2009-11-03 14:48 Źródło: Bankier.pl
Odwrót od ropy i ryzykownych aktywów
Wzrostem awersji do ryzyka analitycy tłumaczą wtorkowy spadek notowań ropy naftowej. Wszystko dziś porusza się w jednym kierunku: giełdowe indeksy, surowce przemysłowe oraz eurodolar.
Informacje o kłopotach dwóch największych brytyjskich banków, które rząd Zjednoczonego Królestwa dofinansuje kwotą 31 mld funtów, wywołały przecenę na rynkach akcji oraz odwrót inwestorów od ryzykowanych aktywów. Krótkoterminowi spekulanci zamykają długie pozycje w surowcach i odkupują dolary wykorzystywane w transakcjach carry trade.
Rezultatem tych działań jest tańsza ropa. O godzinie 14:40 za baryłkę surowca marki Brent płacono 75,77$, czyli o 1,1% mniej niż w poniedziałek. Amerykańska ropa gatunku Light Crude kosztowała 77,23$ i była o 1% tańsza niż wczoraj.
„Siła dolara jest prawdopodobnie najważniejszym czynnikiem kierującym notowaniami surowców w ogólności a ropy w szczególności” – tłumaczył Reutersowi Eugen Weinberg, analityk Commerzbanku. Mocniejszy dolar sprawia, że ropa staje się droższa dla inwestorów rozliczających się w innych walutach, co dodatkowo zachęca ich do zamykania długich pozycji.
Tymczasem zużycie ropy w Stanach Zjednoczonych wciąż jest o blisko 10% mniejsze niż przed recesją. Dlatego też handlujący naftowymi kontraktami z napięciem czekają na dane o stanie zapasów, które są przydatną wskazówką zmian w popycie na paliwa. Analitycy szacują, że w ubiegłym tygodniu amerykańskie rezerwy surowca wzrosły o 1,5 mln baryłek, czemu towarzyszył spadek zapasów gotowych produktów.
K.K.
Informacje o kłopotach dwóch największych brytyjskich banków, które rząd Zjednoczonego Królestwa dofinansuje kwotą 31 mld funtów, wywołały przecenę na rynkach akcji oraz odwrót inwestorów od ryzykowanych aktywów. Krótkoterminowi spekulanci zamykają długie pozycje w surowcach i odkupują dolary wykorzystywane w transakcjach carry trade.
Rezultatem tych działań jest tańsza ropa. O godzinie 14:40 za baryłkę surowca marki Brent płacono 75,77$, czyli o 1,1% mniej niż w poniedziałek. Amerykańska ropa gatunku Light Crude kosztowała 77,23$ i była o 1% tańsza niż wczoraj.
„Siła dolara jest prawdopodobnie najważniejszym czynnikiem kierującym notowaniami surowców w ogólności a ropy w szczególności” – tłumaczył Reutersowi Eugen Weinberg, analityk Commerzbanku. Mocniejszy dolar sprawia, że ropa staje się droższa dla inwestorów rozliczających się w innych walutach, co dodatkowo zachęca ich do zamykania długich pozycji.
Tymczasem zużycie ropy w Stanach Zjednoczonych wciąż jest o blisko 10% mniejsze niż przed recesją. Dlatego też handlujący naftowymi kontraktami z napięciem czekają na dane o stanie zapasów, które są przydatną wskazówką zmian w popycie na paliwa. Analitycy szacują, że w ubiegłym tygodniu amerykańskie rezerwy surowca wzrosły o 1,5 mln baryłek, czemu towarzyszył spadek zapasów gotowych produktów.
K.K.



Dodaj komentarz