Podczas dzisiejszego wystąpienia szef Fed-u Ben Bernanke zachęcał amerykańskie banki i firmy inwestycyjne do zwiększeni poziomu kapitałów własnych. Tymczasem od początku kryzysu na rynku kredytów hipotecznych instytucje finansowe pozyskały od inwestorów ponad 200 mld dolarów. Prezes rezerwy Federalnej powiedział też, że kierowany przez niego bank centralny rozważa zaostrzenie norm dotyczących zarządzania ryzykiem w bankach komercyjnych.
Powodów do optymizmu nie dały też dzisiejsze dane z gospodarki: produkcja przemysłowa spadła w kwietniu bardziej od oczekiwań (aż o 0,7% m/m), zaś indeksy koniunktury z regionów Nowego Jorku oraz Filadelfii pokazały regres. Chociaż w przypadku tego drugiego wskaźnika wynik był i tak zdecydowanie lepszy od oczekiwań (-15,6 pkt zamiast –20 pkt.).
W rezultacie po niecałej godzinie handlu Dow Jones pozostawał na poziomie wczorajszego zamknięcia, notując wynik 12.903,91 pkt. Indeks S&P500 zyskiwał 0,1%, osiągając wartość 1.409,99 pkt. Nasdaq rósł o 0,3%, dochodząc do poziomu 2.504,04 pkt.



























































