Klienci poszukujący kredytów hipotecznych uważnie selekcjonują banki, w których składają wnioski. Wyniki ankiety przeprowadzonej przez Narodowy Bank Polski pokazują, że popyt na rynku rozkłada się nierównomiernie – część banków zauważa napływ klienteli, a spora grupa odczuła jej znaczący odpływ. W III kwartale tego roku polityka kredytowa banków nie zmieniła się jednak radykalnie.

Image licensed by Ingram Image
Z punktu widzenia potencjalnych kredytobiorców warunki cenowe proponowane dziś przez banki mogą wydawać się atrakcyjne. Niskie stopy procentowe sprawiły, że raty są znacznie niższe niż np. przed rokiem. To jednak tylko złudzenie – banki od dłuższego czasu podnoszą marże, czyli składnik ceny pieniądza, który jest niezmienny w całym okresie kredytowania.
NBP zauważa, że drugi kwartał z rzędu rósł odsetek banków, które deklarowały podwyższenie marż w kredytach mieszkaniowych. W ankiecie ponad połowa banków przyznała, że dokonała niekorzystnych dla klientów zmian w cennikach. Efekt ten rzuca się w oczy przy porównaniu warunków cenowych narzucanych przez kredytodawców obecnie i przed rokiem. Niektóre instytucje proponują marże wyższe nawet o ponad 1 pp. niż 12 miesięcy temu.
Jedni widzą ruch, inni tylko marazm
Popyt na kredyty mieszkaniowe kształtują dziś dwa przeciwstawne czynniki – niskie stopy zachęcają do zaciągania zobowiązań i sprawiają, że rośnie zdolność kredytowa przeciętnego klienta. Z drugiej strony część klientów zwleka z podjęciem decyzji i oczekuje na start programu „Mieszkanie dla młodych”. W tej sytuacji, jak zauważają autorzy raportu, rezultaty sprzedaży zależne są w sporej części od stosowanych narzędzi promocji.

Niektóre banki aktywnie promują swoje produkty i zbierają owoce takich akcji. W przeprowadzonym przez NBP badaniu otrzymane od kredytodawców głosy ważone są ich udziałem w rynku. W efekcie analitycy banku centralnego zauważają ogólny wzrost popytu na kredyty mieszkaniowe (około 13 proc. netto, czyli z uwzględnieniem wag). Około jedna czwarta banków, które stwierdziły wzmożony ruch, określiła wzrost popytu jako znaczny.
Druga grupa instytucji widzi jednak zupełnie inne tendencje. Jedna czwarta z ankietowanych banków stwierdza, że w III kwartale kredytobiorców ubyło. Skarżący się na słabnący popyt w przeważającej części twierdzą, że odpływ klienteli był znaczny.
Koniec roku bez podwyżek?
W ostatnich trzech miesiącach tego roku banki nie planują dokonywania znaczących zmian w polityce kredytowej. Trzy czwarte przebadanych przez NBP instytucji spodziewa się pozostać przy dotychczasowych zasadach. Pozostali kredytodawcy przewidują zaostrzenie warunków pożyczania.
| »Zobacz najnowszy ranking kredytów hipotecznych |
Podobnie prezentują się oczekiwania dotyczące napływu klientów – większość banków spodziewa się, że sytuacja nie ulegnie zmianie. Nieliczni kredytodawcy liczą na wzmożony popyt w końcówce roku, co może oznaczać, że planują okresowe promocje.
Michał Kisiel, analityk Bankier.pl






























































