REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Plotki i polityka doprowadziły do kontynuacji spadków na Wall Street

2008-03-10 22:26
publikacja
2008-03-10 22:26
Dodaj Bankier.pl w Google
W poniedziałek po raz trzeci w ciągu trzech ostatnich sesji na nowojorskich parkietach giełdowych przeważały niedźwiedzie. Na czele spadków tradycyjnie stały spółki finansowe, a po rynku rozeszła się plotka, że bank inwestycyjny Bear Stearns stracił płynność.

Dzisiejszą przecenę wywołała pogłoska głosząca, że jednemu z największych amerykańskich banków inwestycyjnych – Bear Stearns – brakuje gotówki. Mimo że szef rady nadzorczej banku nazwał te doniesienia „zupełnie niepoważnymi”, to akcje Bear Stearns przeceniono aż o 11,1%. Ostatnio taki spadek papiery te zanotowały w „Czarny Poniedziałek” roku 1987.

Plotka na temat Bear Stearns doprowadziła do panicznej wręcz wyprzedaży akcji instytucji finansowych. Kurs Citigroup spadł o 5,8%, akcje Bank of America przeceniono o 3,9%, a walory JP Morgan Chase straciły na wartości 2,9%. Jeszcze mocniej przeceniono papiery bezpośrednich konkurentów Bear Stearns: kurs Merrill Lynch obniżył się o 5,2%, notowania Morgan Stanley zniżkowały o 3,9%, zaś akcje Lehman Brothers straciły 7,3%.

Jednakże prawdziwy pogrom spotkał spółki najmocniej zaangażowane na rynku kredytów hipotecznych. Akcje ubezpieczycieli obligacji – spółek MBIA oraz Ambac – straciły na wartości odpowiednio o 10,2% i 23,3%. Notowania największego w USA pożyczkodawcy hipotecznego – Countrywide Financial – zanurkowały o 14%, walory Fannie Mae przeceniono o 13%, a konkurencyjny Freddie Mac zmniejszył swoją kapitalizację o 11,5%. Ponoć branży zaszkodziły dzisiejsze doniesienia, że Eliot Spitzer gubernator stanu Nowy Jork forsujący plan pomocy dla ubezpieczycieli obligacji jest zamieszany w kontakty z prostytutkami, co może zrujnować karierę tego polityka.

W rezultacie na poniedziałkowej sesji Dow Jones stracił 1,29%, schodząc do poziomu 11.740,15 pkt. Indeks S&P500 spadł o 1,55%, kończąc dzień wynikiem 1.273,37 pkt. Nasdaq zniżkował o 1,95%, osiągając wartość 2.196,34 pkt.

O ile zachowanie rynku akcji było nieco dziwne, to jeszcze trudniej wytłumaczyć to, co wydarzyło się wieczorem na rynku surowcowym. Przy lekkim umocnieniu się dolara kurs ropy ustanowił nowy rekord na poziomie 108$ za baryłkę, a notowania metali szlachetnych i przemysłowych pozostały na dość niskich poziomach. W rezultacie akcje największego amerykańskiego producenta złota, Freeport-McMoRan Copper & Gold Inc., straciły na wartości aż 5,9%, a spadki notowań pozostałych spółek wydobywczych ustępowały jedynie branży finansowej.

Wśród blue chipów przed spadkami obroniły się m.in. walory McDonald’s Corp., które zyskały na wartości 2,9%, a w trakcie sesji zwyżkowały nawet o 4,1%. Przyczyną była informacja ze spółki o 12-procentowym wzroście obrotów w ostatnim miesiącu. Mocno natomiast przeceniono spółki przemysłowe: kurs General Motors spadł o 4,9%, akcje Boeinga potaniały o 2,9%, zaś papiery Caterpillata przyniosły dziś stratę rzędu 1,6%.

K.K.
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Budżet na 2027 rok: kula śnieżna długu toczy się coraz szybciej. "Rząd wypiera prawdę o stanie finansów publicznych"
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki