Poszło więc jedynie o słowa Prezydenta Nicolasa Sarkozy′ego, który stwierdził, że skłonny jest wesprzeć producentów aut, ale „nie po to, by dowiedzieć się, że kolejna fabryka przenosi się do Czech czy gdzie indziej”.
Premier Czech, przewodniczących obecnie Unii Europejskiej, Mirek Topolanek, zareagował natychmiast twierdząc, że takie komentarze jak szkodzą sprawie ratyfikacji przez Czechy Traktatu z Lizbony.
Więcej na blogu Roberta Gwiazdowskiego. Zapraszamy!


























































