Dzień po trzeciej z rzędu obniżce stóp procentowych w Rezerwie Federalnej i po ustanowieniu nowego historycznego szczytu S&P500 zakończył sesję delikatnym spadkiem.


W środę bank centralny USA dokonał trzeciej z rzędu obniżki stóp procentowych, co przynajmniej w teorii powinno było wspierać ceny akcji. Tyle że ten ruch był od dawna oczekiwany i uwzględniony w wycenach. A sam komunikat FOMC zdawał się sugerować, że na następne obniżki ceny pieniądza w najbliższym czasie nie ma już co liczyć.
Mimo to w środę S&P500 ustanowił nowy rekord wszech czasów, na wysokości 3050,10 punktów. W czwartek przeważały jednak spadki. Mimo próby odrabiani a strat w ostatnich minutach sesji S&P500 zakończył dzień utratą 0,30% i na poziomie 3037,56 pkt. A więc wciąż powyżej lipcowego szczytu.
Nasdaq, który w październiku nie poprawił lipcowego maksimum, w czwartek zaliczył kosmetyczną obniżkę o 0,14%. Wciąż bez nowego rekordu pozostaje Dow Jones, który zanotował spadek o 0,52%, ale utrzymał się powyżej 27 000 punktów.

Podczas gdy amerykańskie indeksy znajdują się w pobliżu historycznych szczytów, dane z realnej gospodarki pozostają przeciętne. Po dynamicznym wzroście w lipcu wyraźnie wyhamowała dynamika wydatków konsumenckich. We wrześniu wydatki Amerykanów wzrosły nominalnie o 0,2% mdm przy wzroście dochodów o 0,3% mdm. Dane te były zgodne z oczekiwaniami ekonomistów.
Oficjalny deflator wydatków konsumpcyjnych (PCE) pozostał umiarkowanie niski i wyniósł 1,3% rdr wobec 1,4% w sierpniu. Po wyłączeniu cen żywności, paliw i energii wskaźnik ten obniżył się z 1,8% do 1,7% rdr wobec 2-procentowego celu Rezerwy Federalnej. W dobrej formie pozostawał rynek pracy – cotygodniowa liczba bezrobotnych wyniosła 218 tys. (wobec 213 tys. poprzednio), czyli nieco powyżej 50-letniego minimum.
Fatalnie zaprezentowały się za to dane z przemysłu, co jednak można zrzucić na karb wielkiego strajku pracowników fabryk samochodowych. Z tego powodu Chicago PMI zaliczył spadek z 47,1 pkt. do 43,2 pkt. wobec oczekiwań rynkowych na poziomie 48,0 pkt.Ten sam strajk zapewne też poważnie zaburzy październikowe statystyki zatrudnienia w sektorach pozarolniczych (non-farm payrolls).
Słabo, ale nie tragicznie, prezentują się wyniki spółek. Raporty za trzeci kwartał przedstawiło już większość spółek z indeksu S&P500. Najnowsze szacunki analityków zakładają spadek zysków o 0,8% rdr. Na początku miesiąca spodziewano się regresu o 3% rdr. Na froncie wynikowym pozytywnie zaskoczył Facebook, którego akcje podrożały o 1,8%. O ponad 2,2% zwyżkowały notowania Apple’a po tym, jak producent iPhone-ów ucieszył inwestorów prognozami sprzedaży na IV kwartał.
Dużo niepokoju pozostawia stan negocjacji handlowych między USA i ChRL. Rynek wciąż żyje nadzieją, że w listopadzie nastąpi przełom i zostanie podpisane chociaż częściowe porozumienie. Sytuację skomplikował bunt Chilijczyków, w wyniku którego rząd Chile musiał odwołać listopadowy szczyt państw Pacyfiku, na którym podobno miało dojść do podpisania chińsko-amerykańskiej ugody.
Krzysztof Kolany
































































