REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Pośredniak zapyta: przychodzisz po pracę czy po składkę?

2012-10-09 08:11
publikacja
2012-10-09 08:11
Dodaj Bankier.pl w Google
Mimo skąpych funduszy i sztywnych przepisów mają pomysły na walkę z bezrobociem. Urzędy pracy w całym kraju znajdują nieoczywiste sposoby radzenia sobie z trudną sytuacją - pisze "Rzeczpospolita".

W Gdańsku postanowiono na własną rękę odsiać z rejestru osoby, które idą do pośredniaka tylko po to, żeby mieć ubezpieczenie zdrowotne.

Nie masz pracy? Przynajmniej jej nie stracisz» Nie masz pracy? Przynajmniej jej nie stracisz
"Kiedy osoba bez pracy przychodzi się zarejestrować, pytamy ją, czy chodzi jej o pracę, czy o składkę. Jeśli o to drugie, to rejestrujemy ją, ale każemy przyjść za trzy miesiące i nie zawracamy sobie nią głowy" - mówi "Rzeczpospolitej" Roland Budnik, szef tamtejszego pośredniaka. Dodaje, że rezygnując z pracy z tą grupą, urzędy zyskują czas na zajęcie się tymi, którzy rzeczywiście są zainteresowani podjęciem pracy.

Inne urzędy walczą o unijne pieniądze. Powoływane są specjalne zespoły, które zajmują się wyłącznie pisaniem projektów i zdobywaniem środków.

Z kolei w Piotrkowie - czytamy w gazecie - każdy nowo zarejestrowany bezrobotny musi też się obowiązkowo spotkać z doradcą zawodowym.

O bezrobotnych, samotnych rodziców walczą w Poznaniu, gdzie powiatowy pośredniak wspólnie z prywatną agencją pomaga im napisać CV czy umówić się na rozmowę kwalifikacyjną. Dodatkowo w urzędzie powstał kącik zabaw dla dzieci.

Więcej na ten temat - w "Rzeczpospolitej".

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/"Rzeczpospolita"/kry/dj

Źródło:IAR
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Akcje tej spółki spadły o 70 proc. od szczytu. Nie zanosi się na poprawę
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (6)

dodaj komentarz
~autor
Jeśli o to drugie, to rejestrujemy ją, ale każemy przyjść za trzy miesiące i nie zawracamy sobie nią głowy

hmm to umnie w mieście nigdy nie pytają tylk ozawsze karzą przyjść za 3 miesiące i nikogo to nie dziwi , bardziej dziwiłoby pytanie powyższe które jest nie na miejscu zadawane bezrobotnemu w miejscu gdzie pracy po prosut
Jeśli o to drugie, to rejestrujemy ją, ale każemy przyjść za trzy miesiące i nie zawracamy sobie nią głowy

hmm to umnie w mieście nigdy nie pytają tylk ozawsze karzą przyjść za 3 miesiące i nikogo to nie dziwi , bardziej dziwiłoby pytanie powyższe które jest nie na miejscu zadawane bezrobotnemu w miejscu gdzie pracy po prosut nie ma. chyba że pośredniaki mają jakieś swoje firmy które mają podpisane umowy na wyłączność ale to nikt nigdy nie słyszał o tym
~autor
jak mnie zapyta: przychodzisz po pracę czy po składkę?
to ja mu: a co cię to kur. - masz robotę to siedź na d. cicho i nie zadawaj głupich pytań.
sedziwoj
Mylisz się, ponieważ jest dużo ofert pracy, które czekają na pracownika. A często ludzi mając złe CV (albo nie mając), nie umiejąc się zaprezentować, czy nawet nie wiedząc że mogą na to stanowisko startować, powodują że wakat ciągle jest.
W wielu miejscach są ciągle poszukiwani nowi pracownicy, więc czasem trzeba pomóc bezrobotnym
Mylisz się, ponieważ jest dużo ofert pracy, które czekają na pracownika. A często ludzi mając złe CV (albo nie mając), nie umiejąc się zaprezentować, czy nawet nie wiedząc że mogą na to stanowisko startować, powodują że wakat ciągle jest.
W wielu miejscach są ciągle poszukiwani nowi pracownicy, więc czasem trzeba pomóc bezrobotnym aby odnaleźli się na rynku.
~autor
widać ze ty normalny nie jesteś. piszesz jakieś bzdury kompletnie odbiegające od rzeczywistości :/

robota jest za darmo.
dziś dostałem ofertę (sposród kilku z uczelni ) gdzie firma przez biuro karier szuka studentów i absolwentów do pracy biurowej (bezpłatne praktyki) i tylko ciekawość niezdrowa skłoniła mnie do poczytania
widać ze ty normalny nie jesteś. piszesz jakieś bzdury kompletnie odbiegające od rzeczywistości :/

robota jest za darmo.
dziś dostałem ofertę (sposród kilku z uczelni ) gdzie firma przez biuro karier szuka studentów i absolwentów do pracy biurowej (bezpłatne praktyki) i tylko ciekawość niezdrowa skłoniła mnie do poczytania na temat obowiązków, ponieważ mnie szukanie darmowego zajęcia generującego KOMUŚ BOGATEMU jeszcze większą gotówkę nie interesuje, więc poczytałem: obowiązki dokładnie takie jak ma pracownik pełnoetatowy. wymagania dokładnie jak pracownik na etacie. :/
więc nie pisz mi że praca jest bo jest dla wybranych albo swoich.
dodam że długo już nie widziałem oferty za zlecenie i normalne pieniądze (chociażby minimalną) albo umowę o pracę
sedziwoj odpowiada ~autor
A powiedz jakie masz wykształcenie? Co umiesz robić?
Zresztą, jak czekasz na manę z nieba to jeszcze poczekasz. Samemu się szuka pracy, bo to ci co sami przyjdą, będą mieć w tym nie lichy interes, nikt nie robi nic za darmo.
~xx
Urzędy Pracy są oazami ukrytego bezrobocia a jedynymi osobami którymi mogą "pomóc" są zatrudnieni tam urzędnicy. Wszelkie szkolenia, programy pomocy, kursy pisania cv i inne podobne nonsensy nie powodują powstania ani jednego miejsca pracy więcej niż istnieje. Przykład: osobnik przeszkolony przez UP dostaje pracę - nie Urzędy Pracy są oazami ukrytego bezrobocia a jedynymi osobami którymi mogą "pomóc" są zatrudnieni tam urzędnicy. Wszelkie szkolenia, programy pomocy, kursy pisania cv i inne podobne nonsensy nie powodują powstania ani jednego miejsca pracy więcej niż istnieje. Przykład: osobnik przeszkolony przez UP dostaje pracę - nie dostaje jej inny bezrobotny który dostałby ją gdyby nie miał "przeszkolonego" prze UP kontrkandydata. Wynik miejsce pracy jakby było tak pozostało jedno.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki