej na blogu Roberta Gwiazdowskiego. Zapraszamy.
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki