REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Koniec z bezkarnością wykonawców robót budowlanych

2008-09-22 06:44
publikacja
2008-09-22 06:44
Dodaj Bankier.pl w Google
Przygotowana przez Ministerstwo Infrastruktury nowelizacja prawa budowlanego likwiduje instytucję pozwoleń na budowę, ale jednocześnie zaostrza odpowiedzialność projektantów, inwestorów i wykonawców robót budowlanego. Uproszczenie procesu budowlanego, co zakładają autorzy projektu, spowoduje ograniczenie uprawnień i odpowiedzialności starostów, którzy nie będą już wydawać pozwoleń na budowę.

– To przede wszystkim uczestnicy procesu budowlanego będą musieli zadbać, aby obiekt został wybudowany zgodnie ze sztuką budowlaną. Do tego potrzebne jest szczegółowe określenie w prawie budowlanym odpowiedzialności karnej i finansowej uczestników procesu budowlanego oraz sposobu jej egzekwowania – mówi Olgierd Dziekoński, wiceminister infrastruktury odpowiedzialny za budownictwo.

Odpowie projektant i inwestor

Projekt nowelizacji prawa budowlanego przewiduje istotne zwiększenie roli i odpowiedzialności inwestora. Będzie on odpowiedzialny m.in. za:
sprawdzanie wykonania projektu budowlanego pod względem zgodności z przepisami techniczno-budowlanymi, zapewnienie nadzoru nad robotami budowlanymi przez inspektora nadzoru inwestorskiego oraz dokonanie wymaganych odbiorów robót budowlanych w trakcie realizacji inwestycji i przed zgłoszeniem do rejestracji zakończonych prac.(...)

Projektant będzie także ponosił pełną odpowiedzialność za uzyskanie niezbędnych opinii, uzgodnień, pozwoleń oraz wykonanie projektu zgodnie z przepisami prawa budowlanego, wiedzą oraz zgodą urbanistyczną. Jeżeli w wyniku błędów w projekcie powstaną szkody, to pełną odpowiedzialność za nie poniesie projektant. Zdaniem Izby Architektów RP takie przeniesienie odpowiedzialności za prowadzoną inwestycję na projektanta budzi poważne wątpliwości.

– Skutkować ono będzie egzekucją odpowiedzialności na podstawie stosunków cywilnoprawnych, a nie w oparciu o przepisy prawa administracyjnego, jak jest to obecnie – wyjaśnia architekt Piotr Rożen, wiceprezes Krajowej Rady Izby Architektów.

Odpowiedzialność karna

Nowelizacja zakończy też bezkarność wykonawców, którzy dziś odpowiedzialność za swoje działania ponoszą w bardzo ograniczonym zakresie. Według nowych przepisów będą oni odpowiedzialni za powołanie kierownika budowy oraz przestrzeganie wymagań w zakresie bezpieczeństwa i ochrony zdrowia osób zatrudnionych przy budowie. Po zakończeniu prac wykonawca będzie zobowiązany do uporządkowania terenu budowy oraz doprowadzenia jej do stanu przewidzianego w projekcie.


Jakie dodatkowe obowiązki otrzymają projektanci ? Czy każdy wykonawca robót budowlanych będzie mógł być pociągnięty do odpowiedzialności na podstawie przepisów karnych określonych w prawie budowlanym? Jakie zaostrzenie rygorów postępowania dyscyplinarnego przewiduje Projekt ? Od kiedy będą obowiązywały nowe przepisy ?

Arkadiusz Jaraszek

Więcej: Gazeta Prawna 22.09.2008 (185) – str.9
Źródło:
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~URBAN
Niestety, chyba autor nie zna procesu budowlanego i nie chce dostrzec wpływu na projekt właśnie deweloperów i urbanistów.
Nowe prawo budowlane to nie jest żaden koniec bezkarności wykonawców, bo:
po pierwsze - projekt nie definiuje wykonawcy - o kogo zatem chodzi - w praktyce okaże się, że o pana Janka od kielni a nie o generalnego
Niestety, chyba autor nie zna procesu budowlanego i nie chce dostrzec wpływu na projekt właśnie deweloperów i urbanistów.
Nowe prawo budowlane to nie jest żaden koniec bezkarności wykonawców, bo:
po pierwsze - projekt nie definiuje wykonawcy - o kogo zatem chodzi - w praktyce okaże się, że o pana Janka od kielni a nie o generalnego wykonawcę,
po drugie - kierownik budowy powołany przez wykonawcę - śmiechu warte - nie nazywajmy go kierownikiem budowy a stróżem interesów wykonawcy - panem "jak by tu przyciąć koszty",
po trzecie - to tylko i wyłącznie podrożenie kosztów inwestycji - konieczność powołania inspektora nadzoru bez względu na rozmiar inwestycji - dodatkowa osoba do opłacenia,
nie ma tu także mowy o skróceniu procesu budowlanego - to mżonki - tylko o zmianie nazwy z "pozwolenia na budowę" na "rejestrację", co w mniemaniu większości może oznaczać brak decyzji i ingerencji ze strony organu ale tak niestety nie jest - organ może wzywać do uzupełnienia złożonych dokumentów, jak wzywał a terminu związanego z "niezwykle nowatorskim aktem" organu NIE SKRÓCONO - było to dni trzydzieści i jest.

Reasumując, gdy wczytamy się w projekt, to nie znajdziemy tam ułatwień dla inwestorów a właśnie wzrost ich odpowiedzialności, wzrost kosztów inwestycji i zero ochrony ze strony urzędnika, który czasami zauważył istotne braki w projekcie. Duma urażona projektantów bolała i w efekcie mamy taki oto bubel z Ministerstwa.

Co ciekawe - w uzasadnieniu projektu znajdziemy także ogromne koszty tej nowelizacji, które głównie obciążą gminy - czy nas obywateli stać, by na swój koszt chronić interesy deweloperów i ułatwiać pracę projektantom -
CZY O TO CHODZIŁO?




~ksiezyc
??? Spółka zbuduje, sprzeda, zbankrutuje i co?

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki