Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi | Konkurs

Znajdź profil

podaj symbol, ticker lub nazwę waloru

szukaj

Księgarnia


Giełda. Podstawy inwestowania. Wydanie kieszonkowe

Cena: 19,90 zł
więcej narzędzi... 

Moje spółki

TPS16.03-1.05%
PKN34.771.82%
KGH120.70-0.17%
PEO135.702.57%

Statystyka sesji

Statystyka sesji 2012-05-29 15:20:54
Wolumen: 175 404 746 akcji
Obrót: 927 651 176 zł

Akcje: 118 wzrosło, 196 spadło, 68 bez zmian.

Największe wzrosty:
O2O0.6124.5%
SKO3.2413.7%
PMP2.1010.5%
ECD0.258.7%
TRI2.228.3%
Największe spadki:
NWN25.07-15.3%
WST18.00-10.9%
BOW5.20-9.6%
ASI1.99-8.3%
PLZ2.21-7.1%
Najwyższe wolumeny:
PXM1.246190271
MDS0.525244766
TPS16.022792727
CTC0.322723331
BRS0.602140084
Najwyższe obroty:
KGH120.90103728268
TPS16.0289522524
PZU298.7065568450
PKO31.6555310980
PEO135.7050643418


2009-03-03 12:00 Źródło: Miesięcznik Bank

Miesięcznik Bank

Nie bądźmy echem!


Wbrew przekonaniu większości Polaków tworzone i wdrażane przez zachodnie rządy pakiety antykryzysowe i stymulacyjne są błędne i gospodarce szkodzą. W tej sytuacji nie tylko nie musimy, ale i nie możemy ich kopiować!


Od kilku tygodni toczy się w Polsce ożywiona dyskusja na temat pakietu antykryzysowego, jaki rząd powinien przedstawić, a nie przedstawia lub to co przedstawia, trudno nim tak nazwać. O ile początkowo pakietu domagała się opozycja, zarzucając rządzącej koalicji bierność i bezczynność, o tyle obecnie domaga się ich już niemal każdy, na czele z czołówką polskich ekonomistów: prof. prof. Kołodko, Osiatyńskim, Gronickim, Hausnerem czy Orzechowskim. Nawet znany z niechęci do etatyzmu i interwencjonizmu publicysta „Gazety Wyborczej”, Witold Gadomski opowiada się za państwowym stymulowaniem konsumpcji.

Koronnym argumentem zwolenników pakietu antykryzysowego jest przykład innych krajów. Tak postępują rządy wszystkich cywilizowanych krajów – mówi posłanka PiS, Aleksandra Natalli-Świat. Gdyby to rozwiązanie było złe – komentuje prof. Witold Orłowski – to by go nie stosował prezydent Stanów Zjednoczonych, bądź co bądź najpotężniejszego kraju na planecie. Podobne stanowisko dominuje w dyskusji publicznej, a także ulicznej. Niech rząd bierze przykład z innych, mądrzejszych i zrobi coś – zwraca uwagę mój współpasażer z przedziału kolejowego.

Popiera go reszta pasażerów. Jedynym niezainteresowanym pomysłem wydaje się być minister finansów. I chwała Bogu! Obawiam się jednak, że wkrótce ugnie się pod naciskiem mas ignorantów, którym nie wystarczy fakt, że mimo potężnych pakietów antykryzysowych, ani w Wielkiej Brytanii, ani w Islandii, ani nawet w USA gospodarka nie tylko nie drgnęła, lecz co gorsza brnie w coraz większy kryzys, zubożając miejscową ludność.

Paradygmat Keynesa

Dlaczego potrzebny jest pakiet ratunkowy? Mówi się, że z dwóch powodów. Oba powody zostały opisane w „Ogólnej teorii zatrudnienia, procentu i pieniądza”, autorstwa wybitnego ekonomisty (ekonomisty?) brytyjskiego, Johna Maynarda Keynesa, który mniej więcej 90 lat temu doszedł do słusznego wniosku, że jeśli konsumpcja jest głównym składnikiem produktu krajowego, to stymulacja konsumpcji w czasach kryzysu, kiedy konsumpcja spada, doprowadzi do wzrostu gospodarczego.

Twierdzenie to brzmiało mniej więcej tak: każdy popyt ma swą podaż. Innymi słowy, jeśli zwiększy się popyt (poprzez np. zniżki podatkowe, wydatki publiczne, subsydia etc.) wówczas uruchomi się podaż (czyli produkcję) i gospodarka ruszy. Jego konsekwencją było zobowiązanie polityków, aby wespół z ekspertami ekonomicznymi i przedsiębiorcami ratowali gospodarkę w czasach kryzysów, pompując w nią pieniądze potrzebne do stymulowania konsumpcji. I chociaż spostrzeżenia Keynesa były typowym mechanizmem interwencjonizmu, stały się szybko obowiązującym paradygmatem tzw. ekonomii wolnorynkowej, pozostając nim do dzisiaj. I chociaż niedługo przed ukazaniem się opus magnum Keynesa, urodzony we Lwowie, wybitny filozof i ekonomista austriacki, potem amerykański, Ludwig von Mises, powołując się m.in. na osiemnastowiecznego ekonomistę francuskiego, Jean Baptiste Saya, który twierdził, że jest odwrotnie i to każda podaż ma swój popyt, ostrzegł świat przed ingerencją rządu w gospodarkę. Przestrogę (paradygmat) Misesa zbagatelizowano, uznając paradygmat Keynesa za słuszny.

Błąd Anglika

Problem w tym, że to nie Keynes, a Mises ma rację. Ekonomista brytyjski popełnił bowiem błąd już w samym założeniu. To nie konsumpcja jest głównym składnikiem PKB, lecz oszczędności i inwestycje. Pozorna dominacja konsumpcji bierze się ze sposobu liczenia PKB, który – w części dotyczącej udziału konsumpcji – uwzględnia wyłącznie finalne dobra i usługi konsumpcyjne, ignorując to, co gospodarka wytworzyła w stadiach pośrednich. Na przykład w PKB znajdzie się wyprodukowany telewizor LCD, ale nie będzie w niej wyprodukowanego w kraju tworzywa sztucznego, z którego zrobiona jest obudowa odbiornika. Jest chleb, a nie ma zboża, z którego powstała mąka, z której chleb ten został upieczony. Licząc w ten sposób, z jednej strony zaniża się wartość PKB, z drugiej zaś, zawyża wkład konsumpcji, który w krajach rozwiniętych przekracza niejednokrotnie 2/3 PKB. „Gdyby w PKB uwzględnić także fazy pośrednie – uważa Mark Skousen, ekonomista amerykański i wykładowca Columbia Business School – wówczas okaże się, że konsumpcja nie stanowi ani 70 proc. (USA), ani 65 proc. (Wielka Brytania), ani nawet 57 proc. (Niemcy), lecz co najwyżej 40 proc. (USA), lub 35 proc. (Wielka Brytania), ustępując pola pozostałym składnikom.

A jakie to składniki? W skład PKB wchodzą, obok konsumpcji, wydatki rządowe, handel zagraniczny netto (eksport minus import) oraz INWESTYCJE, które przy założeniu, że wydatki rządowe są w danych warunkach stałe, stanowi od 50 do 55 proc. PKB. Tym samym na pozycję lidera wśród czynników stymulujących rozwój gospodarczy wychodzą inwestycje. I to jest wniosek rozsądny. Właśnie o tym myślał J.B. Say (1767–1832), pisząc że „podaż ma swój popyt”, czyli to produkcja stymuluje konsumpcję, a nie odwrotnie, jak utrzymywał Keynes. Ponieważ produkcję stymuluje kapitał, a czynnikiem stymulującym powstanie kapitału są oszczędności, to właśnie ciułanie i inwestycje, a nie rozrzutność i konsumpcja prowadzą do prosperity. Pokrywa się to zresztą z naszym codziennym doświadczeniem. Gdy jest z kasą źle, to trzeba zacisnąć pasa i oszczędzać, a nie kupować nowe telewizory, futra czy jeździć na Karaiby.

Siła przyzwyczajenia

Mimo że prawa ekonomii w skali makro nie różnią się od prawa ekonomii w skali mikro, paradygmat Keynesa jest tak silny, że nawet całkiem rozsądnym ludziom odbiera rozum.

Czy to oznacza, że w rządach Stanów Zjednoczonych, Niemiec, Wielkiej Brytanii czy we władzach Unii Europejskiej nie ma ludzi mądrych, którzy by wiedzieli, że paradygmat Keynesa jest błędny i dlatego nie działa? Odpowiedź na to pytanie podał niespełna pół wieku temu wybitny myśliciel amerykański, Thomas S. Kuhn, który zauważył, że do momentu powstania nowego paradygmatu ludzkość posługuje się paradygmatem starym, nawet jeśli jest on błędny. Z tego to powodu odkrycie Kopernika przez ponad 160 lat ustępowało paradygmatowi Ptolomeusza.

Wzorujmy się zatem na mądrym i odważnym kanoniku z Fromborka i zamiast kopiować cudze, ale błędne pomysły zwolenników Keynesa, sięgnijmy po paradygmat Misesa, tym bardziej że jego twórca też wywodzi się z ziem polskich. Ta odmienność jest naszą wielką szansą!

Jan M. Fijor

Więcej w Miesięczniku Finansowym BANK

Zaprenumeruj BANK

Zobacz też:
» Wieloletni Plan Finansowy Państwa będzie na przełomie marca i kwietnia
» Polska radzi sobie z kryzysem, ale żadna w tym zasługa rządu
» Premier: rok 2010 będzie trudniejszy niż obecny




Nowość na polskim rynku butów klasycznych
Salon LODING w warszawskiej Galerii Mokotów
to pierwszy w Europie Środkowo-Wschodniej
salon z ekskluzywnym francuskim obuwiem i odzieżą
dla mężczyzn

Komentarze do artykułu
Nie bądźmy echem! Autor: ~mmm   2009-03-04 00:33
Transformacja ustrojowa, globalizacja gospodarki spowodowały z pewnością w krótkim czasie szybki wzrost globalnego zadłużenia krótko- i długoterminowego. A długi trzeba spłacać. Wielkości zadłużeni (..)
Nie bądźmy echem! Autor: ~Kamil   2009-03-04 00:19
zgadzam się z autorem artykułu.. w większości podstawowych kwestji.. Pamiętajmy że kryzys finansowy dotyka głównie osób, instytucju bazujących na wirtualnych zyskach.. innymi słowy spekulacjach.. i ni (..)
do irka Autor: ~ania   2009-03-03 23:46
Sam głupoty gadasz! Polska to nie USA. A NBP to nie FED, który drukuje bez opamiętania USD, z miernym zresztą skutkiem
Nie bądźmy echem! Autor: ~mnm   2009-03-03 23:16
A co na to właściwe Instytuty Badawcze, Centra Analiz Społeczno Ekonomicznych, specjaliści z NBP . Jak do tej pory nikt nie wyjaśnia dlaczego kapitał tak gremialnie ucieka z rynków globalnych w je (..)
Nie bądźmy echem! Autor: ~Dracky   2009-03-03 22:40
No wreszcie jakis sensowny artykul na temat ekonomii. A przeciez, ta filozofia wielu wybitnych naukowcow (ekonomow) ma jakis sens. Nie Keynes, ktory mial ja jak na ta epoke kapitalizmu, niezbyt rozgar (..)
Nie bądźmy echem! Autor: ~tim   2009-03-03 19:07
> zniesienie podatku belki > premiowanie wytwórczości, produkcji > premiowanie zatrudnienia i wystarczy . amen
Nie bądźmy echem! Autor: ~UPR-owiec   2009-03-03 17:57
Pan Fijor jak zwykle charakteryzuje się bardzo zdrowym podejściem do tematu. Szkoda, ze takich ludzi nie ma w polityce. Ale tak to jest mało jest takich co rozumieją ekonomię i pojmują rządzące w niej (..)
Nie bądźmy echem! Autor: ~Dywan   2009-03-03 15:47
Dla glosicieli teorii mowiacej "cos jest dobre bo wszyscy to robia" proponuje sie zastanowic: czy gdyby cale spoleczenstwo zaglosowalo za obnizeniem podatkow i wyplaceniem kazdemu mieszkanco (..)
Re: Nie bądźmy echem! Autor: ~maverick   2009-03-03 17:23
Z tym liczeniem PKB to mam nadzieję autor miał na myśli brak uwidocznienia składowych, bo oczywiście, jak piszesz, wielokrotne uwzględnianie składowych to ewidentny bezsens. Tak samo w 100% racja co d (..)
Nie bądźmy echem! Autor: ~roar   2009-03-03 15:11
Zarzut błędnego liczenia PKB jest niesłuszny. Przecież ostateczna wartość produktu to suma wartości dodanych z każdego etapu produkcji. Gdyby w rachunku PKB dodać do telewizora również jego obudowę, t (..)

Wiadomość przez email

Dziennik Bankier.pl
Tygodnik Firma
Twój e-mail:

Centrum Finansowe

Zamów online produkty finansowe: