REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Nerwowe odreagowanie na koniec sesji w USA

2007-08-02 08:56
publikacja
2007-08-02 08:56
Dodaj Bankier.pl w Google
Wczoraj w ciągu ostatniej godziny handlu na giełdach w USA główne indeksy zaskakująco skoczyły w górę, by na koniec sesji znaleźć się znacznie powyżej poziomu z wtorkowego zamknięcia. Podobnie jak przedwczoraj, w środę inwestorzy reagowali bardzo nerwowo.

Nerwowość giełdowych graczy najlepiej obrazuje wykres indeksu Dow Jones, który przez całą sesję szybko się zmieniaj - wahania od niewielkich wzrostów, do sporych spadków w ciągu kilkunastu minut były wczoraj na porządku dziennym. Jednak w końcówce sesji inwestorzy zdecydowali się na kupno mocno już przecenionych akcji, a główne indeksy z najniższych poziomów w trakcie całej sesji wybiły się na całkiem pokaźne wzrosty - w ostatniej godzinie handlu Dow Jones zyskał 180 punktów. Gwałtowne zmiany cen akcji znalazły swoje odbicie we wzroście indeksu zmienności. CBOE Volatility Index w trakcie sesji wzrósł do najwyższego poziomu od czterech lat.

Wśród przyczyn tej nagłej zwyżki analitycy wskazują przerzucanie pieniędzy z rynku obligacji oraz wzrostowy sygnał z rynku terminowego, gdzie inwestorzy odwracali pozycje z krótkich na długie.

Na koniec sesji Dow Jones zyskał 1,14%, rosnąc do wartości 13.362,37 pkt. Indeks S&P500 wzrósł o 0,72%, do poziomu 1.465,81 pkt. Nasdaq zwyżkował o 0,3%, notując wartość 2.553,87 pkt. W środę obroty były powyżej średniej, zaś mimo wzrostów indeksów, liczba spółek zniżkujących była większa od liczby spółek zwyżkujących.

Wśród spółek z indeksu S&P500 najlepiej radziły sobie duże i stabilne firmy wypłacające regularnie wysokie dywidendy. Akcje przemysłowego giganta, United Technologies, zwyżkowały o 2,3%, zaś walory notowanego na giełdzie Nasadaq Whole Foods Market Inc. zyskały 6,7%.

Inwestorzy nadal pozostają bardzo wyczuleni na wszelkie wiadomości o możliwym pogorszeniu się sytuacji na rynku nieruchomości. Plotki o mówiące o ogłoszeniu upadłości przez firmę budowlaną Beazer Homes spowodowały spadek wartości tej spółki aż o 42%. Po zdementowaniu tej informacji przez firmę, jej kurs odrobił część strat, kończąc sesję z wynikiem -18%.

Tradycyjnie już przeceniane były akcje instytucji finansowych. Na czele spadków znów były walory Bear Stearns, które zniżkowały o 2,4%. Z powodu kłopotów trzeciego funduszu należącego do tej firmy, Bear Stearns zablokował inwestorom możliwość wypłaty swojego kapitału.

K.K.
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki