Na brytyjski program skupu aktywów tamtejszy rząd przeznaczył jak do tej pory 175 miliardów funtów. Z kwoty tej wykorzystano 166 miliardów funtów, tak więc nadchodzi czas, aby podjąć decyzję o tym, co dalej. Rynek zdążył już zdyskontować wypowiedź Paula Fishera, według którego program może już niedługo zostać zatrzymany.
Początek nowego tygodnia zaskoczył inwestorów słowami Adama Posena, innego polityka z Banku Anglii. Dopuszcza on możliwość rozszerzenia wspomnianego programu w celu przyspieszenia ożywienia gospodarczego. Posen przy tym nie obawia się gwałtownego wzrostu inflacji, ma więc podobny stosunek do działań rządu jak członkowie amerykańskiej Rezerwy Federalnej, którym wciąż daleko jest do zaostrzenia polityki pieniężnej.
Kolejna decyzja w sprawie wysokości stóp procentowych i skupu obligacji zostanie podjęta 5. listopada. „Komentarz Posena uzmysławia, że wciąż istnieje ryzyko przedłużenia programu skupu aktywów. Jeśli zostalibyśmy świadkami takiej właśnie decyzji, perspektywa średnioterminowa dla funta szterlinga byłaby negatywna”, uważa Lee Hardman z Bank of Tokyo-Mitsubishi UFJ.
W tym wypadku bardziej rozsądne wydaje się jednak uzasadnienie Fishera, który opowiadał się za pozostawieniem sobie pola do manewru na przyszłość. Duże znaczenie może mieć publikacja wstępnych szacunków PKB Wielkiej Brytanii za trzeci kwartał. Oczekuje się, że dynamika PKB wzrośnie z –0,6% kw/kw do 0,2% kw/kw. Z kolei sprzedaż detaliczna za wrzesień na zwyżkować z 0% m/m do 0,5% m/m.
Od piątkowego minimum euro podrożało na parze z funtem szterlingiem o 1,1%, z 0,9092 funta do 0,9188 funta w poniedziałek przed godziną dziesiątą. Później jednak inwestorzy znów zainteresowali się brytyjską walutą, w efekcie czego kurs osłabł do 0,9133 funta przed godziną szesnastą.
TW



























































