W ostatnich dniach trwający od początku roku wzrost notowań miedzi uległ odwróceniu. Od stycznia do początku marca, kiedy to kurs czerwonego metalu ustanowił nowy rekord na poziomie 8.860$, ceny wzrosły aż o jedną trzecią. Tymczasem od tego rekordu metal ten potaniał już o 11,9%.
Głównym czynnikiem odpowiedzialnym za obecne spadki jest umacniający się dolar. Amerykańska waluta zyskuje względem euro od czasu wtorkowej obniżki stóp procentowych w USA - Rezerwa Federalna zredukowała koszty kredytu o 75 pkt. bazowych, podczas gdy inwestorzy liczyli na 1 pkt. proc. Mocniejszy dolar czyni surowce w nim kwotowane droższymi dla inwestorów dysponujących innymi walutami, co zmniejsza popyt i przyczynia się do spadku cen.
Ponadto inwestorzy obawiają się spowolnienia gospodarczego w USA - ostatnie dane makroekonomiczne wskazują, że przemysł i budownictwo już znalazły się w recesji. Stany Zjednoczone są drugim po Chinach konsumentem miedzi.
W czwartek o godzinie 12:30 tona miedzi w Londynie kosztowała 7.810 dolarów, czyli o 2% mniej niż na zamknięciu wczorajszych notowań. Jeszcze w poniedziałek cena tego metalu wynosiła ponad 8.500$ za tonę.
K.K.





























































