REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Piloci rządowych samolotów rzucają pracę

2008-03-03 06:58
publikacja
2008-03-03 06:58
Dodaj Bankier.pl w Google
Piloci rządowych samolotów nie chcą już wozić polskich polityków - pisze "Wprost". Dziesięciu z nich złożyło wypowiedzenia i odchodzi z wojska. Powodem rezygnacji wojskowych jest dramatyczny stan techniczny maszyn, strach przed braniem odpowiedzialności za przewożonych w nich pasażerów i słabe zarobki. Wpływ na decyzję ma też coraz częstsze przesiadanie się polityków do rejsowych samolotów.

W 36. Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego, który obsługuje rządowe maszyny, służy łącznie sześćdziesięciu lotników. Odejście aż dziesięciu osób w jednym momencie może więc oznaczać jego paraliż. Piloci nie chcą wypowiadać się oficjalnie. Informator ’Wprost" z pułku mówi, ze odejścia ruszają na początku lutego, a skończą się w czerwcu.

Lotnicy mówią, że maszyny, którymi dysponuje pułk, to złom i strach do nich wsiadać. Informator tygodnika dodaje, że lotnikom nie chodzi tylko o nich samych, ale przede wszystkim o ludzi, których wożą. Podkreśla, że nikt nie chce brać odpowiedzialności za życie prezydenta czy premiera.

Nie bez znaczenia jest również niskie wynagrodzenie. Rządowy pilot, który w pułku zarabia 3-4 tysiące złotych netto, w prywatnych liniach może zarobić nawet dziesięć razy więcej.

Więcej w tygodniku ’Wprost".

"Wprost"/IAR/kl/dyd
Źródło:IAR
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki