2009-04-04 07:30 Źródło: POLSKA Gazeta Wrocławska
Od środy (01.04.09) więcej zapłacimy za list
Niemiłą niespodziankę przed Świętami Wielkanocnymi zafundowała nam Poczta
Polska i prywatny operator pocztowy Inpost.
Od środy więcej płacimy za ich usługi. Za znaczek na zwykły list i kartkę pocztową, wysłany na Poczcie Polskiej, zapłacimy 1,55 zł, czyli o 10 groszy więcej. O 20 groszy wzrośnie opłata za krajowy przekaz pocztowy (z 5 zł do 5,20 zł plus 1 proc. kwoty przekazu). Ceny wysłania paczek pocztowych wzrosną o 1-3 zł, najmniej za lekkie paczki, najwięcej - za duże i ciężkie. Operator, żeby osłodzić nam podwyżkę, proponuje jednak nowe usługi. - Od kwietnia nasi klienci będą mogli otrzymać powiadomienie SMS-em lub mejlem - mówi Krystyna Politacha-Wardęga, rzecznik wrocławskiego oddziału Poczty Polskiej.
Mniej zapłacimy, wysyłając priorytetowo kartkę lub list o masie do 50 g. Cena wyniesie 1,95 zł, podczas gdy do 1 kwietnia płaciliśmy 2,1 zł. Po tych podwyżkach jednak Poczta Polska stanie się najdroższym operatorem na rodzimym rynku. Pozostali dwaj - Inpost i PAF - proponują o wiele tańsze usługi. Wysłanie zwykłego listu lub kartki pocztowej w Inpoście, mimo podwyżki, jest aż o 35 groszy tańsze niż u narodowego operatora. Dość znaczne różnice są też w przypadku innych usług. Kłopot polega jednak na tym, że we Wrocławiu jest tylko 19 placówek tego operatora.
Droższy od Inpostu jest drugi prywatny operator - PAF. U niego wysłanie zwykłego listu lub kartki pocztowej kosztuje 1,45 zł, a więc tyle, ile na Poczcie Polskiej przed podwyżką. PAF we Wrocławiu dopiero się rozwija, ma bowiem tylko jedną czynną placówkę. Do końca roku ma być ich jednak aż 50. - Wrocław jest dla nas bardzo ważny - zapewnia Marek Sadowski, prezes PAF-u. - Chcemy się w tym mieście rozwijać na zasadzie franczyzy, w oparciu o już istniejące małe punkty usługowe. W takich placówkach wprowadzimy też dodatkowe usługi, jak na przykład tłumaczenia - dodaje Sadowski.
POLSKA Gazeta Wrocławska
Ryszard Żabiński
Od środy więcej płacimy za ich usługi. Za znaczek na zwykły list i kartkę pocztową, wysłany na Poczcie Polskiej, zapłacimy 1,55 zł, czyli o 10 groszy więcej. O 20 groszy wzrośnie opłata za krajowy przekaz pocztowy (z 5 zł do 5,20 zł plus 1 proc. kwoty przekazu). Ceny wysłania paczek pocztowych wzrosną o 1-3 zł, najmniej za lekkie paczki, najwięcej - za duże i ciężkie. Operator, żeby osłodzić nam podwyżkę, proponuje jednak nowe usługi. - Od kwietnia nasi klienci będą mogli otrzymać powiadomienie SMS-em lub mejlem - mówi Krystyna Politacha-Wardęga, rzecznik wrocławskiego oddziału Poczty Polskiej.
Mniej zapłacimy, wysyłając priorytetowo kartkę lub list o masie do 50 g. Cena wyniesie 1,95 zł, podczas gdy do 1 kwietnia płaciliśmy 2,1 zł. Po tych podwyżkach jednak Poczta Polska stanie się najdroższym operatorem na rodzimym rynku. Pozostali dwaj - Inpost i PAF - proponują o wiele tańsze usługi. Wysłanie zwykłego listu lub kartki pocztowej w Inpoście, mimo podwyżki, jest aż o 35 groszy tańsze niż u narodowego operatora. Dość znaczne różnice są też w przypadku innych usług. Kłopot polega jednak na tym, że we Wrocławiu jest tylko 19 placówek tego operatora.
Droższy od Inpostu jest drugi prywatny operator - PAF. U niego wysłanie zwykłego listu lub kartki pocztowej kosztuje 1,45 zł, a więc tyle, ile na Poczcie Polskiej przed podwyżką. PAF we Wrocławiu dopiero się rozwija, ma bowiem tylko jedną czynną placówkę. Do końca roku ma być ich jednak aż 50. - Wrocław jest dla nas bardzo ważny - zapewnia Marek Sadowski, prezes PAF-u. - Chcemy się w tym mieście rozwijać na zasadzie franczyzy, w oparciu o już istniejące małe punkty usługowe. W takich placówkach wprowadzimy też dodatkowe usługi, jak na przykład tłumaczenia - dodaje Sadowski.
POLSKA Gazeta Wrocławska
Ryszard Żabiński


Dodaj komentarz