Hossa trwa
Polska jednak wcale nie powinna na tym stracić, ponieważ w zgodnym twierdzeniu analityków rynku, hossa w naszym budownictwie potrwa przez najbliższe 15 lat. W chwili obecnej, mimo iż wytwórcy materiałów budowlanych zwiększają produkcję i zatrudnienie, to i tak nie są w stanie całkowicie zaspokoić zapotrzebowania. To oczywiście wpływa na wzrost kosztów budowy o kilkadziesiąt procent. Wyjazd za granicę wielu robotników odbija się także na trudnościach z ich pozyskaniem, ale również na płacach, jakie muszą oferować firmy budowlane, co w konsekwencji podraża cenę sprzedaży.
Inwestować
Ponieważ ten rodzaj inwestycji nadal jest postrzegany jako bezpieczniejszy od akcji, to jednak i w tym roku najlepszą formą lokowania pieniędzy będzie zakup mieszkania. W zależności od wielkości miasta, w którym zdecydujemy się na kupno, może ona przynieść nawet 30 proc. zysku, z kolei 25 proc. powinien dać zakup ziemi pod zabudowę.
Na rynku wkrótce pojawią się fundusze, które będą inwestować wyłącznie w Rumunii i Bułgarii. Ceny nieruchomości są tam jeszcze zdecydowanie niższe niż w Polsce, a ponieważ kraje te są już członkami Unii Europejskiej, dlatego i fundusze wykazują duży potencjał wzrostu.
Zmiany
Grzegorz Mielcarek |
|
| Perspektywy rozwoju nieruchomości w Polsce są dobre, aczkolwiek wzrost powinien być bardziej stabilny. Czynnikami hamującymi są rosnące koszty materiałów budowlanych, ceny gruntów, robocizny. Negatywnie wpłyną także wzrosty stóp procentowych, które ograniczają zdolność kredytową nabywców oraz podwyższają koszty finansowania developerów. Popyt na mieszkania będą wspierać rosnące zarobki Polaków i zyski firm. Co do krajów bałkańskich to uważamy, że nowe kraje Unii Europejskiej (Bułgaria i Rumunia) mają bardzo dobre perspektywy wzrostu, co jest związane z napływem środków z budżetu Unii oraz konwergencją wskaźników makroekonomicznych, cen i płac. Kraje te mają bardzo niskie podatki (np. w Bułgarii firmy płacą 10 proc., a osoby fizyczne od 10 proc. do 25 proc.), co pomaga przedsiębiorcom i napływowi kapitału. Obecnie ceny nieruchomości są kilkukrotnie niższe niż w Polsce, a możliwości wzrostu spółek giełdowych operujących przykładowo w sektorach konsumpcyjnym, bankowym czy budownictwa mają bardzo dobre perspektywy. W porównaniu do naszego rynku tamtejsze firmy mogą rosnąć bardzo szybko ze względu na niższe wyceny i niższy od Polski rating. Ciężko natomiast prognozować skalę tego wzrostu. Kluczowym dla wyników inwestycyjnych będzie dobór sektorów i spółek do portfela. |
Ostrzeżenia
Eksperci ostrzegają jednak przed kupowaniem bez zastanowienia funduszy nieruchomości. Wszystko dlatego, że występują między nimi ogromne różnice w strategii inwestycyjnej. Jedne z nich inwestują środki wyłącznie w spółki budowlane lub deweloperów, a inne bezpośrednio w budynki komercyjne lub handlowe. Nie da się do końca przewidzieć sukcesu funduszy inwestujących w spółki budowlane, ponieważ szanse na zyski zależą tam nie tylko od sukcesów w branży, ale też w ogromnym stopniu od sytuacji na giełdzie. Dla przykładu, powtórka pogłosek o spowolnieniu światowej gospodarki albo nagła bessa na rynkach wschodnich, może mieć znaczący wpływ na końcowy wynik.
ANDRZEJ LASKOWSKI





























































