W kwietniu inflacja producencka w Wielkiej Brytanii wzrosła do poziomu 7,5% r/r z wartości 6,2% miesiąc wcześniej. Tymczasem ekonomiści spodziewali się, że ceny hurtowe wzrosną w kwietniu „zaledwie” o 6,4% w ujęciu rocznym.
Dane te pokazały silną presję inflacyjną ze strony producentów, co może przełożyć się na wzrost cen w całej gospodarce – według prognoz analityków kwietniowy wskaźnik CPI wyniesie 2,6%, czyli najwięcej od 12 miesięcy (w marcu było to 2,5%).
Tymczasem Bank Anglii od września ubiegłego roku powoli obniża stopy procentowe, bojąc się, że coraz gorsza koniunktura na rynku nieruchomości doprowadzi do powtórzenia się scenariusza amerykańskiego. Dlatego też od początku roku cena pieniądza w Zjednoczonym Królestwie spadła z 5,5% do 5,0%.
Jednakże wzrost inflacji napędzany przez coraz wyższe koszty przedsiębiorstw może skłonić brytyjskie władze monetarne do pozostawienia stóp procentowych bez zmian. W rezultacie dzisiaj funt umacnia się o 0,3% względem dolara, o godzinie 14:30 notując kurs 1,9562$. Jednego funta można było zamienić na 203,33 jenów, czyli o 1,2% więcej niż w piątek. Na polskim rynku walutowym funt był kwotowany na poziomie 4,2917 złotego, czyli o 0,7% wyżej niż przed weekendem.
K.K.





























































