Giełdowi inwestorzy nadal omijają akcje banków najmocniej poszkodowanych przez kryzys zapoczątkowany na amerykańskim rynku kredytów hipotecznych. O 2,9% tanieją walory szwajcarskiego UBS, który opublikował swój prospekt emisyjny. Z powodu strat poniesionych w ciągu ostatnich trzech kwartałów firma chce pozyskać z rynku 15,6 mld dolarów i odbudować poziom kapitałów własnych. W rezultacie o godzinie 10:30 główny indeks giełdy w Zurychu spada o 0,5%.
Słabo radzą sobie również koncerny motoryzacyjne, ponieważ analitycy spodziewają się spadku sprzedaży aut w Stanach Zjednoczonych. Dodatkowo zagrożeniem dla popytu na samochody są rekordowo wysokie ceny paliw. W rezultacie kurs Porsche spada o 1,3%, a walory BMW i Daimlera tanieją po ponad 1%.
Z kolei firmy oponiarskie mogą mieć problemy z wysokimi kosztami surowców: cena kauczuku osiągnęła 3.309 dolarów za tonę i była najwyższa od kwietnia 1980 roku. W efekcie akcje spółki Michelin są przeceniane o 2,2%, zaś kurs Continental AG spada o prawie 1%.
O godzinie 10:30 niemiecki DAX pozostawał na poziomie z piątkowego zamknięcia, notując wynik 6.943 pkt. W Paryżu CAC40 zyskiwał 0,1%, osiągając wartość 4.938 pkt. Na minimalnych plusach były też giełdy w Mediolanie, Madrycie i Sztokholmie.
K.K.




























































