REKLAMA

Rekordowa siła szwajcarskiego franka

2010-06-28 09:52
publikacja
2010-06-28 09:52
Dodaj Bankier.pl w Google
Poniedziałkowy poranek przyniósł dalszą aprecjację franka. Względem euro szwajcarska waluta jest najmocniejsza w historii. W Polsce „Franek” znów kosztuje przeszło trzy złote.

Dziś o godzinie 9:45 za jednego franka trzeba było zapłacić 3,0527 złotego, czyli o 0,7% więcej niż przed weekendem. W trakcie piątkowego handlu cena ta wzrosła nawet do 3,064 zł., a więc najwyżej od marca 2009 roku.

Bezpośrednią przyczyną drogiego franka jest rekordowo niski kurs EUR/CHF – za euro jeszcze nigdy nie płacono tak mało. Za sto eurocentów trzeba wyłożyć 1,3460 franka, czyli o 0,7% mniej niż w piątek, gdy para euro-frank zeszła nawet do poziomu 1,3455. Od początku czerwca wspólnotowa waluta straciła aż 5,2%.

Względem euro frank umacnia się od listopada 2007 roku, gdy na rynkach akcji nastała bessa, a amerykańska gospodarka zaczęła pogrążać się w recesji. Rozpoczęty wówczas proces obniżek stóp procentowych we wszystkich największych bankach centralnych świata oznaczał skokowy spadek opłacalności transakcji typu carry trade.

W tego typu operacjach inwestorzy za tanio pożyczoną walutę (zazwyczaj franka lub japońskiego jena) kupują bardziej dochodowe (i ryzykowne) aktywa. Mogą to być akcje, surowce lub wysokooprocentowane obligacje. Skrajnym przypadkiem takiej strategii jest wzięcie kredytu hipotecznego denominowanego we franku na zakup nieruchomości w kraju rozwijającym się.

Teraz trwa proces spłacania pożyczek przez lata zaciąganych w szwajcarskiej walucie, co zwiększa popyt na franki. Dodatkowo Szwajcaria uważana jest za „bezpieczną przystań” i przyciąga kapitał w niepewnych czasach. Dlatego też ostatnie spadki cen akcji i pogarszające się dane napływające z USA zwiększają zainteresowanie szwajcarską walutą.

Ostatnim czynnikiem jest postawa Szwajcarskiego Banku Narodowego. SNB od marca 2009 do marca 2010 prowadził politykę osłabiania rodzimej waluty. Ale w czerwcu bank centralny Szwajcarii nagle zrejterował i zaprzestał interwencji walutowych. To otworzyło frankowi drogę do nowych rekordów względem euro i umożliwiło w przełamanie poziomu trzech złotych.

Krzysztof Kolany
Bankier.pl
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Nadmuchane wyceny akcji. Zarządzający: 50 proc. amerykańskiej giełdy to powietrze
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (39)

dodaj komentarz
~JOHN
ILU kredytobiorców w walucie ma odłożone pieniążki na wyższe raty w 2011 roku ???

~JOHN
cicho sza.....................

PO walczy o kredytobiorców walutowych.............................


to tylko POZORY..................
~JOHN odpowiada ~JOHN
cO będzie się działo ,gdy BANKI zaczną podnosić oprocentowanie wywołane INFLACJĄ ???
~drzazga
Spokojnie, UE jest początkiem budowania Masoneri , a jest to lepszy byt któej boi sie kosciół a konkretniej z głoszonymi prawdami.

~JOHN
przeczytaj jeszcze Raz komentowany artykuł.......................
~myślący
szwajcarzy mają gdzieś wasze domy i mieszkania na kredyt


przestańcie się łudzić
~JOHN odpowiada ~myślący
Frank się rozpędza.......i zmierza w kierunku EURO..................
~fiko
Pomylenie pojęć, to Eropa i USA klękają, a nie Szwajcaria jest 'tygrysem'. Rynek uciekając z EUR i USD winduje kurs CHF jako potencjalnie bezpieczniejszej waluty. Rezultat ten sam, ale problem inny.
~bolo
HA ,HA,HA Interwencja na rynku walutowym PNB...zobaczymy na ile teraz zanurkuje,jak coś tak szybko jest pompowane to jeszcze szybciej spada/vide marzec,kwieciń 2009/
hej!
~frankly
Już wkrótce puszczą z torbami kilkaset tysięcy Polskich rodzin. Zaczną się aukcje i eksmisje.

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki