Tym samym dolar zakończył serię trzech kolejnych dni umacniania się w stosunku do euro. „Na rynku istniała obawa, że w trakcie trzeciego kwartału ożywienie gospodarcze w Europie zostanie zatrzymane. Odczyty przynoszące dane zbliżone do oczekiwań działają na korzyść euro”, uważa Ulrich Leuchtmann z Commerzbanku. Na głównej parze walutowej nie odbiło się pewne rozczarowanie wskazaniami PKB.
Duże znaczenie będzie mieć popołudniowa publikacja indeksu Uniwersytetu Michigan. Mówi on o poziomie zaufania konsumentów do przyszłej sytuacji gospodarczej. W listopadzie powinien on wzrosnąć z 70,6 punktów do 71 punktów. Około godziny dwunastej w piątek za jedno euro płacono 1,4885 dolara, czyli o 0,4% niż podczas wczorajszego minimum.
O ile na parze z dolarem euro radzi sobie dzisiaj dość dobrze, odnotowując niewielkie wzrosty, o tyle w stosunku do jena zanotowało ono wyraźny spadek. Najsilniejsza była reakcja na dane o PKB ze strefy euro za III kwartał. Według oczekiwań analityków miało ono wzrosnąć z poziomu –0,2% kw/kw i –4,8% r/r do 0,5% kw/kw i –3,9% r/r. Tymczasem w rzeczywistości odczyt wyniósł jedynie 0,4% kw/kw i –4,1% r/r.
W związku z danymi gorszymi od oczekiwań nastąpiła silna reakcja na rynku walutowym. Jen umocnił się w stosunku do euro. Jeszcze wczoraj za jedno euro płacono nawet 134,97 jenów około godziny piętnastej. W piątek wspólna europejska waluta potaniała o 1% do 133,59 jenów około południa.
TW





























































