2012-01-04 12:13 Źródło: Radio PiN
Resort sprawiedliwości ułatwi dostęp do ok. 200 zawodów
Cezary Szymanek: Gościem w poranku Radia PiN Mirosław Barszcz doradca ministra sprawiedliwości. Dzień dobry.
Mirosław Barszcz: Dzień dobry.
CS: …dla przypomnienia również były Wiceminister Finansów w Rządzie Prawa i Sprawiedliwości.
MB: Tak, jest.
CS: Panie ministrze, bo. Kiedy zobaczymy listę zawodów, które z zamkniętych zamienią się w otwarte?
MB: W ciągu miesiąca.
CS: A jakie zawody będą na tej liście?
MB: Tych zawodów jest bardzo dużo - 240.
CS: A najbardziej popularne?
MB: W sumie 380 zawodów, które mamy dzisiaj jako regulowane. Ustaliliśmy listę w trakcie konferencji uzgodnieniowej z przedstawicielami wszystkich ministerstw. W sumie około 240 zawodów, które zostaną zdereglamentowane w jakimś stopniu.
CS: Czyli to nie znaczy, że będą w całości otwarte i w całości zostaną pozbyte wszelakie ograniczenia?
MB: Z tych 380 miej więcej połowa to będą zawody, które zostaną usunięte z listy. Natomiast dalszych około 100 zawodów to będą zawody, które będą otwarte w bardzo znacznym stopniu lub tylko w pewnym stopniu.
CS: Z tej listy zawodów, które będą otwierane, jak miałby Pan zrobić takie zestawienie TOP FIVE to, co by Pan wymienił?
MB: Jeszcze tego nie powiem. Jeżeli chcemy 250 zawodów prawie zmieniać to jest ogrom pracy. Ponieważ chcemy to zrobić stosunkowo szybko, więc pierwsza część tej listy będzie myślę to będzie około 50 zawodów.
CS: Prawnicy będą na tej liście?
MB: Tak, oczywiście przede wszystkim. My się tym zajmujemy, więc zaczynamy od siebie. Więc jeśli chodzi o te zawody prawnicze, to mogę powiedzieć tyle, że na pewno komornicy, na pewno notariusze, syndycy, tłumacze, przysięgli to będą zawody, które będą w jakimś stopniu otwierane, jeśli tak można powiedzieć.
CS: Uchylmy dalej rąbka tajemnicy, co to znaczy otwierane, będzie łatwiej zostać?
MB: Dokładnie, tak. Będzie łatwiej zostać, droga będzie krótsza, prostsza.
CS: Mniej egzaminów?
MB: Mniej egzaminów, z resztą w przypadku pewnych tych zawodów, które są w naszej kompetencji rozważamy całkowite zniesienie jakiejkolwiek reglamentacji dostępu.
CS: W jaki sposób się to będzie odbywało? Będzie specjalna ustawa przygotowana, specjalny pakiet ustaw? Kiedy on trafi do Sejmu?
MB: Tak. W przypadku zawodów prawniczych, tak. Bo jeśli chodzi o te pozostałe zawody, które nie są bezpośrednio w kompetencji ministra sprawiedliwości, a tych jest zdecydowana większość, to jest bardzo różnie. Niektóre z tych zawodów, które znalazły się na tej liście prawie 250 zawodów, to są zawody, które są regulowane na podstawie rozporządzeń. Więc my nie mamy absolutnie żadnej podstawy do tego, żeby dla innych ministrów tworzyć jakiekolwiek rozporządzenia.
CS: Ale jak rozumiem jest jakiś deadline na to, że te rozporządzenia mają zostać przygotowane i wejść w życie?
MB: Mam listę, i tę listę wyślemy do wszystkich ministrów za chwileczkę. Ustawę będziemy tworzyć w Ministerstwie Sprawiedliwości, jako taką ustawę horyzontalną to są takie przypadki dosyć częste takie techniki legislacyjne, jeżeli się tworzy ustawę, dotyka wielu różnych aspektów. Taką ustawę celowościową. To będzie taka ustawa o dereglamentacji dostępów do zawodów regulowanych.
CS: Z dużym buntem spotykacie się, jeżeli chodzi o przedstawicieli poszczególnych grup zawodowych?
MB: Póki co nie spotkaliśmy się z żadnym buntem.
CS: Ale się liczycie?
MB: Do tej pory jeszcze otwarcie nie powiedzieliśmy, jakie zawody będą deregulowane, więc tak z tą pewnością. Są na tej liście również takie zawody, których próby dereglamentacji już w przyszłości występowały.
CS: Na przykład, jakie?
MB: Następował duży opór. Natomiast ja sobie myślę, że łatwiej jest w sumie, chyba zderegulować 250 zawodów niż 2 zawody. To jest jednak jakby dużo poważniejsza operacja dużo większa skala.
CS: Czyli to, co zostanie na tej liście zawodów regulowanych, to zostanie czy do tego też będziecie się zabierać?
MB: 130 zawodów to są zawody, które nie zostaną w żaden sposób zmienione - to są przede wszystkim zawody związane z ochroną zdrowia, to są zawody szczególnie istotne, jeśli chodzi o bezpieczeństwo, zdrowie i ludzi i tych zawodów nie będziemy zmieniać.
CS: Był Pan powoływany jako na doradcę ministra sprawiedliwości, mówiono również, że w pana kompetencjach będą zmiany, mówiąc bardzo wprost, tego, co domagają się przedsiębiorcy - odblokowania sądów gospodarczych. Czego tu możemy się spodziewać w takim razie?
MB: To jest w ogóle dosyć długa historia tak na dobrą sprawę i bardziej skomplikowana na niż kwestia tych zawodów regulowanych. Tak naprawdę problem w Polsce, jeśli chodzi o długość postępowań w sądach, zależy jak liczyć od 30 do 50 Sądów. Czyli to jest problem, który dotyka jednej piątej w ogóle wszystkich Sądów i to są Sądy, które są przede wszystkim położone w dużych miastach, aglomeracjach. Tak na dobrą sprawę można stosunkowo łatwo rozwiązać problem zaległości w sądownictwie, po prostu w odpowiedni sposób wzmacniając zarządczo i personalnie te Sądu.
CS: Czyli co dorzucić ludzi? A jest na to budżet?
MB: Tak dokładnie, jeżeli mówimy tutaj trzeba po prostu odpowiedni system zachęt finansowych dla sędziów, żeby sędziowie chcieli się przenosić przynajmniej na jakiś tam okres roku czy dwóch lat do większych ośrodków. Jeżeli sędzia powiedzmy w Sanoku zarabia tyle samo, co sędzia w Warszawie, a ma 5 razy mniej pracy niż w Warszawie, to nie ma absolutnie żadnej zachęty do tego, żeby się przenosić do Warszawy. Chcemy stworzyć i to zrobimy bardzo szybko, system zachęt finansowych, takich, które po prostu motywował tych sędziów z mniejszych ośrodków, żeby się przenosili do Warszawy. To nie są duże pieniądze, jeżeli mówimy o 100 sędziach i każdemu ekstra nich dalibyśmy ekstra 1000 złotych na przykład to jest to budżet złotych rzędu miliona złotych rocznie, więc to nie jest nic takiego, że miałoby przewrócić nas, zbankrutować.
CS: To jak się domyślam, takie rozwiązanie doraźne, żeby po prostu przerzucić ludzi na ten największy, najbardziej ciasne tak to użyjmy takiego słowa …, jeżeli chodzi o liczbę spraw, a rozwiązanie systemowe, jak skrócić ten czas postępowania gospodarczego?
MB: Około 20% sędziów nie zajmuje się sądzeniem, to jest podstawowa rzecz, którą chcemy zrobić doprowadzić do zmiany przepisu.
CS: Czyli co? Zagonić ich do pracy?
MB: Nie, nie, to nie chodzi o to, że oni nie pracują. Po prostu jakby w systemie sądownictwa jest bardzo dużo postępowań niespornych, czyli na przykład księgi wieczyste, oni nie muszą tego robić. To, co chcemy zrobić, to przesunąć jakby te wszystkie sprawy, które nie są sprawami spornymi do kompetencji referendarzy, czyli do urzędników sądowych. Natomiast te 20% uwolnionych zasobów sędziowskich, jeśli tak można powiedzieć przeznaczyć do rozpatrywania spraw spornych. To jest kompletnie bezsensu, żeby Ci najbardziej wykształceni, najlepsi pracownicy wymiaru sprawiedliwości zajmowali się takimi sprawami, które tak na dobra sprawę poradzi sobie z powodzeniem referendum.
CS: A jeżeli chodzi o wiedzę sędziów zajmujących się sprawami gospodarczymi? Wielokrotnie jest podnoszony argument, że środowiska biznesowe, argument dotyczący, tego, że sędziowie się po prostu nie znają na tym, czym się zajmują, nie znają się na sprawach, w których mają orzekać?
MB: Z cała pewnością takie sytuacje się pewnie zdarzają, Natomiast wydaje mi się, że to jest pewnie przesada. Ja uważam, że gorszym problemem tak na dobrą sprawę są biegli. Listy biegłych sądowych są dzisiaj przypadkowe jak spojrzymy na historię powiedzmy ostatnich lat, chociażby ta słynna sprawa PZU została przywrócona z powodów błędnych opinii, błędnego biegłego, jeśli tak można powiedzieć, to tam trzeba szukać rozwiązań. Sędzia tak na dobrą sprawę nie musi się znać, on może pewne rzeczy oceniać w trakcie postępowania, biegli powinni być w dużo lepszej jakości tak na dobrą sprawę.
CS: Zakładając, że mamy początek roku 2012 i zakładając, że te zmiany jak rozumiem pewnie jeszcze dalsze i inne, wejdą w życie dotyczące sądownictwa gospodarczego to za 24miesiące czas orzekania w rozprawach, jeżeli chodzi przed sądami gospodarczymi skróci się o ile?
MB: Myślę, że o połowę.
CS: Mirosław Barszcz doradca ministra sprawiedliwości, dziękuje bardzo.
MB: Dziękuję.
Mirosław Barszcz: Dzień dobry.
CS: …dla przypomnienia również były Wiceminister Finansów w Rządzie Prawa i Sprawiedliwości.
MB: W ciągu miesiąca.
CS: A jakie zawody będą na tej liście?
MB: Tych zawodów jest bardzo dużo - 240.
CS: A najbardziej popularne?
MB: W sumie 380 zawodów, które mamy dzisiaj jako regulowane. Ustaliliśmy listę w trakcie konferencji uzgodnieniowej z przedstawicielami wszystkich ministerstw. W sumie około 240 zawodów, które zostaną zdereglamentowane w jakimś stopniu.
CS: Czyli to nie znaczy, że będą w całości otwarte i w całości zostaną pozbyte wszelakie ograniczenia?
MB: Z tych 380 miej więcej połowa to będą zawody, które zostaną usunięte z listy. Natomiast dalszych około 100 zawodów to będą zawody, które będą otwarte w bardzo znacznym stopniu lub tylko w pewnym stopniu.
CS: Z tej listy zawodów, które będą otwierane, jak miałby Pan zrobić takie zestawienie TOP FIVE to, co by Pan wymienił?
MB: Jeszcze tego nie powiem. Jeżeli chcemy 250 zawodów prawie zmieniać to jest ogrom pracy. Ponieważ chcemy to zrobić stosunkowo szybko, więc pierwsza część tej listy będzie myślę to będzie około 50 zawodów.
CS: Prawnicy będą na tej liście?
MB: Tak, oczywiście przede wszystkim. My się tym zajmujemy, więc zaczynamy od siebie. Więc jeśli chodzi o te zawody prawnicze, to mogę powiedzieć tyle, że na pewno komornicy, na pewno notariusze, syndycy, tłumacze, przysięgli to będą zawody, które będą w jakimś stopniu otwierane, jeśli tak można powiedzieć.
CS: Uchylmy dalej rąbka tajemnicy, co to znaczy otwierane, będzie łatwiej zostać?
MB: Dokładnie, tak. Będzie łatwiej zostać, droga będzie krótsza, prostsza.
CS: Mniej egzaminów?
MB: Mniej egzaminów, z resztą w przypadku pewnych tych zawodów, które są w naszej kompetencji rozważamy całkowite zniesienie jakiejkolwiek reglamentacji dostępu.
CS: W jaki sposób się to będzie odbywało? Będzie specjalna ustawa przygotowana, specjalny pakiet ustaw? Kiedy on trafi do Sejmu?
MB: Tak. W przypadku zawodów prawniczych, tak. Bo jeśli chodzi o te pozostałe zawody, które nie są bezpośrednio w kompetencji ministra sprawiedliwości, a tych jest zdecydowana większość, to jest bardzo różnie. Niektóre z tych zawodów, które znalazły się na tej liście prawie 250 zawodów, to są zawody, które są regulowane na podstawie rozporządzeń. Więc my nie mamy absolutnie żadnej podstawy do tego, żeby dla innych ministrów tworzyć jakiekolwiek rozporządzenia.
CS: Ale jak rozumiem jest jakiś deadline na to, że te rozporządzenia mają zostać przygotowane i wejść w życie?
Komentuje Łukasz Piechowiak, redaktor Bankier.pl |
|
Obawiam się, że uwolnienie zawodów tak naprawdę ograniczy się do skrócenia ścieżki, która i tak jest bardzo długa. To niewiele zmieni, jeżeli do otrzymania wszystkich uprawnień inżyniera budownictwa trzeba będzie uczyć się np. dodatkowe 5, a nie 8 lat po studiach.
Trzeba po prostu zlikwidować ograniczenia i jednocześnie zakazać ich wprowadzania. Wystarczyłaby zwykła rejestracja działalności w odpowiednim spisie, a następnie monitorowanie zadowolenia klientów. Niestety Polska jest niechlubnym liderem w ograniczaniu dostępu do różnych zawodów – od notariusza począwszy na taksówkarzu i grzybiarzu kończąc. ...więcej |
MB: Mam listę, i tę listę wyślemy do wszystkich ministrów za chwileczkę. Ustawę będziemy tworzyć w Ministerstwie Sprawiedliwości, jako taką ustawę horyzontalną to są takie przypadki dosyć częste takie techniki legislacyjne, jeżeli się tworzy ustawę, dotyka wielu różnych aspektów. Taką ustawę celowościową. To będzie taka ustawa o dereglamentacji dostępów do zawodów regulowanych.
CS: Z dużym buntem spotykacie się, jeżeli chodzi o przedstawicieli poszczególnych grup zawodowych?
MB: Póki co nie spotkaliśmy się z żadnym buntem.
CS: Ale się liczycie?
MB: Do tej pory jeszcze otwarcie nie powiedzieliśmy, jakie zawody będą deregulowane, więc tak z tą pewnością. Są na tej liście również takie zawody, których próby dereglamentacji już w przyszłości występowały.
CS: Na przykład, jakie?
MB: Następował duży opór. Natomiast ja sobie myślę, że łatwiej jest w sumie, chyba zderegulować 250 zawodów niż 2 zawody. To jest jednak jakby dużo poważniejsza operacja dużo większa skala.
CS: Czyli to, co zostanie na tej liście zawodów regulowanych, to zostanie czy do tego też będziecie się zabierać?
MB: 130 zawodów to są zawody, które nie zostaną w żaden sposób zmienione - to są przede wszystkim zawody związane z ochroną zdrowia, to są zawody szczególnie istotne, jeśli chodzi o bezpieczeństwo, zdrowie i ludzi i tych zawodów nie będziemy zmieniać.
CS: Był Pan powoływany jako na doradcę ministra sprawiedliwości, mówiono również, że w pana kompetencjach będą zmiany, mówiąc bardzo wprost, tego, co domagają się przedsiębiorcy - odblokowania sądów gospodarczych. Czego tu możemy się spodziewać w takim razie?
MB: To jest w ogóle dosyć długa historia tak na dobrą sprawę i bardziej skomplikowana na niż kwestia tych zawodów regulowanych. Tak naprawdę problem w Polsce, jeśli chodzi o długość postępowań w sądach, zależy jak liczyć od 30 do 50 Sądów. Czyli to jest problem, który dotyka jednej piątej w ogóle wszystkich Sądów i to są Sądy, które są przede wszystkim położone w dużych miastach, aglomeracjach. Tak na dobrą sprawę można stosunkowo łatwo rozwiązać problem zaległości w sądownictwie, po prostu w odpowiedni sposób wzmacniając zarządczo i personalnie te Sądu.
CS: Czyli co dorzucić ludzi? A jest na to budżet?
MB: Tak dokładnie, jeżeli mówimy tutaj trzeba po prostu odpowiedni system zachęt finansowych dla sędziów, żeby sędziowie chcieli się przenosić przynajmniej na jakiś tam okres roku czy dwóch lat do większych ośrodków. Jeżeli sędzia powiedzmy w Sanoku zarabia tyle samo, co sędzia w Warszawie, a ma 5 razy mniej pracy niż w Warszawie, to nie ma absolutnie żadnej zachęty do tego, żeby się przenosić do Warszawy. Chcemy stworzyć i to zrobimy bardzo szybko, system zachęt finansowych, takich, które po prostu motywował tych sędziów z mniejszych ośrodków, żeby się przenosili do Warszawy. To nie są duże pieniądze, jeżeli mówimy o 100 sędziach i każdemu ekstra nich dalibyśmy ekstra 1000 złotych na przykład to jest to budżet złotych rzędu miliona złotych rocznie, więc to nie jest nic takiego, że miałoby przewrócić nas, zbankrutować.
CS: To jak się domyślam, takie rozwiązanie doraźne, żeby po prostu przerzucić ludzi na ten największy, najbardziej ciasne tak to użyjmy takiego słowa …, jeżeli chodzi o liczbę spraw, a rozwiązanie systemowe, jak skrócić ten czas postępowania gospodarczego?
MB: Około 20% sędziów nie zajmuje się sądzeniem, to jest podstawowa rzecz, którą chcemy zrobić doprowadzić do zmiany przepisu.
CS: Czyli co? Zagonić ich do pracy?
MB: Nie, nie, to nie chodzi o to, że oni nie pracują. Po prostu jakby w systemie sądownictwa jest bardzo dużo postępowań niespornych, czyli na przykład księgi wieczyste, oni nie muszą tego robić. To, co chcemy zrobić, to przesunąć jakby te wszystkie sprawy, które nie są sprawami spornymi do kompetencji referendarzy, czyli do urzędników sądowych. Natomiast te 20% uwolnionych zasobów sędziowskich, jeśli tak można powiedzieć przeznaczyć do rozpatrywania spraw spornych. To jest kompletnie bezsensu, żeby Ci najbardziej wykształceni, najlepsi pracownicy wymiaru sprawiedliwości zajmowali się takimi sprawami, które tak na dobra sprawę poradzi sobie z powodzeniem referendum.
CS: A jeżeli chodzi o wiedzę sędziów zajmujących się sprawami gospodarczymi? Wielokrotnie jest podnoszony argument, że środowiska biznesowe, argument dotyczący, tego, że sędziowie się po prostu nie znają na tym, czym się zajmują, nie znają się na sprawach, w których mają orzekać?
MB: Z cała pewnością takie sytuacje się pewnie zdarzają, Natomiast wydaje mi się, że to jest pewnie przesada. Ja uważam, że gorszym problemem tak na dobrą sprawę są biegli. Listy biegłych sądowych są dzisiaj przypadkowe jak spojrzymy na historię powiedzmy ostatnich lat, chociażby ta słynna sprawa PZU została przywrócona z powodów błędnych opinii, błędnego biegłego, jeśli tak można powiedzieć, to tam trzeba szukać rozwiązań. Sędzia tak na dobrą sprawę nie musi się znać, on może pewne rzeczy oceniać w trakcie postępowania, biegli powinni być w dużo lepszej jakości tak na dobrą sprawę.
CS: Zakładając, że mamy początek roku 2012 i zakładając, że te zmiany jak rozumiem pewnie jeszcze dalsze i inne, wejdą w życie dotyczące sądownictwa gospodarczego to za 24miesiące czas orzekania w rozprawach, jeżeli chodzi przed sądami gospodarczymi skróci się o ile?
MB: Myślę, że o połowę.
CS: Mirosław Barszcz doradca ministra sprawiedliwości, dziękuje bardzo.
MB: Dziękuję.
- Resort sprawiedliwości ułatwi dostęp do ok. 200 zawodów Autor: ~Inzynier 2012-01-05 18:33
- Jak tylko otworzą mój zawód, otwieram firmę. Z kolegami założymy spółkę, opłacimy polisy ubezpieczeniowe i zdobędziemy rynek innowacyjnością, jakością - uczciwie i ciężką pracą. - ceny spadną, - wzroś (..)
- Resort sprawiedliwości ułatwi dostęp do ok. 200 zawodów Autor: ~ja 2012-01-04 18:33
- no i słusznie, oby znalazły się regulacje nt. ofe i pośrednictwa nieruchomości od razu zakładam własną firmę :)
- Resort sprawiedliwości ułatwi dostęp do ok. 200 zawodów Autor: ~oszołom 2012-01-04 17:59
- Nic nie zrobicie. To są wszystko półśrodki. Na otwarcie przyjdzie czas jak będzie katastrofa na rynku pracy. Zjawi się wtedy ktoś co jednym pociągnięciem otworzy wszystkie zawody dla wszystkich.








Obawiam się, że uwolnienie zawodów tak naprawdę ograniczy się do skrócenia ścieżki, która i tak jest bardzo długa. To niewiele zmieni, jeżeli do otrzymania wszystkich uprawnień inżyniera budownictwa trzeba będzie uczyć się np. dodatkowe 5, a nie 8 lat po studiach.
Dodaj komentarz