Obawy o stan japońskiej gospodarki wzmogła w środę agencja ratingowa Fitch, który negatywnie oceniła kondycję 19 czołowych japońskich banków, w tym największej na świecie grupy bankowej - Mizuho Holdings.
W umacnianiu się dolara nie przeszkodził nawet gwałtowny spadek kontraktów terminowych na indeksy amerykańskie, a potem zniżka na otwarciu sesji w USA.
Na początku sesji w USA dolar wzrósł powyżej poziomu 121 jenów i był najmocniejszy od połowy lipca 1999 roku. Znacznie mniejsza okazała się zwyżka euro wobec jena. Za wspólną walutę płacono 109,65 jena, czyli tylko o 1/4 jena więcej niż na wtorkowym zamknięciu.
Początkowe spadki na amerykańskich giełdach nie osłabiły także kursu dolara wobec euro. Kurs wspólnej waluty podlegał w środę gwałtownym wahaniom. Najpierw euro spadło do poziomu 90,75 centa, aby nastepnie wzrosnąć do 92 centów.
Na początku sesji w USA za euro płacono około 91 centów, czyli o 1/2 centa mniej niż na zamknięciu we wtorek.