REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kryzys wypchnie złotego z ERM2

2009-01-22 06:00
publikacja
2009-01-22 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google
NBP nie miałby szans na utrzymanie złotego w systemie ERM2 w obecnych warunkach rynkowych – oceniają analitycy. Sposobem byłaby pomoc ze strony EBC.

Krótka symulacja wystarczy, by uświadomić sobie, na jak duże ryzyko wystawiony zostałby NBP, gdyby złoty był w ERM2 – w którym wahania kursu waluty są ograniczone – na początku głównej fali kryzysu, czyli pod koniec września ubiegłego roku. Pierwszą interwencję w obronie naszej waluty bank centralny musiałby przeprowadzić już dwa miesiące później. Prawdopodobnie na jednej by się nie skończyło, bo kurs złotego od początku grudnia trwale wykraczał poza dopuszczalne pasmo wahań z symulacji.

– NBP nie jest w tej chwili w stanie odwrócić tendencji na rynku walutowym – uważa Przemysław Kwiecień, analityk X-Trade Brokers.

– Gdyby teraz przyszło nam wprowadzać złotego do korytarza, to własnymi siłami nasz bank centralny by sobie nie poradził. Jeśli Europejski Bank Centralny nie zadeklarowałby pomocy, to nie byłoby szans na utrzymanie złotego w systemie – dodaje Kwiecień.

Zdaniem analityków InvestBanku polski rynek walutowy jest dość płynny, co sprzyja napływowi krótkoterminowego kapitału portfelowego, na dodatek znaczna część transakcji odbywa się bezpośrednio między podmiotami zagranicznymi. Poza tym wielkość obrotów na rynku złotego jest stosunkowo wysoka na tle innych krajów regionu, co jeszcze bardziej naraża NBP na wysokie koszty. Najważniejszą amunicją, jaką bank centralny ma w walce ze słabnącym kursem, są tzw. aktywa rezerwowe. Tymczasem od sierpnia do grudnia 2008 r. ich wartość wyrażona w euro znacznie spadła: z 55,3 mld do 44,1 mld euro.

Zdaniem Przemysława Kwietnia bank centralny powinien wykorzystać bieżącą sytuację rynkową, by przetestować skuteczność ewentualnych działań przy obronie złotego. – NBP mógłby przy mało płynnym rynku próbować zapobiegać wahaniom kursu. To pozwoliłoby na nabranie pewnego doświadczenia przed ERM2. Pamiętajmy, że NBP nie przeprowadzał interwencji od 10 lat – mówi Kwiecień.

Osłabienie złotego może mieć też inną dobrą stronę – jeśli tylko rząd i NBP trafią z wejściem do ERM2 w moment, kiedy koniunktura zacznie się poprawiać, a złoty jeszcze będzie pozostawał słaby. Jeśli parytetem centralnym będzie drogie euro, to ryzyko dalszej deprecjacji złotego – już w wężu – będzie mniejsze. A łatwiej bronić złotego przed nadmiernym umocnieniem niż przed jego silnym osłabieniem.

– Słaby złoty przy wejściu do ERM2 z takiego punktu widzenia byłby korzystny, bo łatwiej byłoby go utrzymać w paśmie wahań – mówi Mikołaj Kusiakowski, analityk TMS Brokers. – Nie byłoby zbyt dużo miejsca na osłabienie złotego. A w przypadku umocnienia naszej waluty zawsze można by ją rewaluować – dodaje.

Rewaluacja oznaczałaby zmianę parytetu wymiany złotego na euro. Według Ludwika Koteckiego, rządowego pełnomocnika do spraw przyjęcia euro, już samo wejście do korytarza zakończy deprecjację złotego. Jak powiedział wczoraj dziennikarzom, obecność złotego w ERM2 spowoduje wzrost wiarygodności Polski, co będzie działało w kierunku umocnienia naszej waluty.

Gazeta Prawna 22.01.2009 (15) – forsal.pl - str. A-3

Marek Chądzyński
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
W portfelu ma 200 mln zł. „Najwięcej pieniędzy można zarobić tam, gdzie rynek się myli"
Tematy

Komentarze (14)

dodaj komentarz
gra....
~ksiezyc napisał
>Skrzypek,gdzie podziałeś tyle euro?>

Czy już wiadomo gdzie?
~Euromaniak
Musze się zgodzić z przedmówcą jeśli ustalimy kurs odniesienia na 3,8PLN a ponoć tak będzie bo jest to optymalna wartość PLN to niema problemu. Jeśli chodzi o kredytobiorców, który maja teraz wielki ból do ekipy rządzącej to jestem pełen podziwu. Jak brałeś kredyt na 200 000 PLN w frankach i bankowiec ci zachwalał kredyt że jest Musze się zgodzić z przedmówcą jeśli ustalimy kurs odniesienia na 3,8PLN a ponoć tak będzie bo jest to optymalna wartość PLN to niema problemu. Jeśli chodzi o kredytobiorców, który maja teraz wielki ból do ekipy rządzącej to jestem pełen podziwu. Jak brałeś kredyt na 200 000 PLN w frankach i bankowiec ci zachwalał kredyt że jest tani to się cieszyłeś i klaskałeś uszami a teraz ratunku. Uspokój się kolego bo zapewne kredyt masz na 30 lat lub więcej więc jeszcze sytuacja się 10 razy zmieni( stopy procentowe pójdą do góry parę razy i na dół, to złoty się wzmocni a może osłabnie spokojnie) Chyba że masz kredyt na 1 lub 2 lata udzielony to jesteś kretynem. Pozdrawiam
~Jarek
Tu musi wkroczyć prawo kanoniczne i zatuszować tą sporawe raz na zawsze a w tym mają matacze czarni sukienkowi super wiekową tradycje nie siania a dobrego zbierania która to technika udziela się całemu NARODOWI !
~kos odpowiada ~Jarek
Zapytajcie Balcerowicza on wie gdzie się podziało euro ile złota opylił i po jakiej cenie.
~uhlenbeck
przeciętny student 2 roku matematyki albo ekonomii wie to od dawna tylko tępe ryże łby są odporne na jakikolwiek rozum. tak prymitywnego rządu nie było w tym kraju od czasów bagna SLD/PSL z 15 lat temu.
~Jarek
Skrzypek jest PISowski cienias !
~Krzysiek
Jeśli ktoś były idiotą i ustalił kurs odniesienia na 3,3zł to artykuł miałby sens, ale jak ktoś kurs odniesienia ustaliłby na 3,8zł to nie było by problemu (-15%=3,3zł; +15%=4,36zł).
Zresztą wtedy prowadzanie ERM2 było niemożliwe, a dziś można by spokojnie ustalić kurs na 4zł i bronic granic 3,4zł oraz 4,6zł, lub nawet powyżej
Jeśli ktoś były idiotą i ustalił kurs odniesienia na 3,3zł to artykuł miałby sens, ale jak ktoś kurs odniesienia ustaliłby na 3,8zł to nie było by problemu (-15%=3,3zł; +15%=4,36zł).
Zresztą wtedy prowadzanie ERM2 było niemożliwe, a dziś można by spokojnie ustalić kurs na 4zł i bronic granic 3,4zł oraz 4,6zł, lub nawet powyżej 4 zł za Euro go ustalić.
~gosc1
Czy EBC moze nam pomagac w utrzymaniu 'stabilnego' kursu zlotowki? Przeciez wtedy to nie bedzie zaden wyczyn!
~Joł
Niestety wejście do ERM2 ugotuje osoby, które zaciągnęły kredyty walutowe, bo nasz bak centralny bedzie bronił zł przed umocnieniem. Życie w Polsce to jak lektura Kafki...
~sese
Nie do końca masz rację. Bank Centralny będzie bronił zł przed umocnieniem, ale tylko do momentu wejścia do ERM, aby zachować sobie bezpieczny margines in minus, czyli złotówka wejdzie do ERM po kursie ca. +10..+12% od stanu równowagi, którą określa się na 3.9-4.0 e/pln. Oznacza to, że właśnie powoli zbliżamy się do maksymalnego Nie do końca masz rację. Bank Centralny będzie bronił zł przed umocnieniem, ale tylko do momentu wejścia do ERM, aby zachować sobie bezpieczny margines in minus, czyli złotówka wejdzie do ERM po kursie ca. +10..+12% od stanu równowagi, którą określa się na 3.9-4.0 e/pln. Oznacza to, że właśnie powoli zbliżamy się do maksymalnego dopuszczalnego kursu złotówki, na którym Bank Centralny będzie mógł sobie potestować skutecznośc interwencji. I tak przypuszczam, że przy kursie 4,4-4,5 e/pln nastąpi kontrolne zbicie do 4.0-4.2 i obserwacja. Jeżeli kurs utrzyma się przez dłuższy czas, to pewnie nastąpi kontrolowany powrót do 4.4 i wejście do korytarza. A wtedy już żadne interwencje nie będą potrzebne. Przez kolejne 2 lata złotówka powinna samoistnie umocnić się do 3.9-4.0 i finalnie po kursie 3,7-4.0 zostac przewalutowana na euro.
No chyba, że coś się dupnie...ale co złego to nie ja :))

Powiązane: Waluty

Ważne linki