Czy widzieliście już film „Metro strachu”? Pasjonująca, acz dość rutynowa akcja, ale szczególną uwagę warto zwrócić na główny, mało eksponowany cel terrorysty z Wall Street. Otóż nie jest nim okup, panika na giełdzie, zemsta i chaos. To środki. Celem ostatecznym jest sterowanie ceną złota – jej gwałtowny wzrost w reakcji na kryzysową sytuację. Dlaczego w niepewnej sytuacji rośnie cena złota? Dlaczego mając złoto można spać spokojnie? Podświadomie wiemy o tym prawie wszyscy, ale jakie argumenty stoją za takim spokojem?
Złoto jest metalem pięknym, rzadkim, nieulegającym starzeniu i, z powodu wielkiej kowalności, łatwym do kształtowania. Jest „miękkie”, dlatego znane nam wyroby ze złota są w istocie stopami tego metalu. Biżuteria 18-karatowa zawiera 75% złota, na pozostałe 25% składa się srebro, miedź, nikiel lub inne metale. Proporcje i domieszki są precyzyjnie ustalone w prawie probierczym, aby zachować wartość i porównywalność. Tylko złoto inwestycyjne i przemysłowe jest 24-karatowe. Transmutacja, czyli zamiana ołowiu w złoto za pomocą kamienia filozoficznego – taki był przez wieki cel działań rzesz alchemików. Dzisiaj zrealizowany, lecz nie przy użyciu legendarnej substancji uszlachetniającej metale, ale za pomocą akceleratora cząstek elementarnych. Podobnego do słynnego ostatnimi czasy Wielkiego Zderzacza Hadronów w CERN (Europejska Organizacja Badań Jądrowych) pod Genewą. Pierwszym skutecznym „alchemikiem” został Amerykanin, laureat Nagrody Nobla z chemii, Glenn Seaborg, uzyskując w 1980 r. „sztuczne” złoto. Oczywiście w ilości laboratoryjnej, śladowej. [
Definitywnie. Całe złoto świata – około 210 000 ton ( 6 500 000 000 uncji) – udźwignie jeden duży statek. A czego z pewnością przybywa? Liczby ludzi chętnych do jego posiadania.
Podstawowe terminy: |
|
| Uncja – W jubilerstwie i w handlu metalami szlachetnymi stosuje się uncję trojańską (jubilerską). Nazwa trojańska pochodzi od miasta Troyes w północno-wschodniej Francji, w średniowieczu ważnego ośrodka handlowego. 1 uncja trojańska (jubilerska) (t oz) = 31,1035 g Karat – jest określeniem zawartości złota w stopach (czystości stopu). 1 karat to 1/24 zawartości wagowej złota w stopie. Oznacza to, że złoto 24-karatowe to złoto czyste 999,9. W układzie SI karat metryczny (oznaczenie ct) jest jednostką stosowaną wyłącznie do pomiaru masy kamieni szlachetnych. 1 karat = 0,2g = 2 · 10-4 kg. Zatem możesz mieć pierścionek z 18-karatowego złota (75%) z dwukaratowym brylantem (oszlifowanym diamentem). Złoto inwestycyjne – w Polsce zostało zdefiniowane w ustawie o podatku od towarów i usług jako sztabki o minimalnej zawartości 99,5 % złota w stopie lub w postaci monet o minimalnej zawartości 90% złota w stopie. Tylko taki kruszec jest zwolniony z podatku od towarów i usług w naszym kraju. Sztabki w obrocie powinny posiadać znak producenta, numer sztaby oraz próbę. Złoto alokowane – sztabka alokowana jest przypisana konkretnemu właścicielowi i oddzielona od reszty zapasów, a bank czy inna instytucja nie może jej pożyczać ani używać, ale tylko ją przechowuje w skarbcu. Złoto niealokowane – w tym przypadku bank czy inna instytucja może z niego korzystać tak, jakby była jego właścicielem, i czerpać z niego zyski, nie dzieląc się z inwestorem. Złoto niealokowane może być ponadto sortowane lub nie, czyli być określonego rodzaju lub nie (np. 1 uncja złota niealokowanego sortowanego w formie monety Krugerrand). Monety bulionowe – są to monety o określonej zawartości kruszcu, bite na cele inwestycyjne, zatem bez zadeklarowanej wartości. Najbardziej znaną i pierwszą, bitą od 1970 r. monetą tego typu jest południowoafrykanski Krugerrand. |
W rzeczywistości będzie znacznie gorzej. Większość złota zmagazynowana jest w bankowych skarbcach tworząc rezerwy państwowe lub w sejfach, szczególnie krajów Dalekiego Wschodu. W słynnym Fort Knox znajduje się skarb Stanów Zjednoczonych – około 8000 ton złota. Rezerwy NBP szacuje się na 100 ton. Bardzo dużo kryje się w komputerach, telefonach komórkowych i innych gadżetach codziennego użytku, ponieważ złoto jest znakomitym, niekorodującym przewodnikiem prądu. Co jeszcze może wpłynąć na ograniczenie podaży złota? Być może już wkrótce Chiny zechcą część gigantycznych, wynoszących ponad 2 biliony dol., rezerw walutowych alokować w złoto? Ponadto władze Chin namawiają obywateli do kupowania złota. Akcja ta z jednej strony zwiększa popyt i cenę, z drugiej „utwardza” kurs – władze nie narażą swoich obywateli na straty. Na pewno zastanawialiście się, w jakiej sytuacji postawi nas skuteczny atak na elektroniczny system bankowy? Cyberterroryzm wydaje się coraz bardziej realnym zagrożeniem, zatem obawy przed całkowitym uzależnieniem naszego majątku od komputerowych zapisów będą rosły.
Co z tego wynika? Po pierwsze – złota musi zabraknąć. Nie ma możliwości zaspokojenia przyszłego popytu na ten metal. Nie zamienimy go innym surowcem tak jak ropy naftowej. Po drugie – złoto w długim terminie musi drożeć. Hola, hola, powie ktoś, przecież jest go „nieskończenie” wiele w wodzie morskiej i osadach oceanicznych – około 10 mld ton. To prawda, ale wyodrębnienie złota z tego źródła jest abstrakcyjnie drogie. Prawdopodobnie nigdy nie stanie się opłacalne. A jeżeli ktoś podejmie tę próbę – będzie to dobra wiadomość dla posiadaczy złota, ponieważ będzie oznaczać, że cena AU osiągnęła niewyobrażalny poziom!
Przez prawie całą historię o bogactwie państw i ludzi decydowały zasoby złota. Życie społeczne opiera się na systemie dobrowolnych wymian, który jest nazywany „gospodarką wolnorynkową”. Te wymiany wiążą się z podziałem pracy itp. Narzędziem obiektywizacji wyceny było między innymi złoto, a później pieniądz oparty na parytecie złota (niejako kwit depozytowy tegoż złota).
Tak właśnie wyglądał świat do Wielkiego Kryzysu. W roku 1933 Franklin Roosevelt ograniczył system złotej waluty i scentralizował obrót złotem – skonfiskował je obywatelom i zamienił na papierowe dolary. Po II wojnie tworzono zręby nowego ładu gospodarczego – w 1944 r. w Bretton Woods podpisano porozumienie, które obligowało państwa sygnatariuszy do utrzymywania wartości swoich walut w wąskim zakresie wahań wobec dolara amerykańskiego i ekwiwalentu w złocie. Dolar uzyskał czołową pozycję jako waluta, a centrum potęgi gospodarczej przeniosło się z Europy do Stanów Zjednoczonych. Po wprowadzeniu systemu z Bretton Woods Stany Zjednoczone ponownie związały mocniej swoją walutę ze złotem.
Spowodowało to, że niektóre kraje zrezygnowały z trzymania rezerw w złocie i zaczęły je gromadzić w dolarach. Złoto migrowało do Stanów Zjednoczonych. Dzieła likwidacji parytetu złota dokończył Richard Nixon. W 1971 r. porozumienie z Bretton Woods zostało zerwane. Dolar amerykański nie mógł być już wymieniany na złoto. Siły podaży i popytu zaczęły kontrolować rynek walut. Pojawiły się nowe instrumenty finansowe i wolny rynek walutowy. Od roku 1971 dolar nie jest już związany z określoną ilością wagową złota, jest towarem od złota niezależnym i jego wartość na rynkach światowych może się dowolnie zmieniać. Rezerwy walutowe wielu państw zależą od kondycji dolara.
Złoto, jeszcze nie tak dawno uchodzące za podstawę i wstępny etap każdego zdrowego systemu monetarnego, zaczyna być nazywane „fetyszem” (przez Keynesa nawet „barbarzyńskim reliktem”). Rzeczywiście jest ono w pewnym sensie dinozaurem cywilizacji wirtualnego pieniądza. Czy 100 lat temu ktokolwiek przyjąłby zapłatę w biletach bankowych niezabezpieczonych złotem czy obligacjach opartych na złych kredytach?! Pewnie nie, za to my – o ironio! – powszechnie używamy pieniędzy, których nie ma... To dlatego, gdy sytuacja wymyka się spod kontroli, wielcy spekulanci uciekają z Matriksa do Realu. Ze świata wirtualnych transakcji do świata namacalnych, niepodważalnych wartości. Bo Real to złoto. Niezniszczalne, o niemalejącej sile nabywczej. Zawsze młode, zawsze piękne, zawsze wartościowe...
Czytelniku „Gazety Ubezpieczeniowej” – prawdopodobnie jesteś, byłeś lub będziesz agentem ubezpieczeniowym. Nie konsultantem, nie doradcą, nie asystentem inwestycyjnym. Agentem Ubezpieczeniowym, czyli AU. AURUM to łacińska nazwa złota, AU to symbol pierwiastka chemicznego „złoto”. Zatem, drogi AU, jesteś żywym złotem. Wykorzystaj swój nieograniczony, trwały potencjał.
Piotr Kuczyński
Autor jest prezesem zarządu firmy Four Gate Fabryka Finansów.
























































