2009-01-14 07:30 Źródło: POLSKA Gazeta Krakowska
Kryzys obniży ceny mebli, rtv i odzieży
Zamierzasz wymienić meble lub sprzęt audiowizualny? Wszystko wskazuje, że
na brak promocji i wyprzedaży nie będziesz w tym roku narzekał. Zdaniem
analityków spowolnienie gospodarcze spowoduje, że popyt na wiele produktów
spadnie, a producenci i handlowcy będą zmuszeni ciąć swoje marże. Coraz
bardziej prawdopodobne jest, że w 2009 r. potanieją meble, samochody,
telewizory, komputery, a niewykluczone, że również odzież i obuwie.
- Wbrew pozorom, mimo że rosną ceny energii, a kursy walut utrzymują się na wysokim poziomie, ceny wielu produktów konsumpcyjnych, zwłaszcza tych, które nie są artykułami pierwszej potrzeby, mogą spaść - uważa Piotr Bielski, analityk banku BZ WBK. Branżą, która podobnie jak producenci samochodów jako jedna z pierwszych zmuszona została do cięcia cen, jest przemysł meblarski. Krach w branży budowlanej na Zachodzie pociągnął za sobą ograniczenie zapotrzebowania na meble czy stolarkę okienną. Eksport załamał się, magazyny pękają w szwach. Już w listopadzie produkcja mebli drewnianych była o 5 proc. niższa niż przed rokiem, a mebli kuchennych o 27 proc. Dlatego coraz więcej producentów tnie ceny, starając się opróżnić magazyny z zapasów.
Bydgoskie Fabryki Mebli, galerie Ludwik Styl oferują teraz swoim klientom rabaty sięgające 10-20 proc. Styczniowe wyprzedaże w salonach meblarskich są bardziej atrakcyjne niż kiedykolwiek. W sieci Jysk komplet do jadalni - stół plus cztery krzesła - kosztuje teraz zaledwie 300 zł zamiast 718 zł, a skórzana dwuosobowa sofa - 850 zł zamiast 1399 zł. Jeden z większych producentów mebli - Forte - kilka dni temu poinformował, że zwolni około 180 osób. Meble będą tańsze także dlatego, że spadają ceny drewna. Po tym, jak załamało się budownictwo i spadł popyt na surowiec, Lasy Państwowe zmuszone są obniżać ceny. W ostatnich miesiącach ubiegłego roku surowiec dla tartaków potaniał o ok. 9 proc. w porównaniu do 2007 r.- wynika z informacji Ministerstwa Środowiska. A wszystko wskazuje, że ze względu na spadek popytu ceny nadal będą się obniżać.
Ale tanieć będą też inne produkty, które nie są artykułami pierwszej potrzeby. A to dlatego, że znacząco spadnie na nie popyt. W sytuacji, gdy nasze płace nie będą rosły już tak szybko jak do tej pory, a zatrudnienie w gospodarce zmniejszy się, zwiększy się skłonność Polaków do oszczędzania. Już teraz konsumenci zaczynają wydawać pieniądze ostrożniej. Z danych GUS wynika, że sprzedaż detaliczna, która jeszcze niedawno rosła w tempie dwucyfrowym (w pierwszym półroczu średnio w tempie 18 proc.), w listopadzie wzrosła o zaledwie 2,3 proc. Ekonomiści prognozują, że w styczniu wzrost może być bliski zeru. - W całym 2009 r. dynamika sprzedaży wyniesie ok. 4 proc. - ocenia Piotr Bielski, analityk BZ WBK.
Słabnący popyt zmusi handlowców i producentów do cięcia marż. Firmy będą robić wszystko, by przyciągnąć klientów. To może być więc dobra strona nadchodzącej recesji. - Potanieją artykuły audiowizualne, na przykład telewizory, sprzęt fotograficzny, a także komputery. Już w ubiegłym roku ich ceny spadły o 13 proc. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że w przyszłym roku obniżka może być nawet większa, sięgnąć może 15-20 proc. - mówi Krzysztof Wołowicz, analityk banku BPS. Jedni ekonomiści mówią tylko o stagnacji, inni widzą szansę na kilkuprocentowe cięcia. - W drugiej połowie roku złoty powinien się umocnić. Sądzę, że także ceny odzieży i obuwia spadną o około 4-5 proc. - ocenia Piotr Bielski z BZ WBK.
POLSKA Gazeta Krakowska
Joanna Pieńczykowska
- Wbrew pozorom, mimo że rosną ceny energii, a kursy walut utrzymują się na wysokim poziomie, ceny wielu produktów konsumpcyjnych, zwłaszcza tych, które nie są artykułami pierwszej potrzeby, mogą spaść - uważa Piotr Bielski, analityk banku BZ WBK. Branżą, która podobnie jak producenci samochodów jako jedna z pierwszych zmuszona została do cięcia cen, jest przemysł meblarski. Krach w branży budowlanej na Zachodzie pociągnął za sobą ograniczenie zapotrzebowania na meble czy stolarkę okienną. Eksport załamał się, magazyny pękają w szwach. Już w listopadzie produkcja mebli drewnianych była o 5 proc. niższa niż przed rokiem, a mebli kuchennych o 27 proc. Dlatego coraz więcej producentów tnie ceny, starając się opróżnić magazyny z zapasów.
Bydgoskie Fabryki Mebli, galerie Ludwik Styl oferują teraz swoim klientom rabaty sięgające 10-20 proc. Styczniowe wyprzedaże w salonach meblarskich są bardziej atrakcyjne niż kiedykolwiek. W sieci Jysk komplet do jadalni - stół plus cztery krzesła - kosztuje teraz zaledwie 300 zł zamiast 718 zł, a skórzana dwuosobowa sofa - 850 zł zamiast 1399 zł. Jeden z większych producentów mebli - Forte - kilka dni temu poinformował, że zwolni około 180 osób. Meble będą tańsze także dlatego, że spadają ceny drewna. Po tym, jak załamało się budownictwo i spadł popyt na surowiec, Lasy Państwowe zmuszone są obniżać ceny. W ostatnich miesiącach ubiegłego roku surowiec dla tartaków potaniał o ok. 9 proc. w porównaniu do 2007 r.- wynika z informacji Ministerstwa Środowiska. A wszystko wskazuje, że ze względu na spadek popytu ceny nadal będą się obniżać.
Ale tanieć będą też inne produkty, które nie są artykułami pierwszej potrzeby. A to dlatego, że znacząco spadnie na nie popyt. W sytuacji, gdy nasze płace nie będą rosły już tak szybko jak do tej pory, a zatrudnienie w gospodarce zmniejszy się, zwiększy się skłonność Polaków do oszczędzania. Już teraz konsumenci zaczynają wydawać pieniądze ostrożniej. Z danych GUS wynika, że sprzedaż detaliczna, która jeszcze niedawno rosła w tempie dwucyfrowym (w pierwszym półroczu średnio w tempie 18 proc.), w listopadzie wzrosła o zaledwie 2,3 proc. Ekonomiści prognozują, że w styczniu wzrost może być bliski zeru. - W całym 2009 r. dynamika sprzedaży wyniesie ok. 4 proc. - ocenia Piotr Bielski, analityk BZ WBK.
Słabnący popyt zmusi handlowców i producentów do cięcia marż. Firmy będą robić wszystko, by przyciągnąć klientów. To może być więc dobra strona nadchodzącej recesji. - Potanieją artykuły audiowizualne, na przykład telewizory, sprzęt fotograficzny, a także komputery. Już w ubiegłym roku ich ceny spadły o 13 proc. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że w przyszłym roku obniżka może być nawet większa, sięgnąć może 15-20 proc. - mówi Krzysztof Wołowicz, analityk banku BPS. Jedni ekonomiści mówią tylko o stagnacji, inni widzą szansę na kilkuprocentowe cięcia. - W drugiej połowie roku złoty powinien się umocnić. Sądzę, że także ceny odzieży i obuwia spadną o około 4-5 proc. - ocenia Piotr Bielski z BZ WBK.
POLSKA Gazeta Krakowska
Joanna Pieńczykowska
- Re: Kryzys obniży ceny mebli, rtv i odzieży Autor: ~Jarek 2009-01-14 10:53
- Spokojnie nie chodzi o plucie ale o normalność czas średniowiecza dawno minął i czarni sukienkowy muszą z tego sobie zdawać sprawę !
- Kryzys obniży ceny mebli, rtv i odzieży Autor: ~FineWine 2009-01-14 10:32
- Zatem skoro takie smutne prognozy dla tych branż, a są to najczęściej Polskie firmy lub Polscy podwykonawcy w sektorze odzieżowym, obuwniczym czy meblarskim to dla wszystkich prowadzących działalność (..)
| ||||||||||||||||
| ||||||||||||||||||||||||||
Zobacz także
- 2011-06-30
-
- 06:12
- Mimo kryzysu jesteśmy zadowoleni z życia [IAR]
- 2011-04-19
- 2011-04-17
-
- 16:08
- Bank Światowy ostrzega przed kryzysem [IAR]
- 2011-04-16
-
- 09:46
- G20 będzie zapobiegać kryzysom gospodarczym [IAR]
- 2011-01-17
-
- 19:14
- Polska przygotuje raport o walce z kryzysem [IAR]
Gorące tematy
Najnowsze
- 2012-05-29
-
- 12:14
- Małopolskie: Unijne dotacje dla wiejskich gmin z pow. dąbrowskiego [PAP]
- 12:04
- SLD apeluje o opóźnienie wprowadzenia programów lekowych [IAR]
- 12:03
- Mieszkańcy okolic Giżycka chcą odszkodowań za budowę wiatraków [PAP]
- 11:57
- Donald Tusk w Rzymie. Rozpoczął się polsko-włoski szczyt międzyrządowy [IAR]
- 11:56
- Kierowców czekają wyższe ceny OC [Bankier.pl]








Dodaj komentarz