REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Od piątku mieszkania na kredyt z dopłatą bardziej dostępne

2010-09-27 10:20
publikacja
2010-09-27 10:20
Dodaj Bankier.pl w Google

W 7 na 16 miast wojewódzkich, dla których można już obliczyć nowy limit ceny m kw. uprawniający do skorzystania z programu „Rodzina na swoim”, w IV kwartale nastąpi wzrost limitu średnio o 3,2% w - wynika z szacunków Home Broker. Ponieważ ceny mieszkań na rynku nie rosną, zwiększa się dostępność lokali kupowanych na kredyt z dopłatą. W Warszawie zmiana jest kolosalna.


"Rodzina na swoim" to szansa na własne mieszkanie dla małżeństw i osób samotnie wychowujących dzieci. Jakie warunki musisz spełniać, żeby dostać kredyt z dopłatami? Poznaj szczegóły.

Już wiadomo, że od 1 października, czyli dokładnie za tydzień, wzrosną limity cenowe mieszkań umożliwiające zaciągnięcie kredytu z dopłatą w Warszawie, Lublinie, Krakowie, Katowicach, Kielcach i Olsztynie. W Gdańsku nie zmienią się, a w Białymstoku spadną. Wskaźniki przeliczeniowe kosztu odtworzenia m kw. powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych udostępniło na razie siedmiu wojewodów. Największy wzrost, z 8014 zł do 9080 zł, czyli o ponad 13% nastąpi w Warszawie. Średnio dla miast wojewódzkich limit wzrośnie o 3,2%, a dla pozostałych obszarów o 4,7%.



Limity cen w rządowym programie „Rodzina na swoim” są ustalane jako średnia z dwóch ostatnich odczytów wskaźnika przeliczeniowego kosztu odtworzenia 1 m² powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych, powiększonych o 40%. Wartości wskaźników są publikowane w odstępach półrocznych przez właściwych wojewodów. W większości województw dane ogłaszane są do końca marca i września. Natomiast w województwie pomorskim publikacje są przesunięte o kwartał, przez co w IV kwartale 2010 roku nie zmienią się limity cen w programie.

Podniesienie limitów spowoduje wzrost dostępności mieszkań kupionych na kredyt z dopłatą na pewno w pięciu miastach. Pod uwagę wzięliśmy mieszkania o powierzchni do 75 mkw. Dane dla Białegostoku, Gdańska, Katowic, Krakowa, Lublina i Warszawy wskazują, że dostępność mieszkań łącznie na rynku wtórnym i pierwotnym zwiększy się średnio z 48% do 54%, Jeśli z tego zestawienia wyłączymy Gdańsk, gdzie limity się nie zmienią, wzrost dostępności będzie jeszcze większy, z 48% do 54%.



Warto zwrócić uwagę na dane dla samej Warszawy, gdzie z uwagi na bardzo dużą podwyżkę limitu cenowego, nastąpił znaczący wzrost dostępności mieszkań na kredyt z dopłatą, średnio z 38% do 64% łącznie dla rynku wtórnego i pierwotnego. Na samym rynku pierwotnym już 73% oferty kwalifikuje się do skorzystania z programu „Rodzina na swoim”. W Białymstoku, ze względu na spadek limitu, dostępność mieszkań (rynek wtórny i pierwotny) zmniejszy się z 68% do 62%.




Kredyt z dopłatą oferuje 20 banków. Przeciętna marża wynosi 2%, a przeciętne oprocentowanie – 5,9% (kredyt na 250 tys. zł bez wkładu własnego). W przypadku tych kredytów, analogicznie jak na całym rynku hipotecznym, obserwujemy w tym roku spadek kosztów, co przekłada się na zmniejszenie raty nowych kredytów. W przypadku kredytów z dopłatą ważna jest też stopa referencyjna (średni WIBOR 3M z ostatniego kwartału powiększony o 2 pkt. proc.). W III kwartale obowiązuje stawka 5,88%, a w IV powinna spaść do ok. 5,82%. Spadek tej stopy to niekorzystne zjawisko dla kredytobiorców, gdyż pomniejsza kwotę dopłaty.

Dla przykładu przyjmijmy, że kredytobiorca chce kupić 50-metrowe mieszkanie w Warszawie po cenie odpowiadającej limitowi. Dziś może wydać maksymalnie 400,7 tys. zł. Od 1 października kwota ta wzrośnie do 454 tys. zł. Przy założeniu, że dysponuje 25-proc. wkładem własnym, początkowa rata wyniesie 1179 zł, a po zakończeniu dopłat wzrośnie do 2004 zł.



Katarzyna Siwek, Bartosz Turek, Jerzy Węglarz / Home Broker
Źródło:
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~suicideispainless2
Ceny transakcyjne w Wawie od dwóch lat spadają (w Wawie jakieś 8%) a wskaźnik RnS rośnie - chyba nie trudno się domyślić "o co que pasa".
-
By żyło się lepiej... bankierom.
-
Po co czołgi, po co atom, po co okupacja - jest coś bardziej potężnego - KREDYT - zniewala na kilkadziesiąt lat a wszystko to w białych
Ceny transakcyjne w Wawie od dwóch lat spadają (w Wawie jakieś 8%) a wskaźnik RnS rośnie - chyba nie trudno się domyślić "o co que pasa".
-
By żyło się lepiej... bankierom.
-
Po co czołgi, po co atom, po co okupacja - jest coś bardziej potężnego - KREDYT - zniewala na kilkadziesiąt lat a wszystko to w białych rękawiczkach ku uciesze gawiedzi zmanipulowanej mediami (patrz Katarzyna Siwek).
---
to na tyle emocji, a teraz liczby:
Warszawa, program RnS, średnia cena/kosztu m2 wynosiła w 2Q2010:
-rynek wtórny - 6837 PLN/m2
- rynek pierwotny- 6819 PLN/m2
-bud.domu jedn. - 2985 PLN/2m
---
Warszawa, program RnS, średnia wartość kredytu wynosiła w 2Q2010:
- rynek wtórny - 285 kPLN
- rynek pierwotny - 320 kPLN
- bud. domu jedn. - 283 kPLN
---
Wniosek:
to nie LIMIT w programie RnS jest miernikiem dostępności KREDYTU HIPOTECZNEGO w programie RnS, lecz ZAMOŻNOŚĆ ludzi.
---
Artykuł jest "obliczony" na naganianie na kredyt hipoteczny.

~nostri
Komentuje analityk Bankier.pl, Krzysztof Kolany:

Program „Rodzina na swoim” już dawno należałoby przechrzcić na „Deweloper na plusie”. Niezależnie od szlachetnych intencji twórców RnS zniekształca naturalne mechanizmy rynkowe. Interwencja państwa sprawia, że ceny mieszkań są wyższe niż
Komentuje analityk Bankier.pl, Krzysztof Kolany:

Program „Rodzina na swoim” już dawno należałoby przechrzcić na „Deweloper na plusie”. Niezależnie od szlachetnych intencji twórców RnS zniekształca naturalne mechanizmy rynkowe. Interwencja państwa sprawia, że ceny mieszkań są wyższe niż te, które ukształtowałyby się bez dopłat do kredytów. To właśnie wzmożone zainteresowanie RnS wraz z podniesieniem limitów zatrzymały spadek cen nieruchomości w 2009 roku. Skutkiem rządowych dopłat jest sytuacja, gdy wysokie ceny mieszkań nie prowadzą do naturalnego spadku popytu. Dzięki temu zarabiają deweloperzy, którzy mogą uzyskać wysokie marże na stosunkowo dużym wolumenie transakcji. Korzystają też banki, które udzielają więcej kredytów hipotecznych, inkasując większe przychody z tytułu prowizji. Całą zabawę jak zwykle finansują podatnicy, którzy przez osiem lat dopłacają dłużnikom równowartość połowy odsetek.
~NowyPodatek
To już wiecie gdzie jest dziura budrzetowa!
~qqq
http://stojeipatrze.blogspot.com/2010/09/sprawa-prawdopodobnie-do-prokuratury.html

Powiązane: Gdańsk

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki