REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Na rynku obligacji trzeba mieć refleks

2016-04-15 21:28
publikacja
2016-04-15 21:28
Dodaj Bankier.pl w Google

Coraz częściej okazuje się, że inwestowanie w ramach publicznych ofert wymaga szybkiego podejmowania decyzji i stale dostępnych środków. Dzień lub dwa zwłoki i emisja może uciec.

fot. / / YAY Foto

Można nawet powiedzieć, że obligacje korporacyjne to sport dla zamożnych ludzi, choć minimalna wartość zapisu jest ustalona tak, by zachęcać także tych rzeczywiście drobnych inwestorów. Ci, którzy decydują o sukcesie emisji publicznych, z pewnością nimi nie są. Średnia wartość złożonego zapisu na obligacje Bestu wyniosła 142 tys. zł. Inwestorzy mieli ostatecznie tylko dwa dni na złożenie zapisu na papiery warte 50 mln zł, bo już pierwszego dnia po uruchomieniu subskrypcji popyt przekroczył podaż, a po dwóch dniach jego wartość przekroczyła 100 mln zł.

Zapisów złożono 710, co jest wynikiem słabszym niż w lutym, gdy na papiery warte 40 mln zł zapisy złożyło ponad 1000 inwestorów. Ponieważ Best pozostaje w sporze z instytucjami finansowymi co do oceny działań zarządu Kredyt Inkaso, sama spółka nie liczy na udział instytucji w swoich emisjach. Można więc przyjąć, że większość emisji rzeczywiście objęli inwestorzy indywidualni, ale ci z zasobniejszymi portfelami. Świadczy o tym średnia wartość zapisu (windowana przecież przez zapisy powyżej średniej) oraz szybkość zamknięcia emisji. Tylko zamożni inwestorzy dysponują dostępem do znaczących środków na zawołanie, ci prawdziwie drobni, nawet jeśli mają w aktywach finansowych 100 tys. zł, to raczej rozproszone.

To samo można byłoby powiedzieć o emisji Alior Banku, która została uplasowana w kilka godzin, a przecież jej wartość to 150 mln zł (skalę redukcji poznamy po przydziale obligacji). Serwis pb.pl podał – nie podając źródła informacji – że do 15:30 zapisy złożyło 760 inwestorów, co dawałoby średnią wartość zapisu na poziomie 197 tys. zł. Tu jednak łatwiej podejrzewać udział inwestorów instytucjonalnych w emisji, bo Alior w grudniu uplasował na tych samych warunkach emisję wartą 183,3 mln zł. Część inwestorów instytucjonalnych (banki, OFE) nie przepada wprawdzie za obligacjami podporządkowanymi (są przeciwieństwem papierów zabezpieczonych – w razie kłopotów spłacane są w ostatniej kolejności), ale rolę magnesu odgrywa zapewne obecność PZU w akcjonariacie banku.

W istocie nie są to zupełnie nowe konkluzje. Już przy wcześniejszych emisjach publicznych średnia wartość zapisu sięgała ponad 100 tys. zł, przekraczając nawet 300 tysięcy złotych (np. ostatnia emisja Kruka). Ciekawe byłyby statystyki dotyczące liczby zapisów poniżej np. 10 tys. zł, ale możemy przypuszczać, że zasada Pareto (20 proc. inwestorów obejmuje 80 proc. emisji) sprawdza się dobrze i w tego rodzaju subskrypcji. Gdyby rzeczywiście ją zastosować, to 20 proc. największych zapisów w przypadku Aliora miałoby średnią wartość 800 tys. PLN, a w przypadku Bestu 550 tys. PLN. Co nie przekreśla bynajmniej wartości udziału drobniejszych inwestorów (przy zastosowaniu Pareto ich średnie zapisy miałyby wartość odpowiednio 50 tys. PLN i 35 tys. PLN) – to oni nadają później płynność obligacjom na rynku wtórnym. A emisje z publicznych ofert są średnio trzy razy bardziej płynne niż cały rynek obligacji firm, co z kolei oznacza lepszą wycenę i możliwość trafniejszego doboru parametrów kolejnych emisji.

Wakacje na giełdzie

W dodatku sukcesy publicznych emisji obligacji mogą przyczynić się do rozwoju całego rynku – przyciągając zarówno nowych emitentów, jak i inwestorów. Już teraz wygląda to całkiem ciekawe – w minionym tygodniu prowadzono pięć publicznych emisji obligacji przeprowadzanych na podstawie prospektów, co nigdy wcześniej nie miało miejsca. Dla porównania – w 2012 r. mieliśmy czterech emitentów w całym roku.

Emil Szweda

Źródło:
Tematy

Komentarze (8)

dodaj komentarz
~Dim
Kto był akcjonariuszem Bestu to nie ruszy ich obligacji nawet kijem.

Co tam z obligacjami SK Banku ? Strata całkowita ?
~pokrzywdzony
Komu marzą się wysokie odsetki z tzw. polskich "obligacji" to niech zapozna się wcześniej z historią, U-boat Line, E-kancelarii, PCZ, Ganta, Religa Devlopment i dziesiątek innych.

http://www.stockwatch.pl/forum/tematy-35_Notowane-instrumenty.aspx
~loli
Bank te pieniadze zaliczy do kapitau ktory zlewaruje 1:8, wiec pomyslcie jakim ryzykiem obarczony jest ten kawalek kapitalu
~enzo
PBG i Gant tez na takich marzach obligacje wypuszczaly.
Getn placi obecnie troche wiecej. Mara pokazuje ryzyko jakim obarczone sa obligacje.
Nie ufam firmom ktore dzilaja od kwartau do kwartalu
~da
No bankier czas się pożegnać - na głównej puszczacie filmiki i w każdym artykule jakieś niepotrzebne wywiady- dlatego strona działa wolniej a przy internecie mobilnym tak jak u mnie kradniecie mi transfer - nie macie już mózgów? - ludzie przestańcie klikać w ich reklamy niech sobie zarabiają na puszczaniu filmików dla nikogo
~niepelnosprawny_org
jakie alternatywy?
~xxx
tyle ,że niewiadomo czy alior je wykupi ? :-) w końcu to drugi GNB :-)
~makler
Tak! Najlepiej liczony w pico sekundach 10(-12) 0,0000000000001sec
skoro Deutsche Bank przyznał się do spoofingu na złocie i srebrze, idąc na ugodę - inaczej przegrałby miliardy w procesie odszkodowawczym. Z całą pewnością nic takiego nie dzieje się na rynku obligacji... a dark pool, flash boys, fat fingers, to tylko literatura
Tak! Najlepiej liczony w pico sekundach 10(-12) 0,0000000000001sec
skoro Deutsche Bank przyznał się do spoofingu na złocie i srebrze, idąc na ugodę - inaczej przegrałby miliardy w procesie odszkodowawczym. Z całą pewnością nic takiego nie dzieje się na rynku obligacji... a dark pool, flash boys, fat fingers, to tylko literatura SF.
Czekam na te moje 500+ w obligacjach! To sobie pogram na HTF...

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki