Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi

Znajdź profil

podaj symbol, ticker lub nazwę waloru

szukaj
więcej narzędzi...

Bankier poleca

Serwis depesz rynkowych Serwis depesz rynkowych

Każdego dnia Dział Analiz Bankier.pl dostarcza informacji z najważniejszych rynków na świecie. Analizy Bankier.pl to pewne i szybkie źródło informacji rynkowej dedykowane dla profesjonalnych inwestorów.

Ranking spółek giełdowych Bankier.pl Ranking spółek giełdowych Bankier.pl

Aktualizowany na żywo ranking najpopularniejszych spółek giełdowych. Sprawdź, które spółki znajdują się obecnie w centrum uwagi inwestorów, jaką mają płynność oraz jaką popularnością cieszą się na forum.

Księgarnia Bankier.pl: książka z dostawą do domu Księgarnia Bankier.pl: książka z dostawą do domu

Kilkaset książek na temat biznesu i inwestowania. Pozycje uznanych autorów, rynkowe bestsellery i pozycje specjalistyczne. Wybierz tytuł, przeczytaj fragment on-line i zamów książkę do domu. To prosty, wygodny i nowoczesny sposób na inwestycję w wiedzę.

eMAKLER: rachunek bankowy i maklerski w jednym eMAKLER: rachunek bankowy i maklerski w jednym

Chcesz online kupować i sprzedawać akcje, obligacje i inne papiery wartościowe oraz mieć dostęp do rachunku maklerskiego 24h na dobę? Skorzystaj z usługi eMAKLER!

Wybierz brokera i inwestuj na giełdzie Wybierz brokera i inwestuj na giełdzie

Porównaj oferty rachunków inwestycyjnych w domach maklerskich działających na Forex i GPW. Wybierz najlepsze i skontaktuj się z maklerem.

Inwestuj: znajdź najlepszy fundusz Inwestuj: znajdź najlepszy fundusz

Określ najważniejsze cechy jakie musi spełniać szukany fundusz inwestycyjny, a wyszukiwarka wybierze najlepsze oferty z rynku TFI.

Aktualne i archiwalne kursy walut NBP Aktualne i archiwalne kursy walut NBP

Sprawdź najnowsze notowania walut NBP. Zobacz czy Twój kredyt walutowy będzie droższy czy tańszy.

Statystyka sesji

Statystyka sesji 2012-02-14 17:34:58
Wolumen: 252 713 232 akcji
Obrót: 2 118 313 760 zł

Akcje: 179 wzrosło, 173 spadło, 59 bez zmian.

Największe wzrosty:
WIK0.7126.8%
HER4.8015.7%
QRS2.3413.0%
SNW0.4911.4%
HWE4.7510.7%
Największe spadki:
CPD17.50-9.7%
PEP20.83-9.4%
MEG20.00-9.1%
EUI0.21-8.7%
NDA34.55-7.7%
Najwyższe wolumeny:
BRS0.8521952382
BIO0.1011824800
TPS16.757149098
KOV1.576095359
MDS0.834475609
Najwyższe obroty:
KGH135.10282352294
TPS16.75237258284
PEO158.90159439754
PKO35.10141503466
PZU340.00135744116

2009-10-28 07:00 Źródło: Polska

Polska

Petru: Rozpoczęła się druga fala kryzysu gospodarczego


Polska wyjdzie z kryzysu wzmocniona. My cały czas się rozwijamy, ościenne kraje się zwijają - mówi Ryszard Petru, główny ekonomista BRE Banku, w rozmowie z "Polską".


Pozwoli Pan, że zacznę od cytatu: "Teraz czeka nas druga fala kryzysu. Druga fala zwolnień, upadki przedsiębiorstw, głębsze niż dotychczas wyhamowanie konsumpcji i inwestycji". Pamięta Pan, kto jest autorem tego cytatu?
Ja. Napisałem to na moim blogu.

Data: 24 czerwca 2009 r. Dużo się od tego czasu zmieniło. Na lepsze. Nie widać fali zwolnień, bankructw jest mniej, niż przewidywali eksperci, rośnie sprzedaż detaliczna, a polskie firmy produkują coraz więcej. Nie wstydzi się Pan swojego czarnowidztwa?
Nie, bo uważam, że już się zaczęła druga fala kryzysu. W związku z tym moje przepowiednie sprawdzają się w stu procentach. Dowody? Z miesiąca na miesiąc rośnie liczba firm, które upadają, pęcznieje liczba bezrobotnych i systematycznie spada zatrudnienie w firmach. Co gorsza, mamy coraz większy odsetek tzw. złych kredytów w bankach. Ja wcale nie wieszczyłem apokalipsy na blogu, tylko mówiłem, że kryzysy mają swoje fazy, a więc, że po pierwszej fazie - tej, która trwała od ubiegłorocznej jesieni do wiosny musiała przyjść druga. Taka jest już natura każdego kryzysu.

I stąd bierze się ten dysonans - z jednej strony mamy lepsze dane makroekonomiczne, z drugiej gorsze z rynku pracy. To efekt tych fal?
Tak - odchodzi jedna fala, przychodzi druga. To, że nasze przedsiębiorstwa więcej produkują, a my więcej konsumujemy, oznacza tylko tyle, że wyhamowuje ta pierwsza fala gospodarczej depresji. W ekonomii są pewne czynniki, które działają z wyprzedzeniem, ale są też takie które działają z opóźnieniem. To, co się teraz dzieje na rynku pracy - spadające zatrudnienie i mniejsze płace, jest naturalnym ciągiem dalszym pierwszej fali spowolnienia. I ta druga fala jest najbardziej dotkliwa społecznie.

Ale skoro mamy cykl dobrych danych, jeśli czarno na białym widzimy, że rośnie produkcja i sprzedaż, to chyba nie ma co biadolić nad drugą falą, tylko szykować się na powrót prosperity.
Biorąc pod uwagę niezłe dane makroekonomiczne, należy oczekiwać, że kryzys szczęśliwie zmierza ku końcowi, choć np. polskie przedsiębiorstwa nie zareagowały jeszcze na lepsze informacje o produkcji i sprzedaży i tną inwestycje, nadal zwalniają ludzi. Rynek pracy zawsze reaguje z opóźnieniem na to, co dzieje się w gospodarce. Dlatego najbliższe miesiące będą w odczuciu społecznym najgorsze. A wiadomo, że na każdym z nas większe wrażenie zrobi to, że szef chodzi po firmie i wręcza wypowiedzenia niż to, że upada jakiś bank w Stanach i na łeb, na szyję lecą indeksy giełdowe. Pierwsze miesiące kryzysu to była dla wielu abstrakcja, rodzaj medialnego wytworu, niezrozumiała panika. Dopiero teraz dochodzi do niektórych z nas, że to już nie przelewki, tylko poważny kryzys. Bo zaczęło się od gwałtownego spadku eksportu, potem skurczyła się produkcja, a w następnej kolejności doszło do redukcji zatrudnienia, a więc i zmniejszenia konsumpcji. Takie domino.

Kiedy odetchniemy? Niech mi Pan tylko nie mówi, że będzie jakaś trzecia fala.
Trzeciej fali raczej na pewno nie będzie, ale czekają nas ciężkie trzy kwartały. Być może najgorsze jest jeszcze przed nami - w ostatnich miesiącach kryzysu możemy mieć najgorsze dane dotyczące bezrobocia, ilości bankructw itp. Dokładnie tak jak to było podczas kryzysu z lat 2001-2003 - kumulacja fatalnych danych nastąpiła dopiero w 2003 r. Dlatego musimy jeszcze zacisnąć zęby i jakoś przetrzymać depresję. Choć i tak z perspektywy czasu wydaje mi się, że kryzys lat 2001-2003 był w wielu momentach głębszy niż ten, z którym walczymy dzisiaj. Choćby liczba upadłości była wówczas o dwie trzecie większa niż teraz. W moim przekonaniu najgorszym kryzysowym rokiem będzie 2010. Ale gdzieś od połowy roku zacznie się stopniowa poprawa - ruszy wszystko to, co stanęło. Oczywiście o ile wcześniej nie załamie się np. gospodarka Chin i nie dojdzie do jakiegoś tąpnięcia w Stanach.

A może się coś takiego zdarzyć?
To bardzo mało prawdopodobne. Nie widać na razie żadnych znaków na niebie i ziemi świadczących o tym, że szykuje się jakaś nowa katastrofa. Należy więc przypuszczać, że może być już tylko lepiej. Bo w tej chwili nasza gospodarka stoi w miejscu. Opiera się na konsumpcji wewnętrznej, i to bardzo prostej, bo Polacy kupują przede wszystkim żywność, nieruchomości i samochody, a nie jak w Europie Zachodniej np. telewizory plazmowe. Trzyma nas jeszcze tzw. eksport netto, czyli różnica między eksportem i importem. A żeby wyjść z dołka, nasza gospodarka musi opierać się na konsumpcji i inwestycjach. Brakuje nam dziś inwestycji zagranicznych, ale także tego, że i polskie firmy nie chcą inwestować. Boją się.

Co musi się stać, żeby te inwestycje wreszcie ruszyły? Seria wybitnych danych o stanie naszej gospodarki?
Wydaje mi się, że gdybyśmy przez dziewięć miesięcy ciurkiem zbierali tylko pozytywne informacje o kondycji gospodarki - gdyby z kwartału na kwartał rósł PKB, produkcja i sprzedaż, to może inwestorzy wreszcie przekonaliby się do wydania większej ilości gotówki. Na razie trwają w wyczekiwaniu, chcą być absolutnie pewni, że warto zainwestować. Tu jest niebywale ważna psychologia - wszyscy muszą mieć wewnętrzne przekonanie, że będzie lepiej. Także pan. To nakręca koniunkturę.

Ja? Co z tego, że jestem optymistą, jak widzę mało pocieszające dane.
Oczywiście optymizm musi być oparty na pewnych danych, ale jeżeli wszyscy, łącznie z dziennikarzami, będą mówić i pisać o zbliżającej się końcówce kryzysu, to jest szansa na to, że w gospodarce będzie lepiej. To jest siła informacji, przekazu. Kilka pozytywnych danych z gospodarek europejskich już spowodowało, że doszło do wielkiej akcji przejęcia browarów w Europie Środkowo-Wschodniej. To jest przejaw tego, że idzie ku lepszemu - ktoś coś sprzedaje i kupuje, strach przed inwestowaniem przestał paraliżować.

Polska wyjdzie z tego kryzysu wzmocniona?
Owszem. My wciąż się rozwijamy, podczas gdy ościenne kraje się zwijają. Niemcy mają pięć lat w plecy, bo ich gospodarka cofnęła się dramatycznie. Kryzys okazał się dla nas szansą i możemy dobić do europejskiej czołówki szybciej, niż nam się wydaje. Gdybyśmy jeszcze tylko mieli odważny, reformatorski rząd, który wywróci do góry nogami dotychczasowe, sztywne, archaiczne zasady, które pogłębiają deficyt. No i euro. Wtedy ruszylibyśmy naprawdę z piskiem opon przed siebie.


/ Polska
Zobacz też:
» Mimo kryzysu jesteśmy zadowoleni z życia
» Złotemu nie sprzyjają doniesienia z Grecji, będzie dziś w okolicach 3,97 za euro
» Bank Światowy ostrzega przed kryzysem




Komentarze do artykułu
Re: Petru: Rozpoczęła się druga fala kryzysu gospodarczego Autor: ~Luiza   2009-11-24 20:50
ciekawie napisałeś ale do tego potrzebna dobra i mądra wola rządu odpowiedzialnego za wychodzenie z kryzysu
Petru: Rozpoczęła się druga fala kryzysu gospodarczego Autor: ~podatnik   2009-11-24 20:38
Pierwszą fazę kryzysu już znamy - to gwałtowne wstrzymanie finansowania przez banki. Druga faza kryzysu - to konsekwencje niedostatecznego finansowania, takie dławienie firm i rosnące bezrobocie (..)
Re: Petru: Rozpoczęła się druga fala kryzysu gospodarczego Autor: ~Keks   2009-10-28 09:48
To wszystko taka sama prawda jak, wspomniana przez p. Pertru, nadwyżka eksportu nad importem. Śmiać się czy płakać. Raczej płakać. Wciska się takie bzdury barankom a baranki wierzą bo ponoć wiara czyn (..)
Petru: Rozpoczęła się druga fala kryzysu gospodarczego Autor: ~Janusz   2009-10-28 08:22
Ja i Pan wiemy, że jest źle, a będzie jeszcze gorzej, ale mówmy wszystkim, że jest dobrze i będzie jeszcze lepiej. Oto wg Pana Petru recepta na wyjście z kryzysu. Moim zdaniem, to recepta na przedłuże (..)
 Wskaźniki makro
  52-tyg bony skarbowe   4.39 %  (-0.07) 
  Saldo rachunku bieżącego   -1 034.00 mln EUR  (588.00) 
  Inflacja r/r   4.60 %  (-0.20) 
  PKB r/r   4.20 %  (-0.40) 
  Stopa bezrobocia   12.50 %  (0.40) 

Wiadomość przez email

Dziennik Bankier.pl
Tygodnik Firma
Twój e-mail: