2009-09-15 05:55 Źródło: Rozmowa Bankier.pl
Po co Polacy ubezpieczają nieruchomości
Bankier.pl: W jakim celu ubezpieczać mieszkanie/dom? Jak powszechne są takie ubezpieczenia?
Daniel Zdziński, Prezes Zarządu STBU Direct Sp. z o.o.: Klienci ubezpieczają mieszkania, ponieważ wymaga tego od nich bank. Biorąc kredyt hipoteczny klient ma obowiązek ubezpieczyć nieruchomość. To jest najbardziej powszechny powód ubezpieczania. Drugim powodem jest to, że mamy takie przyzwyczajenie. Od 15 – 20 lat przychodzi do nas ten sam agent ubezpieczeniowy od tego samego ubezpieczyciela, sprzedaje nam dokładnie taką samą polisę, nie zastanawiając się, czy cokolwiek się w tym czasie zmieniło- wartość nieruchomości, ruchomości. I to jest ten drugi powód. Trzeci jest taki, że ostatnie zmiany pogodowe powodują, że ubezpieczenie domów i mieszkań staje się tematem nośnym. Nawałnice, burze, zniszczenia – to sprawia, że rzeczywiście wzrasta zainteresowanie klientów, że może warto się zabezpieczyć. Z drugiej strony rząd stosując rozdawnictwo : zapomogi dla wszystkich, zapewnienia, że wszystkim pomożemy, że nikt poszkodowany nie zostanie bez pomocy– psuje ten rynek. W takiej sytuacji ludzie mówią „Po co się ubezpieczać, skoro i tak całe społeczeństwo złoży się na nas i otrzymamy zapomogę od państwa, które pomoże nam odbudować naszą nieruchomość”. Także możemy przyjąć, że ubezpieczenia mieszkań są stosunkowo powszechne, że jest to dosyć duża liczba, aczkolwiek w stosunku do ilości nieruchomości to wciąż zbyt mały procent. Szczególnie w małych miasteczkach, na wsiach ten problem jest znaczący.
Jak można kupić polisę ubezpieczeniową? Jak zrobić to rozsądnie i korzystnie?
D.Z.: Polisę ubezpieczeniową można kupić na kilka sposobów. W sposób tradycyjny - czyli spotkać się z agentem danego ubezpieczyciela i poprosić o przedstawienie oferty ubezpieczenia. Coraz częściej możemy zrobić to za pośrednictwem banku, który udziela nam kredytu. Bank ma najczęściej podpisaną umowę z jednym lub kilkoma ubezpieczycielami i daje nam możliwość skorzystania z tej dostępnej oferty. Możemy również dokonać takiego zakupu za pośrednictwem Internetu - albo w bezpośrednich directach ubezpieczycieli albo za pośrednictwem niezależnych porównywarek zawierających oferty różnych towarzystw. Oczywiście, z punktu widzenia klienta, najbardziej optymalnym rozwiązaniem jest zapoznanie się z ofertami kilku ubezpieczycieli po to, żebyśmy wiedzieli, co jest dla nas najkorzystniejsze na rynku. Poza tym występują różnice w zapisach ogólnych warunków ubezpieczeń, w zakresach tych ubezpieczeń i mogą być to różnice dosyć znaczące.
W praktyce sporadycznie się zdarza, że mamy czas na to, żeby porównać te oferty. Najczęściej albo mamy znajomego agenta, albo ktoś nam podpowie, że o, tutaj jest taki agent, on do mnie przychodzi. Rzadko kiedy zapoznajemy się z ofertami innych ubezpieczycieli, skupiamy się na jednej ofercie, często nie mamy świadomości, co tak naprawdę kupujemy, po co to kupujemy i czy płacimy za to drogo, czy tanio. Są sytuacje, kiedy agent ubezpieczeniowy mieszkańcowi wieżowca, który mieszka na szóstym piętrze, sprzedaje ryzyko powodzi, co o przynajmniej 20% podnosi składkę.
Także dlatego rozsądne jest to, żeby się zapoznać z ofertami różnych ubezpieczycieli, różnych produktów, które są dostępne i kupić to, czego faktycznie potrzebujemy.
Dlaczego pracodawcy oferują pracownikom ubezpieczenia tego typu? Jakie płyną z tego korzyści dla firmy?
D.Z.: Pracodawcy starają się coraz częściej zapewnić swoim pracownikom dodatkowe benefity. Wynagrodzenie to jedno, dedykowane programy zdrowotne, programy życiowe są drugą rzeczą, tworzącą wartości dodane, które pracodawcę nic nie kosztują, ale budują jego dobry wizerunek. Także dzięki temu buduje się pewna lojalność między pracownikiem a pracodawcą, I z praktyki widać, że pracownicy to doceniają.
Korzyści dla pracownika. Jak działa takie ubezpieczenie i czego można się spodziewać?
D.Z.: Generalnie, jeżeli są to specjalne, dedykowane programy robione dla określonych grup, istnieją bardziej korzystne warunki takiego ubezpieczenia. Jeżeli ubezpieczyciel ma zdefiniowaną grupę, wie, do kogo kierować swoją ofertę – to raz. Poza tym może się spodziewać, jakie jest średnie wynagrodzenie w danej firmie, czyli bardziej trafia w klienta docelowego. Przygotowanie oferty także jest lepsze, wiadomo na przykład, że miejsce zamieszkania pracowników oraz siedziba firmy znajdują się na obszarze, gdzie nie występują powodzie, stąd też tego typu ubezpieczenia nie są proponowane albo są opcjonalne.
Jak powszechne są to rozwiązania u pracodawców? Kto z nich korzysta?
D.Z.: Tego typu rozwiązania na dzisiaj jeszcze nie są powszechne. Najczęściej, jeżeli występują, to w sytuacji, gdzie określony ubezpieczyciel ubezpieczając majątek firmy mówi: „Ok, przygotujemy jeszcze ofertę dla waszych pracowników na ubezpieczenie mieszkań, czy innego typu ubezpieczenia. Na korzystniejszych warunkach”. Zasadniczo odbywa się to tak, że daje przy okazji jakąś dodatkową zniżkę np. 20%. W praktyce tak to się najczęściej odbywa, chociaż są już sytuacje, gdzie firmy brokerskie obsługujące danych klientów przygotowują dla pracowników i ich klientów dedykowane programy. Jest to sytuacja najlepsza, ponieważ docelowa grupa dla której ubezpieczyciel przygotowuje ofertę jest w tym wypadku znacznie większa. Jako przykład mogę podać, że nasze firmy obsługują około 200 tysięcy pracowników naszych klientów i teraz to my zwracamy się z ofertą do ubezpieczycieli o przygotowanie propozycji ubezpieczenia mieszkań, czy innych typów ubezpieczeń dla konkretnej grupy pracowników. Takie podejście pozwala uzyskać znacznie lepsze warunki co do zakresu ubezpieczenia, jak i znacznie lepsze warunki co do ceny. Może ona być nawet o 40% niższa od średniej rynkowej. Korzyść pracownika jest znacznie większa jeżeli jednocześnie uruchomimy porównywarkę kilku ubezpieczycieli, gdzie jasno przedstawimy, jakie są różnice np. w zakresach. Pracownik zyskuje szansę dokonania prawidłowego wyboru. A jeżeli ma wątpliwości, zawsze może się zwrócić z pytaniem o dodatkowe wyjaśnienia.
Prognozy na przyszłość?
D.Z.: Generalnie, jak pokazują przykłady z rynku zachodniego, to ten rodzaj usług ubezpieczeniowych będzie się rozwijał i coraz powszechniejsze będzie docieranie do klientów poprzez pracodawcę i tworzenie indywidualnych programów. Równie dynamicznie będzie rozwijał się kanał sprzedaży ubezpieczeń mieszkań oferowanych przez firmy telekomunikacyjne, czy dostawców abonamentów medycznych. Podmioty te będą chciały posiadać takie oferty dla swoich klientów - i na pewno ten rynek będzie intensywnie rósł.
Jak wpłynął kryzys na liczbę firm korzystających z ubezpieczeń dla swoich pracowników?
D.Z.: Na rynku indywidualnego klienta kryzysu raczej się nie odczuwa. Jeżeli ma on świadomość zagrożeń, to ubezpieczy swoje mieszkanie. Jeżeli wymaga tego bank, to także to zrobi bez względu na to, czy jest kryzys, czy go nie ma. Stąd też myślę, że w temacie ubezpieczenia mieszkań kryzys nie jest zagrożeniem.
Barbara Koziar, Bankier.pl
Daniel Zdziński, Prezes Zarządu STBU Direct Sp. z o.o.: Klienci ubezpieczają mieszkania, ponieważ wymaga tego od nich bank. Biorąc kredyt hipoteczny klient ma obowiązek ubezpieczyć nieruchomość. To jest najbardziej powszechny powód ubezpieczania. Drugim powodem jest to, że mamy takie przyzwyczajenie. Od 15 – 20 lat przychodzi do nas ten sam agent ubezpieczeniowy od tego samego ubezpieczyciela, sprzedaje nam dokładnie taką samą polisę, nie zastanawiając się, czy cokolwiek się w tym czasie zmieniło- wartość nieruchomości, ruchomości. I to jest ten drugi powód. Trzeci jest taki, że ostatnie zmiany pogodowe powodują, że ubezpieczenie domów i mieszkań staje się tematem nośnym. Nawałnice, burze, zniszczenia – to sprawia, że rzeczywiście wzrasta zainteresowanie klientów, że może warto się zabezpieczyć. Z drugiej strony rząd stosując rozdawnictwo : zapomogi dla wszystkich, zapewnienia, że wszystkim pomożemy, że nikt poszkodowany nie zostanie bez pomocy– psuje ten rynek. W takiej sytuacji ludzie mówią „Po co się ubezpieczać, skoro i tak całe społeczeństwo złoży się na nas i otrzymamy zapomogę od państwa, które pomoże nam odbudować naszą nieruchomość”. Także możemy przyjąć, że ubezpieczenia mieszkań są stosunkowo powszechne, że jest to dosyć duża liczba, aczkolwiek w stosunku do ilości nieruchomości to wciąż zbyt mały procent. Szczególnie w małych miasteczkach, na wsiach ten problem jest znaczący.
Jak można kupić polisę ubezpieczeniową? Jak zrobić to rozsądnie i korzystnie?
D.Z.: Polisę ubezpieczeniową można kupić na kilka sposobów. W sposób tradycyjny - czyli spotkać się z agentem danego ubezpieczyciela i poprosić o przedstawienie oferty ubezpieczenia. Coraz częściej możemy zrobić to za pośrednictwem banku, który udziela nam kredytu. Bank ma najczęściej podpisaną umowę z jednym lub kilkoma ubezpieczycielami i daje nam możliwość skorzystania z tej dostępnej oferty. Możemy również dokonać takiego zakupu za pośrednictwem Internetu - albo w bezpośrednich directach ubezpieczycieli albo za pośrednictwem niezależnych porównywarek zawierających oferty różnych towarzystw. Oczywiście, z punktu widzenia klienta, najbardziej optymalnym rozwiązaniem jest zapoznanie się z ofertami kilku ubezpieczycieli po to, żebyśmy wiedzieli, co jest dla nas najkorzystniejsze na rynku. Poza tym występują różnice w zapisach ogólnych warunków ubezpieczeń, w zakresach tych ubezpieczeń i mogą być to różnice dosyć znaczące.
W praktyce sporadycznie się zdarza, że mamy czas na to, żeby porównać te oferty. Najczęściej albo mamy znajomego agenta, albo ktoś nam podpowie, że o, tutaj jest taki agent, on do mnie przychodzi. Rzadko kiedy zapoznajemy się z ofertami innych ubezpieczycieli, skupiamy się na jednej ofercie, często nie mamy świadomości, co tak naprawdę kupujemy, po co to kupujemy i czy płacimy za to drogo, czy tanio. Są sytuacje, kiedy agent ubezpieczeniowy mieszkańcowi wieżowca, który mieszka na szóstym piętrze, sprzedaje ryzyko powodzi, co o przynajmniej 20% podnosi składkę.
Także dlatego rozsądne jest to, żeby się zapoznać z ofertami różnych ubezpieczycieli, różnych produktów, które są dostępne i kupić to, czego faktycznie potrzebujemy.
Dlaczego pracodawcy oferują pracownikom ubezpieczenia tego typu? Jakie płyną z tego korzyści dla firmy?
D.Z.: Pracodawcy starają się coraz częściej zapewnić swoim pracownikom dodatkowe benefity. Wynagrodzenie to jedno, dedykowane programy zdrowotne, programy życiowe są drugą rzeczą, tworzącą wartości dodane, które pracodawcę nic nie kosztują, ale budują jego dobry wizerunek. Także dzięki temu buduje się pewna lojalność między pracownikiem a pracodawcą, I z praktyki widać, że pracownicy to doceniają.
Korzyści dla pracownika. Jak działa takie ubezpieczenie i czego można się spodziewać?
D.Z.: Generalnie, jeżeli są to specjalne, dedykowane programy robione dla określonych grup, istnieją bardziej korzystne warunki takiego ubezpieczenia. Jeżeli ubezpieczyciel ma zdefiniowaną grupę, wie, do kogo kierować swoją ofertę – to raz. Poza tym może się spodziewać, jakie jest średnie wynagrodzenie w danej firmie, czyli bardziej trafia w klienta docelowego. Przygotowanie oferty także jest lepsze, wiadomo na przykład, że miejsce zamieszkania pracowników oraz siedziba firmy znajdują się na obszarze, gdzie nie występują powodzie, stąd też tego typu ubezpieczenia nie są proponowane albo są opcjonalne.
Jak powszechne są to rozwiązania u pracodawców? Kto z nich korzysta?
D.Z.: Tego typu rozwiązania na dzisiaj jeszcze nie są powszechne. Najczęściej, jeżeli występują, to w sytuacji, gdzie określony ubezpieczyciel ubezpieczając majątek firmy mówi: „Ok, przygotujemy jeszcze ofertę dla waszych pracowników na ubezpieczenie mieszkań, czy innego typu ubezpieczenia. Na korzystniejszych warunkach”. Zasadniczo odbywa się to tak, że daje przy okazji jakąś dodatkową zniżkę np. 20%. W praktyce tak to się najczęściej odbywa, chociaż są już sytuacje, gdzie firmy brokerskie obsługujące danych klientów przygotowują dla pracowników i ich klientów dedykowane programy. Jest to sytuacja najlepsza, ponieważ docelowa grupa dla której ubezpieczyciel przygotowuje ofertę jest w tym wypadku znacznie większa. Jako przykład mogę podać, że nasze firmy obsługują około 200 tysięcy pracowników naszych klientów i teraz to my zwracamy się z ofertą do ubezpieczycieli o przygotowanie propozycji ubezpieczenia mieszkań, czy innych typów ubezpieczeń dla konkretnej grupy pracowników. Takie podejście pozwala uzyskać znacznie lepsze warunki co do zakresu ubezpieczenia, jak i znacznie lepsze warunki co do ceny. Może ona być nawet o 40% niższa od średniej rynkowej. Korzyść pracownika jest znacznie większa jeżeli jednocześnie uruchomimy porównywarkę kilku ubezpieczycieli, gdzie jasno przedstawimy, jakie są różnice np. w zakresach. Pracownik zyskuje szansę dokonania prawidłowego wyboru. A jeżeli ma wątpliwości, zawsze może się zwrócić z pytaniem o dodatkowe wyjaśnienia.
Prognozy na przyszłość?
D.Z.: Generalnie, jak pokazują przykłady z rynku zachodniego, to ten rodzaj usług ubezpieczeniowych będzie się rozwijał i coraz powszechniejsze będzie docieranie do klientów poprzez pracodawcę i tworzenie indywidualnych programów. Równie dynamicznie będzie rozwijał się kanał sprzedaży ubezpieczeń mieszkań oferowanych przez firmy telekomunikacyjne, czy dostawców abonamentów medycznych. Podmioty te będą chciały posiadać takie oferty dla swoich klientów - i na pewno ten rynek będzie intensywnie rósł.
Jak wpłynął kryzys na liczbę firm korzystających z ubezpieczeń dla swoich pracowników?
D.Z.: Na rynku indywidualnego klienta kryzysu raczej się nie odczuwa. Jeżeli ma on świadomość zagrożeń, to ubezpieczy swoje mieszkanie. Jeżeli wymaga tego bank, to także to zrobi bez względu na to, czy jest kryzys, czy go nie ma. Stąd też myślę, że w temacie ubezpieczenia mieszkań kryzys nie jest zagrożeniem.
Barbara Koziar, Bankier.pl


Dodaj komentarz