REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Mój dom - czyli o rynku nieruchomości w Polsce

2012-02-18 06:00
publikacja
2012-02-18 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Każdy marzy o swoich własnych czterech ścianach. Niestety dla większości ludzi wizja zakupu nowego mieszkania to tylko marzenie, dlatego szukamy mieszkania na rynku wtórnym. Ceny mieszkań na tym rynku są przedmiotem zainteresowania wielu Polaków.

Największe znaczenie dla kondycji branży nieruchomości będzie miała sytuacja makroekonomiczna Polski oraz to, jak Unia Europejska poradzi sobie z kolejna fazą kryzysu. Pamiętamy jeszcze nie tak dawny boom na tym rynku - dynamiczne wzrosty cen, których tempo przyprawiało o zawrót głowy.

Jednak rynek nieruchomości dostosowuje się do podstawowych praw w ekonomii - popytu i podaży i musi dostosować cenę do warunków panujących na naszym rodzimym rynku.

Rynek mieszkaniowy - istotne zmiany

Rok 2011 upłynął pod znakiem ograniczonego popytu i spadku cen mieszkań,
a nadchodzący rok 2012 nie wróży zmian na lepsze. Koniec roku to przede wszystkim zmiany, które mogą okazać się bardzo istotne dla przyszłych klientów, deweloperów i biur nieruchomości.

Do najważniejszych z nich możemy zaliczyć:

•    wygaszanie programu "Rodzina na swoim";
•    wejście w życie znowelizowanej rekomendacji S - nakazującej liczenie zdolności kredytowej dla maksymalnie 25-letniego okresu spłaty kredytu; przeprowadza również zmianę w wysokości wskaźnika DTI, czyli wysokości sumy rat zaciągniętych pożyczek w stosunku do osiąganych dochodów. Wskaźnik ten wyniesie dla kredytów walutowych 42%, a nie jak dotychczas 50%. Szacuje się, że nowa rekomendacja wpłynie na zmniejszenie zdolności kredytowej kredytobiorców o kilka, maksymalnie kilkanaście procent;
•    wejście w życie z dniem 29 kwietnia 2012 roku tzw. ustawy deweloperskiej - celem tej ustawy jest zapewnienie jak najpełniejszej ochrony klientom firm deweloperskich i ograniczenie ryzyka związanego z zakupem nieruchomości na rynku pierwotnym. Niektóre przepisy nowej ustawy można uznać za rewolucyjne, ponieważ istotnie zmienią one obowiązujący dotychczas sposób nabywania nieruchomości od deweloperów. Nowością tej ustawy jest definicja umowy deweloperskiej oraz szereg nowych zobowiązań nałożonych na deweloperów, tj. konieczność założenia rachunku powierniczego dla każdej realizowanej inwestycji, na którym będą kumulowały się wpłaty klientów - ma to na celu zabezpieczenie interesów nabywców mieszkań w przypadku upadłości dewelopera; innym obowiązkiem jest dostarczenie każdemu klientowi prospektu informacyjnego, który ma zawierać istotne informacje na temat realizowanej inwestycji, nabywanego mieszkania, bądź domu oraz informacje na temat sytuacji finansowej dewelopera.

Wprowadzenie powyższych przepisów jest bardzo potrzebne dla zapewnienia lepszej ochrony nabywcom nowych mieszkań i domów. Obie zmiany prawne zostały krytycznie przyjęte przez branżę deweloperską, gdyż spowodują wzrost kosztów tej działalności. Większość firm przerzuci je najprawdobodobniej na klientów, wliczając je do cen mieszkań.

Rynek nieruchomości – wczoraj, dziś i jutro

Wizja wchodzącej w życie od nowego roku rekomendacji S nakręciła popyt na nowe mieszkania w ostatnich tygodniach tego roku. Banki i deweloperzy kuszą niższymi cenami, rezygnują z prowizji oraz wydłużają okres kredytowania - nawet do 45 lat.

Coraz częściej klient może również utargować znaczny upust pomiędzy ceną ofertową a transakcyjną. Z danych agencji nieruchomości Metrohouse wynika, że najmniejsze różnice między tymi cenami zanotowano w  Warszawie (4,5%) i Łodzi (5,4%), a większe w Gdańsku (6,4%), w Poznaniu (6,7%), we Wrocławiu (7,5&) w Krakowie (8,4%) i w Gdyni (aż 12,5%). Były to duże kwoty, jeśli weźmiemy pod uwagę wysokie ceny mieszkań.

Liczba mieszkań oddanych do użytku i pozwoleń na ich budowę (2000-2011)

Źródło: http://rynekpierwotny.com/articles/article/310/ (1.01.12r.).

Istotny wpływ na takie działania instytucji finansowych ma odwlekanie w czasie decyzji
o zakupie mieszkań, wynikające z przekonania kupujących o dalszym spadku cen. Nie należy także zapominać o negatywnym wpływie na rynek nieruchomości krążącego nad Polską widma kryzysu, który już wstrząsnął wieloma europejskimi gospodarkami. Według wielu specjalistów to właśnie nieruchomości powszechnie uznawane są za najbezpieczniejszą formę lokowania kapitału na trudne czasy, jednak niewielu postępuje w myśl tej starej zasady i inwestorzy lokują swój kapitał w inne produkty finansowe (lokaty, inwestycje w papiery wartościowe). W naszym kraju nie traktuje się nieruchomości jako lokaty. Tego typu inwestycja wciąż pozostaje mało popularna.

Według prognoz Federacji Porozumienie Polskiego Rynku Nieruchomości, nasz rynek będzie w zapaści jeszcze przez 3 lata. Według przeprowadzonych wśród pośredników przez federację badań wynika, że 60 proc. z nich spodziewa się w ciągu najbliższych dwóch lat dalszych spadków cen mieszkań o ok. 20 proc., a 40 proc. też przewiduje spadki cen, ale tylko o ok. 10 proc . Również prognozy Home Broker potwierdzają spadki cen na rynku nieruchomości.

Wiele wskazuje na to, że w dalszym ciągu to sprzedający - zarówno osoby prywatne, jak i deweloperzy - będą musieli dostosowywać swoje oczekiwania i ceny swoich ofert do możliwości finansowych kupujących. Należy również zaznaczyć, że po stronie popytowej rynku kluczowe znaczenie będzie mieć też tzw. percepcja kryzysu. Chodzi z jednej strony o to, jak duże będą obawy potencjalnych nabywców o pogorszenie sytuacji na rynku pracy, a z drugiej o to, czy duża liczba ofert sprzedaży nie skłoni ich do odłożenia w czasie transakcji. Według doradców Home Broker w 2012 roku czas potrzebny do zawarcia umowy przedwstępnej będzie wynosił ok. 100 dni. W całym 2011 roku umowę przedwstępną zawierano przeciętnie po 82 dniach od podpisania umowy pośrednictwa. Cały proces sprzedaży trwał średnio 114 dni, choć pod koniec roku przekroczył 150 dni.

Co przyniesie nam 2012? Tego nie można jednoznacznie przewidzieć, jednak wejście w życie znowelizowanej rekomendacji S i ustawy deweloperskiej zmusi firmy deweloperskie do obniżenia cen i sprzedaży tych mniej atrakcyjnych lokali. Bardzo duże znaczenie na zakupy na rynku mieszkaniowym będzie miała oferta kredytowa banków. Potencjalnego Polaka nie stać na mieszkanie, większość ludzi z młodego pokolenia spłaca kredyty hipoteczne, które i tak zostały im z trudem przyznane. Według portalu RynekPierwotny.com, przy założeniu, że popyt utrzyma się na obecnym poziomie, spowoduje to znaczną redukcję nawisu podażowego nowych lokali mieszkalnych w średnim terminie, szczególnie w segmencie najbardziej poszukiwanych mieszkań 2-pokojowych. Byłby to pierwszy znak dla kolejnego etapu ożywienia koniunktury. Mogłoby to oznaczać, że 2012 rok byłby w Polsce najkorzystniejszym okresem zakupów i inwestycji na rynku nieruchomości, zwłaszcza nieruchomości  mieszkaniowych w segmencie popularnym.

Co przyniesie nowy dzień, tego nie wie nikt, miejmy nadzieję, że ustabilizuje się rynek finansowy, a co za tym idzie - nastroje inwestorów, a banki i ich oferta produktowa będą atrakcyjne dla i tak już zdezorientowanego klienta.


Piotr Murjas


TAM MIESZKAM - głos Polaków z zagranicy. Tylko w Bankier.pl

Zobacz poprzednie odcinki z tej serii!

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
W portfelu ma 200 mln zł. „Najwięcej pieniędzy można zarobić tam, gdzie rynek się myli"
Tematy

Komentarze (11)

dodaj komentarz
~8ung
wiecznie trąbili o wzrostach cen wiecznie bylo "tanio" aż się kompletnie skompromitowali. w połowie 2011 nagle zmiana frontu i wielcy "pesymiści" buhaha takie firemki powinny byc zdjęte z rynku.
~Student
Wiecie dlaczego ceny mieszkań są tak wysokie? Odpowiedź: reglamentacja działalności gospodarczej i zawód pośrednika w obrocie nieruchomościami. Razem przechodzą szkolenia, zadają na nich pytania, zapoznają się z analizą rynku... raczej narzuconą im analizą przez finansjerę, radzą się jeden drugiego, wprowadzają prawie identyczne Wiecie dlaczego ceny mieszkań są tak wysokie? Odpowiedź: reglamentacja działalności gospodarczej i zawód pośrednika w obrocie nieruchomościami. Razem przechodzą szkolenia, zadają na nich pytania, zapoznają się z analizą rynku... raczej narzuconą im analizą przez finansjerę, radzą się jeden drugiego, wprowadzają prawie identyczne prowizje i ceny. W efekcie na mieszkaniach jest bańka, a jak klient się zapyta pośrednika dlaczego tak drogo, to ten odpowie: "takie ceny, pan zobaczy sobie gdzie indziej, wszędzie tyle kosztuje", bo koledzy ustalają tak samo... Na szczęście jest coraz więcej okazji aby w przyzwoitej cenie kupić dobry samochód, dlatego, ze komuna nazywająca siebie prawicą nie wpadła jeszcze na to aby stworzyć zawód "pośrednik w obrocie samochodami".
~lki
Jest dokladnie tak jak piszesz.

Znajoma z pracy wystawiła w necie (na gumtree) oferte sprzedazy mieszkania - na ursusie 54m. Wystawila za 350k, bo szybko potrzebowala kasy, poza tym w mieszkanie trzeba sporo zainwestowac. Nastepnego dnia jej ogloszenie bylo praktycznie na kazdym portalu z nieruchomosciami w necie - te same
Jest dokladnie tak jak piszesz.

Znajoma z pracy wystawiła w necie (na gumtree) oferte sprzedazy mieszkania - na ursusie 54m. Wystawila za 350k, bo szybko potrzebowala kasy, poza tym w mieszkanie trzeba sporo zainwestowac. Nastepnego dnia jej ogloszenie bylo praktycznie na kazdym portalu z nieruchomosciami w necie - te same zdjecia, opis lekko zmieniony za UWAGA 480 tysiecy.
Oczywiscie kontakt do posrednika. Mieszkanie sprzedalo sie za 410tys, z czego posrednik dostal 34 tysie (chcial 40).
Takie sa wlasnie realia w Wawie..
~wz odpowiada ~lki
nie wiem co jarasz, ale 8000/m2 w Ursusie to jest jakiś inny poziom świadomości.
~lki odpowiada ~wz
fajki jaram, a to co napisalem to slowa kolezanki. Po co mialaby sciemniac, raczej chwalila sie, ze dostala o ponad 30k wiecej niz sie spodziewala..
~hehe odpowiada ~lki
No to ładnie jakiś jeleń przepłacił...
~Bob odpowiada ~lki
Czyli posrednicy nadal mysla ze jest eldorado. Jezeli ktos sprzzedaje po przeplaconej cenie to nie znaczy ze taka jest cala rzeczywistosc. W warszawie cena metra wroci do 5500 i nie wiecej. Wszysko powyzej to czysta spekulacja i kupowanie g.... w papierku.
~Normalny
Ten TREND daje radę, mam nadzieje, że nie da się przekupić deweloperom jak Wielgo.
~setu
No to będzie MASAKRA pośrednikow.. cenki -1% tygodniowo, co wy na to deweloperzy i pośrednicy i bankierzy? im szybciej ceny spadną, tym szybciej znowu będzie rynek działał.
~kość słoniowa
Ceny mieszkań w słabych lokalizacjach spadną bardzo dużo, w dobrych dużo.
Pozdrawiam.

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki