REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Nadchodzi słabsza koniunktura w gospodarce

2012-05-29 09:00
publikacja
2012-05-29 09:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury (WWK), informujący z wyprzedzeniem o przyszłych tendencjach w gospodarce w maju 2012 roku spadł o 0,2 punktu. Był to kolejny miesiąc sygnalizujący nadchodzącą słabszą koniunkturę w gospodarce. Niepokojące jest, że spośród ośmiu składowych wskaźnika w przypadku pięciu obserwujemy trwającą od ponad roku tendencję do pogarszania się. Sytuacja w otoczeniu polskiej gospodarki nie sprzyja zmianie kierunku tych tendencji.

W maju br. trzy składowe wskaźnika oddziaływały w kierunku jego wzrostu zaś pięć uległo pogorszeniu w stosunku do notowań z poprzedniego miesiąca.

Wolniejszy wzrost gospodarczy

Najsilniejszy wpływ na spadek wskaźnika miał wyraźny wzrost zapasów wyrobów gotowych w magazynach przedsiębiorstw. Menadżerowie firm problem nadmiernych zapasów sygnalizują od wczesnej jesieni ubiegłego roku. O ile jednak w roku ubiegłym ich wzrost tłumaczyć można było krótkotrwałym ożywieniem w napływie zamówień i koniecznością dostosowania ich poziomu do wyższej produkcji, o tyle obecnie mamy do czynienia z procesem odwrotnym. Przedsiębiorcy coraz mniej wierzą w szybką poprawę sytuacji gospodarczej na świecie, w konsekwencji zmniejszają poziom zapasów dostosowując go do zmniejszającej się produkcji.

Bezrobocie na koniec 2012 roku wyniesie 14%
Stopa bezrobocia w Polsce Sezonowość to jedna z podstawowych cech rynku pracy w Polsce. Chociaż na razie stopa bezrobocia leci w dół, to co rusz dowiadujemy się, że szykują się zwolnienia w poszczególnych branżach.
Co się dzieje?

Druga składowa działająca negatywnie na wartości wskaźnika to wolniejsze tempo napływu nowych zamówień. Kurczą się głównie zamówienia realizowane na rynek krajowy, głównie zaspakajające popyt konsumpcyjny. Największy spadek odnotowano w branży odzieżowej. Zamówienia pochodzące od zagranicznych kontrahentów w ostatnim miesiącu znacznie poprawiły się. Jednak na razie jednorazowy wzrost zamówień eksportowych nie uprawnia do prognozowania poprawy. Z drugiej jednak strony słabnący złoty i relatywnie dobra kondycja gospodarki niemieckiej, do której kierowane jest ponad ¼ polskiego eksportu powinny stabilizować popyt na eksport Polskich towarów.

Wakacje na giełdzie

W konsekwencji wolniej napływających zamówień oraz odkładających się zapasów firmy odczuwają pogorszenie sytuacji finansowej. Przez cały ubiegły rok przedsiębiorstwa oceniały ją nieco gorzej niż w 2010 roku, jednak oceny te były w miarę stabilne. Od początku br. sytuacja finansowa przedsiębiorstw pogarszała się systematycznie, z czego największe załamanie odnotowano w marcu br.

Od początku roku zmniejsza się realna podaż pieniądza M3. Wynika to głównie ze spadku depozytów bankowych firm i gospodarstw domowych. Sytuacja taka zmniejsza zdolności kredytowe jednych i drugich, co w przyszłości oznacza ograniczenie inwestycji, zaś dodatkowo w przypadku przedsiębiorstw oznacza narastanie problemów z utrzymaniem płynności. Od początku roku ubywa również gotówki, co można traktować jako sygnał ograniczania spożycia indywidualnego.

W kwietniu ponownie spadły indeksy giełdowe, zaś pierwsza połowa maja przyniosła dalsze pogorszenie nastrojów wśród inwestorów głównie za sprawą Grecji.

Trzy składowe, które działały w kierunku poprawy wskaźnika to wydajność pracy oraz dynamika zadłużania się gospodarstw domowych tytułu kredytów oraz oceny ogólnej tendencji w gospodarce. Wzrost wydajności pracy kwietniu wynikał głównie z mniejszej niż w pozostałych miesiącach roku liczby dni roboczych. Nie należy więc tej zmiany traktować jako zapowiedź poprawy wydajności pracy w dłuższym okresie. W ciągu ostatniego roku nie wykazywała ona tendencji do wzrostu, oscylując jedynie wokół zbliżonych do siebie wartości zaś w pierwszym kwartale br. wyraźnie pogarszała się. Obserwowany w ostatnich miesiącach nieco wolniejszy wzrost wynagrodzeń może okazać się niewystarczający dla utrzymania wzrostu wydajności pracy w warunkach szybko pogarszającej się dynamiki produkcji. Brak poprawy wydajności pracy pogarsza konkurencyjność polskiego eksportu.

Wzrost zadłużenia gospodarstw domowych z tytułu kredytów po części wynika ze spadku wartości złotego. Co prawda obecnie banki w zasadzie nie udzielają kredytów w obcych walutach, jednak ich udział w ogólnym zadłużeniu gospodarstw domowych sięga ok. 35%. Od jesieni ub. roku obserwujemy spadek zainteresowania kredytem bankowym, głównie hipotecznym. Zaostrzenie kryteriów przyznawania kredytów przez banki ogranicza liczbę potencjalnych kredytobiorców, wywołuje spadek cen na rynku nieruchomości, co z kolei skłania konsumentów do odraczania decyzji o ich zakupie w nadziei na dalszy spadek cen.

Nieznacznie poprawiły się oceny przedsiębiorców na temat ogólnej sytuacji w polskiej gospodarce niezależnie od kondycji własnej firmy. Poprawa ta na razie jest bez znaczenia wobec trwającej od października ub. roku zdecydowanej tendencji do pogarszania się tych ocen.

Maria Drozdowicz
www.biec.org

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Jak pękł balon oczekiwań polskiego gamedevu na przykładzie historii CD Projektu
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
~Ramoneska
@TrelekMorelek Czemu siejesz ferment. Vobis o ile sprawdzisz dokładnie przechodzi restrukturyzacje. Oczywiście powodem jest słabsza koniunktura którą w IT faktycznie widać. Rynek się oczyści, ale zostaną Ci którzy w porę zdecydowali się na oszczędności i radykalne działania..
~seth
na konsumpcję. Tak oto młodzi Polacy dali się wydymać pokoleniu PRLu
~Trelek Morelek
To widać na rynku np. IT - upadłość Vobis, InwazjaPC i teraz PrimaKomp zamyka sklepy, a za chwilę inni sprzedający masowo na minimalnym zysku 1-2%. Kończy się życie na kredycie i dobrze, rynek się oczyści ... Pozdrawiam
~endi
za to teraz jest bardzo silna koniunktura ...
~jolka
Co ,za głupoty wypisujesz podaz piniadza coraz mniejsza , inwestycje słabna to jak firmy maja sie rozwijac i giełdy rosnac pomysl ,kto kupi ich towary , masakra idzie bessa niestety
~k
wszystko leci na pysk ale ogolna sytuacja gospodarcza jest super. Skoro tak mowia w tv to trudno sie nie zgodzic, a ze wokol mnie wszystko sie wali to chyba jestem odosobniony. Taki przekaz mamy od 20lat
~wifi
to dobry czas na zakup akcji , które są mocno przecenione.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki