REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Międzynarodowy Fundusz Walutowy pomoże Polsce?

2009-04-10 07:16
publikacja
2009-04-10 07:16
Dodaj Bankier.pl w Google
Polska może być następnym po Meksyku krajem, który będzie wnioskować o pożyczkę z Międzynarodowego Funduszu Walutowego - taką opinię cytowaną przez Agencję Bloomberga wydał bank Barclays Capital.

Pieniądze mogłyby pochodzić ze specjalnej puli przeznaczonej dla państw o napiętych finansach publicznych. Analitycy banku uważają, że uruchomienie takiej linii byłoby dla Polski dobrym zabezpieczeniem płynności finansowej. Ponadto pomogłaby umocnić złotego, który osłabił się w ciągu ostatnich 6 miesięcy o ponad 22 proc. w stosunku do walut obcych.

Z takiego kredytu skorzystał w zeszłym tygodniu Meksyk. Kasę państwa zasiliło 47 mld dol. z MFW. Polska na razie nie zabiega o pomoc MFW.

Polska: Magdalena A. Olczak
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Najcenniejszy koncern farmaceutyczny świata w Polsce testuje leki. „Od onkologii po otyłość”
Tematy

Komentarze (17)

dodaj komentarz
~rysiul
3 razy wiecej wydoili niz chcą pozyczyc
~Joop
Czy to nie łapka Podkańskiego K:)))) z ARiMR
~ignacy
jeszcze raz :

"Posiadacze kapitału będą stymulować
popyt klasy robotniczej na
coraz większe ilości towarów, mieszkań
i wytworów techniki.
Jednocześnie będą udzielać coraz
więcej coraz droższych kredytów
na zakup tych dóbr, aż rzeczone kredyty
nie będą mogły być spłacane.
Niespłacane kredyty doprowadzą
do
jeszcze raz :

"Posiadacze kapitału będą stymulować
popyt klasy robotniczej na
coraz większe ilości towarów, mieszkań
i wytworów techniki.
Jednocześnie będą udzielać coraz
więcej coraz droższych kredytów
na zakup tych dóbr, aż rzeczone kredyty
nie będą mogły być spłacane.
Niespłacane kredyty doprowadzą
do bankructwa banków, które z
kolei zostaną znacjonalizowane.
To w rezultacie doprowadzi do
powstania komunizmu".
Karol Marks, 1867 rok.
(za iskry.pl)

... i to jest cała ekonomia dzisiejszych czasów, bardzo prosta i ZŁA ... żaden kredyt nie pobudzi żadnej gospodarki gdy, ktoś to kiedyś policzył ... do firmy w Polsce może wejśc około 30!!! róznych kontroli i zamknąc biznes natychmiast ... watachy BIUROKRATÓW muszą oczywiście udowodnic , że są do czegoś potrzebne i to robią bez skrupułów ... do tego dochodzą grupy bandziorów trzymających sztamę z policją , sędziami , prokuratorami itd. ... nie mówiąc już o tym , że wspólna waluta miała pobudzic popyt na wspólnym rynku a już jest jasne i bezsprzeczne , że jest CAŁKOWICIE odwrotnie ...
itd. itd.
~Maks
I jeszcze jedno (cyt.):
" "Publikacja w przyszłym miesiącu rezultatów bankowych stress-testów może oznaczać negatywne zaskoczenie i duży impuls do wyprzedaży akcji" — uważa Goldman Sachs.
Dodaje, że nie mamy jeszcze do czynienia z początkiem nowego rynku byka.
"Postrzeganie obecnego cyklu jako
I jeszcze jedno (cyt.):
" "Publikacja w przyszłym miesiącu rezultatów bankowych stress-testów może oznaczać negatywne zaskoczenie i duży impuls do wyprzedaży akcji" — uważa Goldman Sachs.
Dodaje, że nie mamy jeszcze do czynienia z początkiem nowego rynku byka.
"Postrzeganie obecnego cyklu jako normalny jest groźne, bo mamy do czynienia z załamaniem się rynku kredytowego i oddłużaniem bilansów spółek" — sądzą analitycy banku.
Euforia na giełdach póki co ma słomiane nogi - będą jeszcze spieprzać gdzie raki zimują

Pozdrawiam
~sierota marycha
jestesmy na 4-ce, termin zwaly o charakterze free fall zalezy od szybkosci z jaka napompuja indeksy, w wolnej chwili poczytaj watek

http://www.bankier.pl/forum/temat_do-dieta-elliot,6814379.html
~sierota marycha odpowiada ~sierota marycha
najnowszy raport IEA wskazuje, ze zapotrzebowanie na rope jest najnizsze od 2004 r - o czyms to swiadczy, choc moze nie dla wszystkich wlaczajac kryzysowego narzeczonego
~kryzysowy narzeczony odpowiada ~sierota marycha
a jakie to ma dzis znaczenie zasadne? us maja zapasy wieksze niz potrzeba a ropa jakos na leb nie leci a wrecz przeciwnie powoli drozeje. miedz tez drozeje. no ale ty jeszcze o tym nie wiesz bo kolko jest z betonu i poza wzajemna adoracja niczego wiecej nie widza
~eddek odpowiada ~kryzysowy narzeczony
Ropa spadnie, jak spadną indeksy giełdowe, a te w tym tygodniu nieźle się nadmuchały. Jak zobaczymy rekordowe minima na spółkach, 1/3 zbankrutuje lub zostaną przejęte za bezcen, ropa będzie po 25 USD może mniej, to wtedy będzie dno.
Od takiego twardego dna odbicie będzie wysokie.
~Maks
A gdzie tu widzisz podpuchę?
Powiedziano, że (cyt.): Analitycy banku uważają, że uruchomienie takiej linii byłoby dla Polski dobrym zabezpieczeniem płynności finansowej. Ponadto pomogłaby umocnić złotego, który osłabił się w ciągu ostatnich 6 miesięcy o ponad 22 proc. w stosunku do walut obcych.
Nawet słuchając i oglądając
A gdzie tu widzisz podpuchę?
Powiedziano, że (cyt.): Analitycy banku uważają, że uruchomienie takiej linii byłoby dla Polski dobrym zabezpieczeniem płynności finansowej. Ponadto pomogłaby umocnić złotego, który osłabił się w ciągu ostatnich 6 miesięcy o ponad 22 proc. w stosunku do walut obcych.
Nawet słuchając i oglądając media wieszczące zgodnie z wytyczonym kierunkiem partii nie jest tajemnicą, że płynność finansowa jest uboga, że powinno dofinansować sektor bankowy (vide uboga akcja kredytowa, która powoduje straty, co z kolei spowoduje dodatkowe ograniczenie akcji kredytowej - zakręcająca się spirala). Rudy PLN dodrukować nie może (bo co to da), więc jest zdany na łaskę możnych tego świata. Dzisiaj w Radio TOK FM jakiś prezes czegośtam (nie wiem kto to był, bo nie słuchałem od początku) powiedział, że jeśli istnieją instrumenty, które zwiększą płynność finansową, to sektor bankowy nie jest zagrożony. Na pytanie, czy są takie instrumenty, odpowiedział, że są (ale jakie nie powiedział :-) )
Umocnienie złotówki, czy zwyżki na GPW nie spowodują wyjścia Polski z kryzysu i nie zrobią z Polski z dnia na dzień potęgi światowej (jak powiedział wczoraj Ziutek - idąc tym tropem najpotężniejszą gospodarką na świecie są Węgry).
Kryzys na świecie zaczął się od sektora bankowego (spadający przemysł i wzrastające bezrobocie są tego skutkami), a teraz zaczyna docierać do Polski (zawsze kraje regionu są opóźnione mniej więcej o pół roku).
Uważaj, bo za chwilę rozpęta się piekło.
Skończ narzeczony z pseudo patriotyzmem, bo tak naprawdę umacniająca się złotówka powoduje spadek konkurencyjności Polski, co w konsekwencji zapowiada głębszą recesję.
Przecież tak naprawdę, to nie jest ważne, czy złotówka jest mocna czy słaba. Ważne, by kraj się rozwijał, by realne dochody ludności wzrastały i tworzone były miejsca pracy - 3 podstawowe kryteria konkurencyjnej gospodarki.

Pozdrawiam
~js
jesli mogę coś dodać, to przypomnę że wszelkie pieniążki które idą z BŚ i innych politycznych burdeli, sa zazwyczaj obłożone klauzulami. Warto je znać. Najczęściej służą do wyssania pożyczonej kasy. i uzależnienia rządu.
Później dzwoni jakiś z Goldmana i mówi krótko: ryży, sprzedajesz jutro 40 kg złota, aport.

Powiązane: Meksyk

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki