Kurs banku Credit Suisse Group zniżkuje o 2,4% pod wpływem artykułu w jednej ze szwajcarskich gazet, która napisała, że bank ten może odpisać w straty dodatkowe 2,5 mld franków (2,3 mld $) w wyniku nietrafionych inwestycji w amerykańskie obligacje hipoteczne. W trzecim kwartale ten drugi największy bank w Szwajcarii przyznał się do odpisów rzędu 2,2 mld franków.
Z kolei brytyjski Sunday Times donosi, że przychody z ostatnich wyprzedaży organizowanych przez sklepy Marks & Spencer mogą być niższe niż rok wcześniej. W wyniku tych informacji kurs spółki spada o 3,8%. Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku sieci hipermarketów Sainsbury, których notowania zniżkują o 3,5%. Londyński Times napisał, że spółka mogła nie zrealizować świątecznej prognozy sprzedaży. Jeszcze więcej tracą akcjonariusze DSG International, którego kurs spada o 8,1%. Przyczyną kolejnej fali wyprzedaży walorów drugiej największej w Europie sieci sprzedaży elektroniki jest obniżenie rekomendacji przez analityków z Credit Suisse.
Na plusie są głównie spółki uważane za defensywne, czyli takie które przynoszą swoim udziałowcom zyski nawet w okresie gorszej koniunktury gospodarczej. Dlatego też kurs holenderskiego telekomu Royal KPN rośnie o 2,6%, akcje France Telecom drożeją o 2,9%, a walory koncernu farmaceutycznego GlaxoSmithKline dają dziś zarobić 3,8%.
O godzinie 16:30 na minusie jest większość giełd w Europie Zachodniej. Paryski CAC40 zniżkuje o 0,16%,schodząc do poziomu 5.438,10 pkt. Londyński FTSE100 spada o 0,65%, notując wynik 6.307,40 pkt. We Frankfurcie DAX pozostaje bez większych zmian na poziomie 7.803,86 pkt.
W poniedziałek tracą też akcjonariusze europejskiego koncernu zbrojeniowego EADS, który jednakże znany jest z produkcji cywilnych samolotów pasażerskich Airbus. Analitycy z Deutsche Banku uznali, że hossa na rynku samolotów w tym roku dobiegnie końca i zalecili swoim klientom sprzedaż papierów EADS. W efekcie kurs spółki zanurkował aż o 6,9%.
K.K.



























































