
Program Rodzina na swoim zachęcił do kupna mieszkania lub domu wiele tysięcy osób. Możliwość zaoszczędzenia kilkuset złotych miesięcznie w pierwszych ośmiu latach kredytowania była impulsem do podjęcia decyzji o kredycie między innymi wśród osób wynajmujących, które postanowiły płacić za własne, zamiast za czyjeś. Rządowy program kusił także deweloperów i właścicieli mieszkań – powodowane tym podwyżki cen nieruchomości grały na nerwach szczególnie planującym zakup mieszkania bez Rodziny na swoim.
Rodzina na swoim znika, od kwietnia 2013 r. kolejne dopłaty
Z początkiem drugiego kwartału 2012 roku pojawiła się informacja o nowym programie „Setka dla Lokatora”, mającym wspierać finansowo osoby chcące kupić swoje własne mieszkanie. Zasady mają się jednak znacznie różnić od tych obowiązujących obecnie.
Z dopłat do kredytu hipotecznego będą mogli skorzystać obecni najemcy mieszkań, którzy w sumie przez co najmniej 3 lata nie zerwali umowy o wynajem, regularnie przelewając właścicielowi opłatę związaną z zajmowaniem pokoju czy mieszkania, ze swojego rachunku bankowego. Udokumentowanie ww. płatności będzie stanowiło podstawę do udzielenia dopłaty. Jej wysokość sięgnie maksymalnie 15 proc. całkowitego kosztu kredytu i rozłożona zostanie na 100 pierwszych rat. Powiązanie dopłat z etapem wynajmowania mieszkania ma zapewnić płynną realokację na rynku mieszkaniowym.
Niedotrzymanie wymogu minimalnego okresu wynajmu będzie usprawiedliwione wyłącznie sytuacją, gdy wypowiedzenie umowy nastąpiło przez właściciela mieszkania, nie zaś przez przyszłego kredytobiorcę który zaprzestał opłacania wynajmowanego mieszkania.
Limit wiekowy osób, które będą mogły ubiegać się o dopłaty pozostaje taki sam jak w przypadku Rodziny na swoim – 35 lat. Z dopłat będą mogły skorzystać zarówno małżeństwa, osoby pozostające w wolnych związkach, jak i osoby samotne. Limity cen za metr kwadratowy i maksymalną powierzchnię (w przeliczeniu na jedną osobę) mieszkań mają zostać podane do informacji publicznej przed kwietniem 2013 roku. Dotacjami będą mogły być objęte wyłącznie mieszkania z rynku pierwotnego.
Deweloperzy zacierają ręce
Zakończenie programu Rodzina na swoim odczuliby przede wszystkim deweloperzy, którzy przygotowali mieszkania pod program, a których sprzedać im się nie udało. Informacja o nowym rozwiązaniu rozbudziła nadzieje na dalsze ożywienie rynku mieszkań z pierwszej ręki. Ograniczenie oferty programu tylko do rynku pierwotnego ma spowodować rozrost nowych inwestycji, a jednocześnie wesprzeć tych, którzy chcą znaleźć swój kąt z dala od ścisłego centrum miasta.
Bankier.pl
UWAGA! Tekst jest primaaprilisowym żartem opublikowanym 1.04.2012 r. Informacje w nim zawarte nie są prawdziwe.



























































