REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Miękki nadzór?

2008-06-22 13:00
publikacja
2008-06-22 13:00
Nadzór stoi na stanowisku, że banki powinny dbać o posiadanie odpowiedniego kapitału na poczet ewentualnych gorszych czasów, ale akcjonariusze banków chcą dywidendy. W końcu nie po to, zgodnie z zaleceniami fachowców, długoterminowo inwestują w akcje banków, żeby zarabiać na sprzedaży, ale po to, by mieć udział w zyskach.

Paradoksem jest zatem, że sugestie KNF można odbierać jako przeciwstawianie się interesom akcjonariuszy. Oczywiście urząd nie może nakazać bankom, które przecież mają dobre wyniki, by wstrzymały się z wypłatą dywidendy. Tym bardziej, że nie dzieją się w Polsce – w kontekście kryzysu subprime – jakichś szczególnie dramatyczne wydarzenia, które uzasadniałyby pozbawienie akcjonariuszy pieniędzy. Po wtóre – przewodniczący KNF sam przyznaje, że zalecenie ograniczenia przez banki wypłat udziału w zyskach nie jest żadną formalną regulacją.

Ostatni przypadek, kiedy przy wtórze werbli przeforsowano w dużej spółce rezygnację z dywidendy, zdarzył się rok temu w PZU, a więc w podmiocie niegiełdowym. W dodatku przyczyny były na wskroś polityczne. Drobni akcjonariusze podczas walnego zgromadzenia mocno protestowali, ale akcjonariusz większościowy ani myślał ich słuchać. W przypadku banków taka blokada mogłaby mieć miejsce w PKO BP SA, jednak jest to tylko hipoteza. Banki różnie podeszły do apelu przewodniczącego Stanisława Kluzy. Akcjonariusze Pekao SA na dywidendę przeznaczyli ponad 70 proc. zysku – więcej niż rok wcześniej. Akcjonariusze Millennium – prawie połowę. W BZ WBK dywidenda przypadająca na akcję jest o połowę niższa niż za 2006 r.

Sugestie nadzoru każą poważnie pomyśleć o ewentualnych polach konfliktu. Nie między KNF a instytucjami nadzorowanymi (bo tu zawsze się coś znajdzie, a poza tym duży może więcej i ma lepszych prawników), ale między nadzorem a drobnymi akcjonariuszami, których ochrona – dla dodania pikanterii sprawy – leży w obszarze zainteresowań komisji. Drobny akcjonariusz chce części pieniędzy z zysku wypracowanego przez firmę, w którą zainwestował. Nie ma jednak wielkiej siły przebicia na walnym. Ale pamiętać trzeba, że reprezentantami drobnych akcjonariuszy są jeszcze inwestorzy instytucjonalni: fundusze inwestycyjne, ubezpieczyciele na życie i – może nawet przede wszystkim – OFE, jako reprezentujące obowiązkowe inwestycje emerytalne. O inwestycjach dobrowolnych można bowiem powiedzieć: sam tego chciałeś, Grzegorzu Dyndało, więc licz się z ryzykiem. Jednak w przypadku OFE nie jest już tak łatwo z argumentami na rzecz wstrzymania się z wzięciem pieniędzy, które można zainwestować i pomnażać na korzyść przyszłości.

Sugestie nadzoru zaliczyć można do quasi-regulacji i to bardzo „miękkich”. Jeśli jednak KNF również do takich narzędzi zamierza się odwoływać (a to czasami bywa skuteczniejsze niż gospodarka nakazowo-rozdzielcza), to musi pamiętać o stopniu edukacji inwestorów. Przewodniczący Kluza oczywiście zapewniał, że nie ma żadnych zagrożeń dla sektora bankowego. I że do żadnej paniki na rynku nie doszło. Jednak – być może – warto, żeby KNF pomyślał o tym, jak na przyszłość trafiać z takimi stwierdzeniami nie tylko do emocji inwestorów (a te, co widać było na forach internetowych, bywały mocne i przekładały się na równie mocne słowa), ale także do ich wiedzy. Można bowiem odnieść wrażenie, że nadzór przemówił nie do wszystkich interesariuszy.

Trudno polemizować z chęcią dmuchania na zimne. Jednak wspomniane reakcje „forumowiczów” dają poczucie, że odebrali intencje nadzoru jako chęć centralnego sterowania rodem z całkiem innych czasów, jako chęć „zabrania” ich, słusznie należnych, pieniędzy. To nie ułatwia budowania poczucia odpowiedzialności akcjonariusza, nawet tego najmniejszego, za spółkę. Nie jest łatwo być nadzorem między Scyllą a Charybdą.

Anna Lach

Więcej na ten temat oraz na inne tematy dotyczące finansów i bankowości można przeczytać w Miesięczniku Finansowym BANK

Zaprenumeruj BANK
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Spór o przymusowe wykupy akcji. Jak Ministerstwo Finansów ugięło się przed korporacjami
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki