REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kuczyński: tymczasem Titanic dalej płynie z grającą ciągle orkiestrą

2008-06-03 14:39
publikacja
2008-06-03 14:39
Dodaj Bankier.pl w Google
Ostatnio wszyscy rzucili się na temat: droga ropa. Można o tym rzeczywiście mnóstwo napisać. Ja tylko przypomnę to, o czym już pisałem w „Parkiecie”. Skala wzrostu cen nie ma nic wspólnego z klasyczną ekonomią, gdzie o cenie decydują relacje na linii popyt - podaż.

Teraz o szybkości wzrostu lub spadku ceny decyduje „trzeci element”, czyli fundusze inwestycyjne. Wiem, że ta teza jest gwałtownie zwalczana przez część społeczności analityczno-ekonomicznej, ale ceny baryłki od początku lat osiemdziesiątych XX wieku do 2002 roku oscylowały pomiędzy 10 a 30 dolarów. Od 2002 do 2008 roku ropa zdrożała jednak aż o oszałamiające 550 procent. A przecież relacje między podażą, a popytem były dokładnie takie same jak na przykład w latach 1986-1992, kiedy cena ropy trzymała się blisko poziomu 20 USD za baryłkę.

Międzynarodowa Agencja Energii informuje, że w 2002 roku popyt na ropę wynosił około 78 mln baryłek dziennie, a w 2008 około 87 milionów. Popyt wzrósł (podaż też) o nieco ponad 10 procent, a ceny o 500 procent. Nic dziwnego, że rozsądne analizy mówią o usprawiedliwionej fundamentalnie cenie ropy w okolicach 60-70 USD za baryłkę. Przecież wzrost ceny o 200 procent przy wzroście popytu o 10 procent jest naprawdę wystarczający.

Więcej na blogu Piotra Kuczyńskiego. Zapraszamy.
Źródło:
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~ja
to ameryka pasie tych w turbanach generujac posrednio swoje zyski w wydobyciu bo wszedzie udzialy maja ich firmy
~duck
Tania ropa juĹź sie skonczyla. A droga skonczy sie za 20 lat.
www.peakoil.pl
~baret
nareszcie coś rozsądnego od pana kuczyńskiego ;)))

dramatyczne dmuchanie cen ropy pod każde doniesienie o wybuchu ropociągu i spadku zapasów w usa jest po prostu karykaturalne
rynek stał się karykaturą samego siebie
~lon
powstają wielorakie fundusze dmuchające balony
a to ropy
a to miedzi
a to mąki
a to nieruchomości
a to ziemi
a to magazynow
a to ryżu
a to miodu
niedlugo oprą sie na wódce
~pit_bb
Wszystko by się zgadzało gdyby no właśnie jest jedno ale (cały czas rośnie podaż pieniądza). Tak więc mamy cały czas wzrost inflacji.
Kiedys za dolara można było o wiele więcej kupić niż dziś.
Spora część inwestorów kupuje ropę jako hedge w związku z inflacją i spadkiem wartości dolara.
Tak więc za wzrostem ropy stoi czynnik
Wszystko by się zgadzało gdyby no właśnie jest jedno ale (cały czas rośnie podaż pieniądza). Tak więc mamy cały czas wzrost inflacji.
Kiedys za dolara można było o wiele więcej kupić niż dziś.
Spora część inwestorów kupuje ropę jako hedge w związku z inflacją i spadkiem wartości dolara.
Tak więc za wzrostem ropy stoi czynnik spadku siły nabywczej dolara.
Jak dalej będą drukować pieniądze to surowce popędzą w górę, to pewne.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki