2009-07-12 16:00 Źródło: Komputer w Firmie
Pożądany Internet szerokopasmowy
Wydawałoby się, że Internet szybki czy szerokopasmowy w czasach gdy rządzi "klapa, plajta, kryzys, krach" – jest na dalekim miejscu w kolejce potrzeb. Nic bardziej mylnego. Internet to najważniejsze medium i niechętnie z niego rezygnujemy.
Jak wynika z serii przeprowadzonych niedawno badań sponsorowanych przez firmę Alcatel-Lucent, nawet w czasach kryzysu gospodarczego konsumenci niechętnie rezygnują z domowych usług szerokopasmowych i wolą ograniczać m.in. wydatki na jedzenie w restauracjach oraz podróże.
Globalna plajta nie wpływa na usługi szerokopasmowe
Takie wnioski płyną z globalnych badań, które miały na celu ocenić wpływ recesji na usługi telekomunikacyjne i określić rolę, jaką usługi szerokopasmowe mogą odegrać w stymulowaniu światowego wzrostu gospodarczego oraz promowaniu dobrobytu społecznego. W badaniach przeprowadzonych w ramach programu Alcatel-Lucent Market Advantage Program (MAP) we współpracy z firmami badawczymi Penn, Schoen & Berland Associates oraz Ipsos MediaCT wykorzystano analizę statystyczną, aby przez porównanie względnej wartości szerokiej gamy płatnych usług ustalić, jakie priorytety przyznają konsumenci różnym wydatkom domowym w czasach kryzysu.
84 procent nie zrezygnuje z sieci
Usługi szerokopasmowe wydają się niemal całkowicie odporne na recesję - 84 procent konsumentów wskazuje je jako nieodzowną usługę sieciową, a zatem najmniej prawdopodobny cel cięć w wydatkach. Badania pokazały też, że więcej konsumentów na całym świecie zamierza wykupić i (lub) zmodernizować swoje usługi szerokopasmowe, nawet gdyby miało to oznaczać zmniejszenie innych wydatków.
Internet: ogranicza koszty, jest narzędziem biznesu i źródłem informacji
Najważniejszą przyczyną takich preferencji jest chęć ograniczenia kosztów i czasu dojazdu do pracy oraz poszukiwanie bardziej ekologicznych rozwiązań. W krajach rozwiniętych respondenci odnotowali również rosnącą zależność od sieci WWW jako źródła informacji, narzędzia biznesowego, sieci społecznościowej oraz miejsca rozrywki.
- Widać wyraźnie, że ludzie na całym świecie postrzegają usługi szerokopasmowe jako główny element życia społecznego i gospodarczego - powiedział Tim Krause z firmy Alcatel-Lucent. - Podczas gdy świat poszukuje sposobów na uporanie się z kryzysem gospodarczym oraz zmianą klimatu, nasze badania pokazują, że dostęp szerokopasmowy i gospodarka cyfrowa muszą być traktowane priorytetowo – dodaje Krause.
Kraje rozwijające się bardziej optymistyczne
Z badań wynika, że stosunek do dostępu szerokopasmowego jest w dużej mierze niezależny od regionu i statusu społecznego i materialnego, przy czym stosunek do gospodarki odróżnia konsumentów z krajów rozwiniętych i rozwijających się. W krajach takich jak Francja na przykład konsumenci twierdzą, że kryzys finansowy miał bardziej negatywny wpływ na ich gospodarstwa domowe w porównaniu z konsumentami z innych krajów. Dla porównania obywatele krajów rozwijających się patrzą w przyszłość z większym optymizmem niż ci z krajów rozwiniętych. Podczas gdy dwie trzecie konsumentów wskazało, że ograniczają wydatki, 85 procent respondentów z krajów rozwijających się stwierdziło, że za rok ich sytuacja ekonomiczna będzie taka sama lub lepsza, w porównaniu z 64 procentami ankietowanych z krajów rozwiniętych.
Cezary Tchorek-Helm
Jak wynika z serii przeprowadzonych niedawno badań sponsorowanych przez firmę Alcatel-Lucent, nawet w czasach kryzysu gospodarczego konsumenci niechętnie rezygnują z domowych usług szerokopasmowych i wolą ograniczać m.in. wydatki na jedzenie w restauracjach oraz podróże.
Globalna plajta nie wpływa na usługi szerokopasmowe
Takie wnioski płyną z globalnych badań, które miały na celu ocenić wpływ recesji na usługi telekomunikacyjne i określić rolę, jaką usługi szerokopasmowe mogą odegrać w stymulowaniu światowego wzrostu gospodarczego oraz promowaniu dobrobytu społecznego. W badaniach przeprowadzonych w ramach programu Alcatel-Lucent Market Advantage Program (MAP) we współpracy z firmami badawczymi Penn, Schoen & Berland Associates oraz Ipsos MediaCT wykorzystano analizę statystyczną, aby przez porównanie względnej wartości szerokiej gamy płatnych usług ustalić, jakie priorytety przyznają konsumenci różnym wydatkom domowym w czasach kryzysu.
84 procent nie zrezygnuje z sieci
Usługi szerokopasmowe wydają się niemal całkowicie odporne na recesję - 84 procent konsumentów wskazuje je jako nieodzowną usługę sieciową, a zatem najmniej prawdopodobny cel cięć w wydatkach. Badania pokazały też, że więcej konsumentów na całym świecie zamierza wykupić i (lub) zmodernizować swoje usługi szerokopasmowe, nawet gdyby miało to oznaczać zmniejszenie innych wydatków.
Internet: ogranicza koszty, jest narzędziem biznesu i źródłem informacji
Najważniejszą przyczyną takich preferencji jest chęć ograniczenia kosztów i czasu dojazdu do pracy oraz poszukiwanie bardziej ekologicznych rozwiązań. W krajach rozwiniętych respondenci odnotowali również rosnącą zależność od sieci WWW jako źródła informacji, narzędzia biznesowego, sieci społecznościowej oraz miejsca rozrywki.
- Widać wyraźnie, że ludzie na całym świecie postrzegają usługi szerokopasmowe jako główny element życia społecznego i gospodarczego - powiedział Tim Krause z firmy Alcatel-Lucent. - Podczas gdy świat poszukuje sposobów na uporanie się z kryzysem gospodarczym oraz zmianą klimatu, nasze badania pokazują, że dostęp szerokopasmowy i gospodarka cyfrowa muszą być traktowane priorytetowo – dodaje Krause.
Kraje rozwijające się bardziej optymistyczne
Z badań wynika, że stosunek do dostępu szerokopasmowego jest w dużej mierze niezależny od regionu i statusu społecznego i materialnego, przy czym stosunek do gospodarki odróżnia konsumentów z krajów rozwiniętych i rozwijających się. W krajach takich jak Francja na przykład konsumenci twierdzą, że kryzys finansowy miał bardziej negatywny wpływ na ich gospodarstwa domowe w porównaniu z konsumentami z innych krajów. Dla porównania obywatele krajów rozwijających się patrzą w przyszłość z większym optymizmem niż ci z krajów rozwiniętych. Podczas gdy dwie trzecie konsumentów wskazało, że ograniczają wydatki, 85 procent respondentów z krajów rozwijających się stwierdziło, że za rok ich sytuacja ekonomiczna będzie taka sama lub lepsza, w porównaniu z 64 procentami ankietowanych z krajów rozwiniętych.
Cezary Tchorek-Helm







Dodaj komentarz