Japoński indeks Nikkei 225 zniżkował dzisiaj o 0,6% do 9729,9 punktów. Umocnienie jena to też po części skutek wycofywania się inwestorów ze struktur typu carry trade, których efektem jest uzależnianie zysków od stóp procentowych państw, które uważane są za obarczone wyższym ryzykiem. Co wpłynęło na takie decyzje graczy?
Dyrektor zarządzający Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Dominique Strauss-Kahn, stwierdził w Pekinie, że ożywienie gospodarcze na świecie może następować bardzo wolno. Na pocieszenie, w celu uspokojenia rynków, dodał jeszcze, że nie spodziewa się, aby nastąpiło drugie dno recesji. Zadeklarował także, że chiński juan będzie wkrótce uwzględniany w tzw. specjalnych prawach ciągnienia (SDR), jednostce rozliczeniowej MFW.
„Perspektywy dla gospodarki na najbliższą przyszłość pozostają ciągle niepewne, tak więc inwestorzy wycofują się z części długich pozycji zajmowanych na walutach o wyższych stopach procentowych. Pozycje te finansowane są kredytami w jenie i dolarze, które obecnie się umacniają”, uważa Toshiya Yamauchi z Ueda Harlow.
W ciągu ostatnich czterech dni euro osłabiło się w stosunku do jena o 1,9%. W środę za jedno euro płacono nawet 135,32 jenów, dzisiaj było to już 132,77 jenów, czyli 1,1% mniej niż kurs omawianej pary w czasie wczorajszego maksimum.
TW





























































