REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rewolucja w branży finansowej; KNF uregulowała reklamy

2008-10-03 08:50
publikacja
2008-10-03 08:50
Dodaj Bankier.pl w Google
Polski rynek reklamy bankowej w końcu uregulowany! Sześćdziesiąte posiedzenie Komisji Nadzoru Finansowego z całą pewnością przejdzie do historii. To właśnie na nim, KNF stosunkiem głosów 4 do 1, podjęła uchwały w sprawie zasad reklamowania usług bankowych i ubezpieczeniowych. Nas najbardziej interesuje oczywiście opublikowany zbiór zasad, który precyzuje oczekiwania Komisji Nadzoru Finansowego co do sposobu reklamowania usług przez banki a także na rzecz banków.

Chociaż nie ma on władczego charakteru, KNF podkreśla, że nie zwalnia to banków od stosowania się do dyrektyw postępowania ujętych w „Zasadach” w takim zakresie w jakim stanowią one powtórzenie bezwzględnie obowiązujących przepisów prawa, pod rygorami wynikającymi z tych przepisów.

Wydaje się, że raczej nie będzie takiego odważnego, który przeciwstawiłby się nowym zasadom reklamowania usług bankowych. A że komisja nie żartuje, wskazują kary pieniężne. Chociaż zazwyczaj nie są one dotkliwe (są jednak i wyjątki – Secus Asset Management dostał karę na 400 tys. złotych!), to jest to cios w wizerunek każdej ukaranej firmy. Jak zatem widać, KNF korzysta chętnie ze swoich uprawnień. I dobrze.

W tym momencie, będzie również miała podstawy, żeby interweniować w przypadku reklam usług bankowych i/lub ubezpieczeniowych, które nie spełniają wymaganych standardów. Oczywiście malkontenci mogą stwierdzić, że są to działania podejmowane trochę za późno, ale pamiętajmy, że do tej pory nie zrobiono w tych sprawach nic, żeby je uregulować. W tym momencie widać wyraźnie, że Komisja na serio bierze sobie do serca ochronę nieprofesjonalnych uczestników rynku finansowego. Skoro nie potrafiły tego zrobić same instytucje finansowe, nadzór zrobił to za nie.

W tym wszystkim martwi tylko informacja, że w sytuacji kryzysu na rynkach finansowych, rząd chce ciąć środki przeznaczane na KNF. Nadzór ma w 2009 dostać mniej pieniędzy niż w tym roku! Naszym zdaniem to jakieś nieporozumienie. Oczywiście szukanie oszczędności, to rzecz godna pochwały, ale w obecnej sytuacji wygląda to prawie jak sabotaż. Miejmy zatem nadzieję, że informacje Rzeczpospolitej się nie sprawdzą i KNF nie tylko nie straci części budżetu, co zostanie on podwyższony. 

Po co KNF wprowadza regulacje rynku reklamowego? Pytanie w sumie retoryczne jeśli się spojrzy na przekazy promocyjne banków. Dobrze się zatem stało, że w tym momencie nie będzie żadnych niedomówień. Jak Komisja informuje w swoim komunikacie:

Celem KNF jest położenie akcentu na obowiązki informacyjne banków i ubezpieczycieli. W ocenie Komisji w przekazie reklamowym banku lub zakładu ubezpieczeń powinny się znaleźć w szczególności informacje o kosztach, opłatach, wyłączeniach i innych ograniczeniach wynikających z oferowanej usługi. 
Konieczne jest też wskazanie w reklamach zakresu informacji, których analiza przez nieprofesjonalnych uczestników rynku pozwoliłaby na świadome podejmowanie decyzji. Zdaniem KNF reklama nie powinna być samodzielną przesłanką decyzji, a jedynie wskazaniem innych źródeł, z którymi należy się zapoznać przed jej podjęciem"
.

Jaki jest tego efekt w praktyce, można zobaczyć oglądając ostateczną wersję obu Zasad. Widać wyraźnie, że Komisja zajęła się najbardziej eksploatowanymi tematami.

Nam podobają się najbardziej zapisy:

„Przekaz reklamowy uwzględnia wnioski płynące z analizy uwag zgłaszanych do wcześniejszych przekazów reklamowych dotyczących banku lub usług przez niego oferowanych.”

„Przekaz reklamowy dotyczący ofert specjalnych i promocji, jasno i jednoznacznie wskazuje datę ich wygaśnięcia, a jeżeli one jeszcze nie obowiązują, wskazuje również datę, od której zaczną obowiązywać.”

„Przekaz reklamowy wskazuje na istnienie opłat i prowizji, a także wskazuje miejsce, w którym dostępne są dokumenty zawierający pełne informacje na temat reklamowanej usługi".


Najlepsze są jednak zapisy odnoszące się do rachunku bankowego. Przekaz reklamowy ma eksponować informację o:

1)nominalnym rocznym oprocentowaniu środków pieniężnych zgromadzonych na rachunku bankowym wskazując jednocześnie, iż podana wartość nie uwzględnia należnych opłat i prowizji (…).
2)minimalnej wymaganej kwocie środków pieniężnych, która powinna zostać zdeponowana na rachunku bankowym, jeżeli osiągnięcie stopy procentowej eksponowanej w przekazie reklamowym uzależnione jest od zdeponowania środków pieniężnych w określonej wysokości,
3)minimalnym okresie zdeponowania środków pieniężnych, jeżeli jest to warunkiem naliczenia odsetek według stopy procentowej eksponowanej w przekazie reklamowym. 

Dostanie się też lokatom progresywnym. Koniec z promowaniem 15% w ostatnim miesiącu oszczędzania i gdzieś na dole drobnym maczkiem, że efektywnie otrzyma się 5%.

„Jeżeli bank w okresie wymaganego gromadzenia środków pieniężnych na rachunku bankowym stosuje zróżnicowane poziomy oprocentowania za poszczególne okresy, przekaz reklamowy podaje efektywną roczną stopę oprocentowania".

Jak banki poradzą sobie z zaleceniami przekazu reklamowego dotyczącego kredytu lub pożyczki, to już na prawdę nie wiemy. Czyżby koniec z reklamami kredytów 7,99%? Oby!

Jak widać Komisja nie będzie się cackać z bankami. Można się spodziewać, że reklamy przestaną wprowadzać w błąd. Co więcej od tego czeka nas tylko krok, kiedy podobne zasady będą stosowane chociażby w materiałach informacyjnych do klientów. Banki zapominają dodawać ważnych szczegółów przy zachęcaniu do skorzystania chociażby z kart kredytowych. Eksponują na przykład okres bezodsetkowy i możliwość wypłaty pieniędzy z bankomatów, zupełnie nie informując o tym co się konkretnie stanie, jeśli nie spłaci się całości kwoty lub te pieniądze istotnie pobierze z bankomatu. Można liczyć, że to koniec takich nagannych praktyk. Również wśród ubezpieczycieli, którzy „oszczędzając” podatek belki, dodają masę innych opłat. Ciekawe jak to wpłynie na rynek struktur, unit-linków, etc?

Na koniec możemy to wszystko krótko skomentować: ogromne brawa dla KNF-u!!!

Pełny tekst zasad reklamowania usług bankowych i ubezpieczeniowych.

Michał Macierzyński & Łukasz Radomski / PR News
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rektor UW chce zdobyć kapitał żelazny i emitować obligacje. „Na dobry początek przydałoby się 10 mld zł”
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
~jo
cel chwalebny tylko inicjatywa o jakiś min. rok spóźnina - teraz raczej instytucje nie będą namawiały ludków do inwestycji zanim same nie zainwestują na maks.,. że nie wspominę o arbitrażystach co na krawędz gospodarkę wiodą ... ułatwiając tym pierwszym los
~olo
Cel chwalebny, reklama żałosna... Oj chłopcy z PR News, trochęście przegięli mości panowie...
~dg
Co za sponsorowany belkot?
Kluza boi sie o swoja posade wiec gra pod publiczke i wystepuje jako ten dobry Janosik ktory bedzie walczyl ze zlymi bankami przekazujacymi oglupiajace reklamy.
Czemu Kluza nie byl taki stanowczy przy TFI inwestujacych w bezpieczne papiery krajow OECD np. fundusz obligacji SEB2, tylko rozlozyl rece
Co za sponsorowany belkot?
Kluza boi sie o swoja posade wiec gra pod publiczke i wystepuje jako ten dobry Janosik ktory bedzie walczyl ze zlymi bankami przekazujacymi oglupiajace reklamy.
Czemu Kluza nie byl taki stanowczy przy TFI inwestujacych w bezpieczne papiery krajow OECD np. fundusz obligacji SEB2, tylko rozlozyl rece i wyseplenil ze wszystko jest ok i on nie widzi problemu.
Cos mi sie zdaje ze ten ex sprzedawczyc PiSu przestal sie juz podobac PO.

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki