Według "Gazety Wyborczej" lekarze z Centrum Medycznego Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles wykazali, że psie towarzystwo spowodowało u pacjentów spadek o 24 procent poziomu lęku. Pieski zdołały obniżyć u chorych stężenie adrenaliny o 17 procent. Po psiej wizycie w szpitalu pacjentom spadło ciśnienie krwi w lewym przedsionku serca - średnio o 10 proc. Natomiast chorym odwiedzanym tylko przez obcych ludzi ciśnienie to skoczyło o 3 proc. Pacjenci odwiedzani przez psy mieli też niższe ciśnienie w prawym przedsionku serca, mniejszy poziom noradrenaliny oraz spokojniejszy puls.
Dziennik pisze też o badaniach opublikowanych w "British Medical Journal" , tym razem dotyczących delfinów. Naukowcy z uniwersytetu w Leicester w Wielkiej Brytanii stwierdzili, że pływanie z delfinami łagodzi objawy depresji. Jedna z teorii mówi, że ozdrowieńczy wpływ mają wysyłane przez delfiny ultradźwięki. Cytowany przez gazetę naukowiec twierdzi natomiast, że decydującą rolę odgrywają emocje związane z przebywaniem w pobliżu delfinów. Jego zdaniem te zwierzęta są zdolne do nawiązania bliskich relacji z człowiekiem, co dla chorego może mieć szczególne znaczenie.
"Gazweta Wyborcza"/łut/pul
Źródło:IAR






























































