Jestem na posterunku. Dziękuję Krzysztofowi Łucjanowi za zastępstwo. Jak
widać odbicie w Eurolandzie potrwało bardzo krótko. Rosnące ceny ropy,
słabnący dolar (0,9979 do euro), obawy o losy rynku USA robią swoje. Nasz
rynek nie próbował praktycznie odbicia. W końcu było już wczoraj. Obroty są
jednak niewielkie i nie ma śladu wielkich wymian z wczoraj i przedwczoraj.
Można powiedzieć, że mamy do czynienia z wyczekiwaniem na rozwój sytuacji w
Eurolandzie.