PiS wycofuje się z opłaty drogowej

Zapadła decyzja o wycofaniu projektu ustawy o Funduszu Dróg Samorządowych - poinformował w poniedziałek PAP prezes PiS Jarosław Kaczyński.

(fot. Krystian Maj / FORUM)

"Zapadła decyzja o wycofaniu ustawy benzynowej. Będziemy szukać innych metod na zgromadzenie środków potrzebnych na budowę. Na pewno nie będziemy sięgać do kieszeni obywateli" - powiedział PAP prezes PiS.

W poniedziałek po południu odbyło się spotkanie władz Prawa i Sprawiedliwości w siedzibie partii przy ul. Nowogrodzkiej. Wzięli w nim udział m.in. premier Beata Szydło, marszałkowie Sejmu i Senatu Marek Kuchciński i Stanisław Karczewski, wicepremier i minister kultury Piotr Gliński, wicemarszałek Sejmu, szef klubu PiS Ryszard Terlecki, wicemarszałek Sejmu, szef Komitetu Wykonawczego PiS Joachim Brudziński.

Terlecki pytany przez dziennikarzy po spotkaniu o wycofanie projekt ws FDS powiedział: "Nie chcemy, aby obywatele sądzili, że sięgamy do ich kieszeni, nic takiego nie planowaliśmy. Ta podwyżka zresztą była bardzo hipotetyczna, praktycznie miało jej i tak nie być mimo tej zmiany, ale żeby uspokoić nastroje wycofujemy".

Dopytywany, czy decyzja ta wynika z protestów, szef klubu PiS odpowiedział, że w tej sprawie nie było nadzwyczajnych protestów. "Był spór" - dodał.

Z kolei Brudziński powiedział dziennikarzom, że decyzja kierownictwa PiS - która zapadła na wniosek prezesa partii - "nie oznacza rezygnacji z konieczności pomysłu wsparcia samorządów, szczególnie tam, gdzie to wsparcie jest niezbędne".

"Tutaj decyzja zapadła, że to wsparcie na pewno będzie miało miejsce, natomiast nie poprzez kieszenie Polaków, co jak sądzę dla wszystkich, a szczególnie tych, którzy rozpoczynają wakacje, dla rolników i dla tych wszystkich, którzy nas do tego namawiali, żeby z tej ustawy wycofać się, to informacja dobra" - powiedział Brudziński.

Dodał, że nie jest to dobra wiadomość dla "opozycji totalnej". "Tracą paliwo, które mogłoby tutaj być użyte do podsycania niepotrzebnych emocji społecznych" - stwierdził.

Złożony przez grupę posłów PiS projekt ustawy o Funduszu Dróg Samorządowych zakłada dofinansowanie budowy lub przebudowy dróg lokalnych oraz mostów na drogach wojewódzkich. Fundusz miałby być zasilać nową opłatą paliwową w wysokości 20 groszy za litr. Według projektodawców opłata paliwowa miałaby przynieść 4-5 mld zł wpływów. Połowa tej kwoty miałaby zasilić Fundusz Dróg Samorządowych, a reszta - Krajowy Fundusz Drogowy.

Projektowane rozwiązanie krytykowali politycy opozycji, według których opłata paliwowa w wysokości 20 groszy za litr przełożyłaby się na podwyżkę ceny paliwa o 25 groszy na litrze. Sejm w ubiegłym tygodniu przeprowadził pierwsze czytanie projektu i nie zgodził się na wnioskowane przez PO odrzucenie projektu, który trafił wówczas do dalszych prac w komisji.

Podczas pierwszego czytania projektu ustawy o Funduszu Dróg Samorządowych w Sejmie głos zabrała premier Beata Szydło. Szefowa rządu mówiła wówczas, że przedstawiona propozycja jest "zgłaszana m.in. przez samorządy". Zaznaczyła, że z funduszu można będzie realizować ambitny program naprawy dróg lokalnych w najmniejszych samorządach. Mówiła też, żw samorządy dzisiaj bardzo często bezskutecznie pukają do urzędów marszałkowskich, zdominowanych przez Platformę i PSL i odchodzą z kwitkiem.

Poseł wnioskodawca Zbigniew Dolata (PiS) powiedział wtedy, że ustawa o FDS pozwoli na wybudowanie i wyremontowanie 6 tys. km dróg rocznie. "Przewidujemy, że w Funduszu Dróg Samorządowych będzie kwota około 2,5 mld zł, czyli trzykrotnie więcej niż było do tej pory. Kwota ta pozwoli na wybudowanie i wyremontowanie 6 tys. km dróg samorządowych rocznie, co będzie impulsem rozwojowym dla Polski" - mówił Dolata.

Plany wprowadzenia opłaty krytykowało Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych, które zwracało uwagę na brak konsultacji propozycji wprowadzenia opłaty. W opinii zrzeszenia wprowadzenie opłaty doprowadziłoby do podniesienia ceny paliwa i tym samym spowodowało pogorszenie rentowności transportowych spółek, która spadnie praktycznie do zera.

Z kolei Polski Związek Pracodawców Budownictwa poparł pomysł utworzenia Funduszu Dróg Samorządowych. W rozmowie z PAP prezes tego związku Jan Styliński mówił, że roboty budowlane przy budowie nowych dróg zapewniają pracę kilkudziesięciu tysiącom ludzi a samym firmom zapewnia zarobek.

Decyzją sejmowej większości, po pierwszym czytaniu poselski projekt skierowano do prac w Komisji Infrastruktury oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej. Tylko jeden poseł Prawa i Sprawiedliwości był za odrzuceniem ustawy. Był nim Łukasz Rzepecki, który zdobył natychmiastową popularność, gdy podczas swojego wystąpienia nazwał projekt ustawy mianem "antyludzkiego".

tgo/ mok/

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 5 pis_po_jedno_zlo

"Tutaj decyzja zapadła, że to wsparcie na pewno będzie miało miejsce, natomiast nie poprzez kieszenie Polaków..." A skąd się niby pojawiają pieniądze w budżecie? Czyli jednak prawdą się okazało, że opłata paliwowa służyła tylko odwróceniu uwagi, że zająć za chwilę sądy i móc powoli wprowadzać dyktaturę...

! Odpowiedz
4 13 karbinadel

To kolejny dowód na to, że PiS ustępuje pod dużym niezadowoleniem społecznym - o ile opór ten jest dostatecznie silny (podobnie było np. w wypadku "Metropolii Warszawskiej" dla Sasina). Dlatego protesty przeciwko bezczelności władzy mają sens

! Odpowiedz
2 8 1as

Czyżbyś to kupił, "ciemny ludu"? Ja doskonale wiem, ze to (świetna zresztą), zagrywka SuperDucka w obliczu walki ws. reformy sądownictwa, ale dla mnie liczy się skutek. A władza pokazuje, że liczy się z opinia społeczną. Pokazuje na pokaz, ale pokazuje i skutek jest odpowiedni. Poprzednia władza gadała, że sie liczy, a robiła dokładnie odwrotnie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
9 1 ~s6

To błąd, 20 gr daje 5 mld, to by rocznie na 2000 km dróg gminnych położyli nówki asfalty i to na tych teraz najbardziej połatanych.

! Odpowiedz
11 5 ~antylewak

Szacun Kaczy, trzymam za słowo. Ale sprawa na pewno do zamrażarki, bo w przyszłości, mogłaby przynieść korzyści.

! Odpowiedz
9 15 qqryk

Polecam poczytać dzieła Lenina i Trockiego - tam są opisane właśnie takie sytuacje.

! Odpowiedz
19 38 ~wniosek

A to ci Jarek wyciął numer opozycji :) po komentarzach widać że niejeden z chęcią by płacił 20gr więcej byle tylko móc pisać jakie to pisiory złe podatki nakładają

! Odpowiedz
6 20 ~Kris

To dobra informacja dla nas wszystkich. Myślałem, że dopier Duda ją zawetuje, żeby wuglądało, że jest niezależny.

! Odpowiedz
65 16 ~Tomek

Przeboleje te 20 groszy jak zostawicie Sądy w spokoju

! Odpowiedz
28 31 ~Witold

Baju,baju bedziem w raju.Ale ten Jarosław to przebiegły polityk.Cała ta historia z dodatkowym podatkiem to tylko przygrywka do strategicznej dla PIS walki o opanowanie władzy sądownicze.Nawet najmłodszy poseł Pis ,który normalnie ma guzik z pętelką do powiedzenia,oświadczył że podwyżka cen paliwa jest zaprzeczeniem programu PIS.Na samym końcu występuje wódz Jarosław i zapewnia Polaków osobiście że podatku od paliwa nie będzie.Szkoda że nie wycofał wrednego projektu odnośnie Sądu Najwyższego.No ale "ciemny lud" ma to kupić.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 1,8% VIII 2017
PKB rdr 3,9% II kw. 2017
Stopa bezrobocia 7,0% VIII 2017
Przeciętne wynagrodzenie 4 501,22 zł VII 2017
Produkcja przemysłowa rdr 8,8% VIII 2017

Znajdź profil

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl