W czwartek kurs EUR/USD zanotował spore spadki i zatrzymał się ponad poziomem 1,57$. Mocniejszy dolar zmniejsza atrakcyjność inwestycji w surowce i zazwyczaj doprowadza do spadku ich cen.
Jednak dzisiaj notowania miedzi wydają się być relatywnie odporne na aprecjację dolara. Czerwonemu metalowi pomógł codzienny raport o zapasach londyńskiej giełdy – rezerwy miedzi w składach LME zmniejszyły się o 1,3 tys. ton i osiągnęły wartość 112,5 tys. ton. Obecnie zapasy miedzi znajdujące się w magazynach giełd w Londynie, Nowym Jorku i Szanghaju są o 25% niższe niż przed rokiem.
Jednakże brokerzy na rynku miedzi narzekają na bardzo słaby popyt zgłaszany przez rzeczywistych odbiorców. Część handlujących uważa, że nowe zlecenia pojawią się dopiero, gdy kurs czerwonego metalu zejdzie poniżej 8.000$ za tonę.
Tymczasem w Londynie w południe za tonę miedzi z trzymiesięcznym terminem dostawy płacono 8.620 dolarów, czyli o 0,9% mniej niż na wczorajszym zamknięciu notowań na LME.
Z kolei na dzisiejszej sesji w Szanghaju kurs miedzi poszedł w górę o 1%, zmniejszając różnicę cen pomiędzy Londynem a Chinami. Do zakupów kontraktów na czerwony metal zachęciły inwestorów wzrosty na rynku akcji – dzisiaj indeks SSEC wystrzelił w górę o 9,3%.
K.K.



























































