Jak powiedział Radiu Gdańsk - po operacji czuje się świetnie i ma zapas nowej energii do działania. Jego serce pracuje równo, a on sam - jak zapewnia - nigdy wcześniej nie czuł się tak dobrze.
Lech Walęsa nie zamierza przechodzić tradycyjnego okresu rekonwalescencji - nie chce brać urlopu czy zwolnienia lekarskiego. Zamierza jednak wypełniać zalecenia amerykańskich kardiologów. Przez dwa miesiące nie będzie mógł podnosić lewej ręki, a za trzy miesiące - będzie musiał poddać się kolejnej kontroli.
Zabieg wszczepienia rozusznika był konieczny, ponieważ były prezydent cierpi na arytmię i chorobę wieńcową. Wcześniej mówiło się także o planowanym przeszczepie serca. Po wizycie w klinice w Houston okazało się, że przeszczep na pewno w najbliższym czasie nie będzie konieczny - dodał Lech Wałęsa.
Źródło:IAR






























































